Facebook Google+ Twitter

Krwawy dzień w Syrii, zginęło 88 osób

Według nieoficjalnych danych syryjskie służby bezpieczeństwa zabiły wczoraj podczas protestów 88 osób. Był to najkrwawszy dzień rozpoczętych przed tygodniem wystąpień przeciwko autorytarnym rządom prezydenta Bashara al - Assada.

Flaga Syrii / (http://www.flickr.com/photos/aqmme/4591963027/) / Fot. Fot. علوش, CCMasowe wystąpienia ludności rozpoczęły się tydzień temu, po tym jak zniesiono trwający 48 lat stan wyjątkowy w Syrii. Demonstranci żądają ustąpienia rządu, rozpisania nowych wyborów oraz podjęcia trudnych, ale niezbędnych reform głównie o charakterze gospodarczo-ekonomicznym. Przed piątkowymi wydarzeniami mówiło się o 220 ofiarach wystąpień.

Po piątkowych modlitwach niezadowoleni z ogólnej sytuacji w kraju obywatele wyszli ponownie na ulice, domagając się natychmiastowej zmiany rządów. Żądano przede wszystkim odejścia prezydenta Assada, pełniącego swój urząd już 11 lat (kiedy to przejął władzę od swojego ojca). Zdarzenia przebiegały w pokojowej atmosferze. Ludzie wznosili okrzyki antyprezydenckie: „Nie chcemy być już więcej ujarzmieni", "Doktorze odejdź” czy też „Zdepczemy ten niewolniczy reżim”.

Na miejsce protestów skierowane zostały liczne jednostki policji, wojska oraz służb bezpieczeństwa. Jak twierdzą świadkowie, manifestacje były tłumione wszelkimi dostępnymi środkami. Pierwotnie poproszono protestujących o zakończenie nielegalnego zgromadzenia, a następnie stwierdzono, że ma zostać ono natychmiastowo przerwane. Brak reakcji ludzi spowodował użycie wobec zebranych gazu łzawiącego oraz armatek wodnych. Te działania również nie poskutkowały, rozwścieczyły jedynie zebranych. W ruch poszły kamienie i butelki. Odziały służb bezpieczeństwa użyły broni palnej. Wtedy właśnie padły pierwsze ofiary. Jak twierdzą świadkowie zdarzeń, kule latały nad głowami manifestujących niczym rzęsisty deszcz.

Lokalne Komitety Koordynacyjne określają liczbę zabitych na 88 osób. Nieznana jest jeszcze nawet przybliżona ilość rannych.

Głos w sprawie zabijania cywilów zabrał prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Barack Obama. Nawoływał rząd syryjski do natychmiastowego zaprzestania przemocy względem demonstrantów. Oskarżył zarazem Assada o szukanie pomocy u Iranu. Obama stwierdził, iż prezydent Syrii powinien teraz wsłuchać się w głos swego ludu, a nie szukać pomocy do represjonowania obywateli u innych państw.

Wokół Damaszku stworzono wczoraj militarny kordon. Wzniesiono punkty kontrolne na jednej z głównych ulic prowadzących na południe miasta. Nawet przed piątkowymi modlitwami żołnierze zatrzymywali samochody i autokary wjeżdżające do stolicy kraju. Kontrolowano pasażerów i kierowców. Armia utworzyła punkty kontrolne również na innych drogach dojazdowych do stolicy. W Dumie wojsko zastrzeliło na takim przejściu 10 osób. Głośno dyskutuje się również o przejęciu przez siły specjalne stadionu w centrum Damaszku, gdzie wprowadzono kilkuset uzbrojonych mężczyzn na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń.

Haitham Maleh , specjalista od praw człowieka mieszkający w Damaszku, twierdzi, że „Sytuacja staje się coraz gorsza każdego dnia. Będzie się niewątpliwie pogarszać aż do całkowitego upadku reżimu.

Władze obwiniają uzbrojone grupy, infiltratorów oraz sunnickie organizacje militarne o prowokowanie przemocy, o strzelanie na demonstracjach do cywilów i służb bezpieczeństwa.

źródło: www.independent.co.uk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Mi się wydaje, że Brat M to może być jakiś Syryjczyk mieszkający obecnie w Polsce i mający pewne problemy z wyrażeniem sowjej myśli (stąd biorą się z pewnością błędy Siostro M)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Siostra M
  • Siostra M
  • 26.04.2011 18:59

Jakiś tłumaczony przez translator tekst . Jak sadzisz bracie , państwo fundamentalne byłoby lepsze?
A Alawici nie sa mniejszością narodowa ale religijną jak sunnici, szyici , ismaelici, wahabici itd.
jesli chodzi o podżegaczy , to akurat nie pierwszy to przypadek , ze winni są za granicą.
Wydajac sady i mówiąc w imieniu narodu trzeba najpierw SPORO poczytać , także opracowan historycznych, do czego namawiam.
Zastanawiam się czy sankcje gospodarcze najbardziej uderzą w jakikolwiek rząd czy też jak zwykle w przeciętnych mieszkanców jak zawsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Brat M
  • Brat M
  • 23.04.2011 14:00

Straszny dzien dla Syrii i syryczyków, reżym Asadów rządzi Syrią od 41 lat a w tym czasie liczne masakry. A jego ofiar około 60000 osob. A głownie w Hama i Aleppo, Jesser Alshoghour...
11 lat rządzi obecny prezydent Baszar po ojcu i nic nie zrobił. Korupcja już legalna i za każdy stanowisko trzeba płacić aby dostać. Inwestorzy lokalne i zagraniczne nie są zainteresowany Syrią bo kuzyn prezydenta Rami Makhlouf ( maneger reżymu) oraz służba bezpieczeństwa musi dostać swoją działkę a najlepiej Udział w spółce. I to znaczy nie ma ofert pracy dla syryjczyków bo nie ma inwestycji. Naród syryjski nie popiera polityki pro irański i pro hezbullah. I są przekonany że śmierć Premiera Libanu Rafik Hariri był dziełem reżymu Baszar Asad i jego brata Maher Asad. Strzelanie do doministrantów ostrą amunucją przez służbą bezpieczeństa było głównym motorem mobilizacji do anty rządowych manefistacji oraz liczne aresztowan. Naród syryjskie żąda zakonczenia ery reżymu Assad i Prawdziwą Demkrację. Nie ma zauwania do reżymu bo cały czas kłamie. Brak prasy prywatny i media, brak partii opozecyjny. Telewizja publiczna profukuje naród. Rząd cały czas szuka winnego z wewnętrz Syrii lub z zagranicy: pierwszy raz uważali że osoby który wlazły z zagranicy, pożny palestynczycy, pożny ekstremiści a pożny premier Libanu Hariri a teraz Qatar i telewizja Aljazeera a jutro Stany Zjed. i Unia Europejska. Oni wiedzą, że Naród Syryjski ma ich dosyć. Każdy obywatel może być poniżany na ulicy lub aresztowany na nieokreślony okres. Mimo nowych ustaw o zakonczenia stanu wyjątkowego oraz działania Sądu bezpieczeństwa panstwa, Naród Syryjskie nie wierzy w intencji dyktatora mordercy Narodu i jego reżymu i opowiadali liczne  demonstracji aż do upadku reżymu. 

Dyktator pochodzi z mniejszości etniczny Alawici 7% Mieszkańców Syrii, niektorzy pomogli Assada w rządzeniu Syrii i zbierali owoce przez 41 lat. Część z nich brali udził w różnych masakr w Syrii i w Libanie. Alawici uważają, że zmiana reżymu będzie przenosiła zemsty rodzin ofiar. A okręgły stół bez udziału Asadów byłoby najlepszym rozwiązaniem 

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.