Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

70953 miejsce

Krwawy czwartek w Opocznie

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2008-11-21 13:01

W Opocznie 18-letni Piotr K. w biały dzień zasztyletował w obronie swego dziadka Piotra B. - sąsiada z bloku, znanego w półświatku pod pseudonimem Pcheła. - Chłopakowi przedstawiono zarzut zabójstwa. Grozi mu nawet dożywocie - mówi Urszula Wiśniewska, prokurator rejonowy w Opocznie.

Do zbrodni doszło w czwartek, 13 listopada, około godz. 15, przed cieszącym się złą sławą blokiem przy ul. Norwida, zwanym Pekin.

- Pcheła podszedł z wiatrówką w rękach do pana Zdzisława, dziadka Piotrka, gdy ten rozmawiał z robotnikami remontującym ogrodzenie przedszkola. Złamał broń i nie ładując śrutu zaczął strzelać do staruszka - opowiada pani Wiesława Zdziechowska, naoczny świadek.

Zastraszony i upokorzony 75-letni Zdzisław K. uciekł do mieszkania i telefonicznie powiadomił policję o incydencie. Po chwili wyszedł przed blok uzbrojony w laskę i zaczął nią okładać swego prześladowcę, 29-letniego Piotra B. "Pcheła" powalił sędziwego przeciwnika kilkoma ciosami pięści i nóg na ziemię i tłukł jego głową o chodnik. Mieszkańcy "Pekinu" i pracujący w pobliżu robotnicy nawet nie próbowali przerwać tej masakry. - Piotrek!, Piotrek! - katowany mężczyzna wzywał na pomoc swego wnuczka. Tylko matka i siostra Piotra B. próbowały odciągnąć go od ofiary, ale były bezsilne.

Piotrek, wnuk maltretowanego mężczyzny, wyjrzał z balkonu i gdy zobaczył co się dzieje, chwycił kuchenny nóż, wybiegł przed blok i trzykrotnie ugodził nim w plecy szarpiącego się z kobietami "Pchełę". Chłopak, nie zważając na krzyki przerażonych ludzi, zadał na oślep jeszcze jeden cios nożem i zranił w rękę matkę napastnika.

Śmiertelnie rannym Piotrem B. wstrząsnęły konwulsje i skonał, choć próbował go reanimować jeden z sąsiadów, były policjant. Zabójca porzucił na klatce zakrwawiony nóż i skrył się w mieszkaniu. - Gdy przyjechali funkcjonariusze i zobaczyli co się stało, zabezpieczyli miejsce zdarzenia, wezwali ekipę dochodzeniowo-śledczą i zatrzymali sprawcę. Sąd tymczasowo aresztował go na trzy miesiące. Przebywa w Areszcie Śledczym w Piotrkowie Trybunalskim - poinformował insp. Gabriel Olejnik, komendant powiatowy policji w Opocznie.

W rytmie poloneza

Rodziny zabitego i zabójcy, ich sąsiedzi i znajomi nadal są w szoku. Marta Lewandowska, wychowawczyni Piotrka, jeszcze dwie godziny przed dramatem widziała go, jak roześmiany ćwiczył z klasą poloneza, którego wszyscy mieli tańczyć na studniówce. - To spokojny, skromny i bardzo wrażliwy chłopak - charakteryzuje ucznia, który ma teraz krew na rękach. - Matka wychowywała go samotnie. Był zżyty z dziadkiem, który zastępował mu ojca. Również inni nauczyciele, którzy uczyli Piotra K., mają o nim jak najlepsze zdanie. - Dobrze się uczył. Pomagał innym. Chciał studiować resocjalizację. Dzisiaj pisałby próbną maturę - mówi Małgorzata Kozłowska, dyrektor szkoły.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.