Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

41654 miejsce

Krwawiące Włochy, czyli słabnąca renoma Serie A

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-06-27 22:44

Piłkarskie Włochy przeżywają ostry zjazd. Na początku był to powolny trucht, który z czasem przerodził się w szybki bieg, aby w ostatnim czasie przyspieszyć niczym Usain Bolt. Ile jeszcze wytrzyma calcio?

Włoska Serie A od zawsze uważana była za jedną z najlepszych i najpotężniejszych lig na Starym Kontynencie. Do spółki z angielską, hiszpańską, niemiecką i francuską tworzyły grono głównych triumfatorów europejskich pucharów. Od zawsze uważana była też za ligę zbliżoną do Premier League i Primera Division, a znacznie przewyższającą Bundesligę, o Ligue 1 już nie wspominając. Triumfy Juventusu, Milanu i rzadziej Interu były codziennością w Europie, która od zawsze chciała unikać konfrontacji z zadziornymi Włochami. Reprezentacja zaliczana od dawna do światowej czołówki zdobywała mistrzostwo świata, a na kontynentalnym czempionacie grała w fazach zasadniczych. Piłkarze występujący we Włoszech zdobywali Złote Piłki, o innych nagrodach nie wspominając. Wielkość Calcio była niepodważalna. Niestety, jest to czas przeszły. Ostry zjazd w dół rozpoczął się tuż po zdobyciu przez Włochy złotego medalu na mundialu w Niemczech. Trwa do dziś. Miejmy nadzieję, że już niedługo.

Rozdmuchane Calciopoli

Wróćmy na chwilę do 2006 roku. W cieniu pięknej gry Italii na Weltmeisterschaft 2006, poważne trzęsienie ziemi przeszło przez południową ligę. Wyszło na jaw, że prezydenci i dyrektorzy sportowi naciskali na kolegium sędziowskie, by ci wyznaczyli im „przychylnego” arbitra. Opinia publiczna od razu zaczęła mylić ówczesne wydarzenia z korupcją w Polsce, która opierała się na sprzedaży meczów. We Włoszech nic takiego nie miało miejsca, nie było żadnych pieniędzy w kole zapasowym czy też tajemniczych kont bankowych na Madagaskarze. Wszystko opierało się na ustawianiu, ale sędziów, którzy mieli być bardziej przychylni dla wybranej drużyny. Głównym zamieszanym w całą aferę był dyrektor generalny Juventusu, Luciano Moggi. Moggi był człowiekiem, który wiele mógł, miał wielu znajomych w federacji piłkarskiej, przez co i szersze kontakty. Właśnie głównie za kontakty dyrektora generalnego zdegradowano „Starą Damę” do Serie B, odebrano jej na starcie 9 punktów i dwa tytuły mistrzowskie z sezonów 2004/2005 i 2005/2006. Ukarane zostały też inne kluby. Fiorentina i Reggina (odjęciem 15 punktów na starcie nowego sezonu), AC Milan (odjęciem ośmiu) i Lazio Rzym (odjęciem trzech).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.