Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

133540 miejsce

Krwawe wybory parlamentarne w Iraku

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2010-03-07 13:02

Krwawo rozpoczęły się wybory parlamentarne w Iraku. W Bagdadzie porządku pilnuje 200 tysięcy funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa. Nie byli oni jednak w stanie zapobiec serii ataków w stolicy, w których zginęły 24 osoby, a 60 zostało rannych.

Od momentu otwarcia lokali wyborczych w Bagdadzie eksplodowało też około 20 pocisków moździerzowych. Celem ataków były przede wszystkim punkty do głosowania. Sześć pocisków spadło na teren tak zwanej "zielonej strefy" - silnie chronionego centrum miasta, w którym znajdują się urzędy, ambasady i dowództwo wojsk amerykańskich.

Pomimo ataków frekwencja w dużych miastach jest dość spora. W punktach wyborczych można zauważyć kolejki Irakijczyków oczekujących na oddanie swego głosu.

Ze względu na zagrożenie zamachami, w wielu miastach Iraku zaostrzono środki bezpieczeństwa. W niektórych miejscach obowiązuje godzina policyjna, wprowadzono też całkowity zakaz poruszania się samochodami. Irackie władze wzmocniły również swoje siły na granicy z Iranem. Przejścia graniczne z tym krajem zostały zamknięte na czas głosowań.

Wybory w Iraku zakończą się o godzinie 15 czasu polskiego, chyba, że będzie zachodziła potrzeba przedłużenia głosowań w niektórych punktach.

Już w czwartek odbyły się pierwsze głosowania do irackiej Rady Reprezentantów. Do urn poszła jedynie część obywateli tego kraju, ale i wówczas nie udało się wszystkim zapewnić bezpieczeństwa. W zamachach zginęło co najmniej 14 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Przed głównym terminem wyborów głosowało tysiące pracowników rządowych, więźniowie i ciężko chorzy obywatele. Łącznie do urn mogło pójść wcześniej 600-700 tysięcy Irakijczyków. Większość z nich to członkowie sił bezpieczeństwa.

O 325 miejsc w irackim parlamencie ubiega się ponad 6 tysięcy kandydatów. Uprawnionych do głosowania jest 19 milionów Irakijczyków, w tym spora część mieszkających poza granicami kraju. Procesowi wyborczemu w tym kraju przypatruje się pół miliona obserwatorów.

Nowi deputowani do Rady Reprezentantów wybiorą później premiera i prezydenta Iraku. Jest spora szansa, że na obu tych stanowiskach pozostaną politycy, którzy obecnie pełnią te urzędy.

Według sondaży, na zwycięstwo w wyborach może bowiem liczyć szyickie ugrupowanie pod wodzą premiera Nuri al-Malikiego. Aby mieć większość w parlamencie, będzie ono jednak musiało utworzyć koalicję z innymi szyickimi partiami.

Wybory parlamentarne są poważnym testem dla irackich władz. Wkrótce Irakijczycy sami będą musieli dbać o bezpieczeństwo w kraju. Wojska Stanów Zjednoczonych przygotowują się bowiem do zredukowania swoich sił w regionie. Amerykańskich kontyngent wojskowy zostanie zredukowany o około połowę latem tego roku, a w 2011 roku siły USA mają kompletnie wycofać się z Iraku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.