Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13081 miejsce

Krystian Głuszko: Wolę być wariatem [Wywiad]

- Ja jestem szczęśliwy do granic możliwości. Mam wszystko czego potrzebuję. Więcej niż na to zasługuję. Cieszy mnie codzienność, rodzina, zdrowie bliskich i to, że nadal mam dwie nogi, ręce, oczy - mówi Krystian Głuszko, autor "Spektrum".

Krystian Głuszko / Fot. archiwumEwa Krzysiak: Dzień dobry Krystianie. Czy możesz przybliżyć czytelnikom swoją osobę?
Krystian Głuszko: Urodziłem się pewnego lipcowego dnia w małym miasteczku na wschodzie Polski. To bardzo smutne miejsce. Nie ma tutaj żadnych perspektyw. Młodzi uciekli do większych miast lub wyjechali do innych krajów. Ja jednak odnalazłem tutaj szczęście. Poznałem moją żonę Ewę, a tydzień temu urodziła się moja córka - Małgosia. Czuję się spełniony.

Czym się zajmujesz?
Pracuję jako barman. Dla lekarzy i innych chorych takich jak ja - cierpiących na pewną odmianę autyzmu, brzmi to niewiarygodnie. Praca i miłość okazały się najlepszym lekarstwem na moje zaburzenia. I choć co jakiś czas powracają izolacje autystyczne, to i z nimi jakoś sobie radzę. Nawet halucynacje nie mają już ze mną szans. Nie zawsze jednak byłem taki. Jako dziecko byłem ciągle smutny i wycofany. Nastolatkiem nigdy tak naprawdę nie byłem. W młodym ciele krył się zgorzkniały, smutny starzec. Wiesz … ciężko mi jest opowiedzieć o sobie w sposób „czytelny”. Sam nie rozumiem swojego życia. Pewne lata uciekły mi całkowicie z pamięci, a inne pomieszały się ze sobą.

Twoje "Spektrum" pokazuje pacjentów oddziałów psychiatrycznych i polską służbę zdrowia. Niektórym czytelnikom trudno było uwierzyć, że w XXI wieku stosuje się takie okrutne terapie i to wszystko dzieje się dla „dobra pacjenta”. Tak było naprawdę, czy to jedynie fikcja literacka?
Chciałbym, by to wszystko było fikcją. Niestety w mojej książce wszystko jest prawdziwe. To co opisałem, to jakiś fragment mojego życia, o którym trudno zapomnieć. Obecnie media częściej nagłaśniają popełniane przez lekarzy błędy czy złe warunki panujące w szpitalach. Liczne kontrole i większa świadomość społeczeństwa wpłynęły na poprawę sytuacji również w szpitalach psychiatrycznych. Ja jednak przechodziłem swoje „terapie” w innych, gorszych latach. Wiem, że szpital, w którym przebywałem wielokrotnie, ma teraz wytoczonych kilka spraw sądowych. Skrzywdzeni pacjenci przestają milczeć i upominają się o swoje prawa. Nawet sam myślałem, czy nie wystąpić o odszkodowanie. Przez śpiączki insulinowe, w których byłem przez trzy miesiące oraz źle wykonane zabiegi elektrowstrząsowe mam teraz epilepsję i zespół amnestyczny … Przeżyłem traumę i tak naprawdę do tej pory się z niej nie otrząsnąłem.

Osoby z dolegliwościami natury psychicznej na ogół nie przyznają się do nich nawet przed bliskimi, a tym bardziej nie wspominają o tym obcym. Ty odważyłeś się o tym co przeżyłeś opowiedzieć innym ludziom w książce i na dodatek pod własnym nazwiskiem. Dlaczego?
Gdy lekarze zamykali mnie w psychiatrykach bliższe i dalsze moje otoczenie było wówczas przekonane, że przebywałem w … sanatoriach. Wiele lat ukrywałem swoje zaburzenia. Jednak uświadomiłem sobie, ze są one częścią mnie i powiedziałem „dosyć”. Przestałem kłamać. Podniosłem się i zacząłem żyć. Zawsze jednak czułem i nadal czuję żal do „specjalistów”, za to co mi zrobili. Chcąc przełamać tabu nt. chorób psychicznych i osób nimi dotkniętych postanowiłem wysłać swoje zapiski do wydawnictwa. Wybrałem „Dobrą Literaturę”. Nie czekałem długo na odpowiedź. Podpisałem umowę pod pseudonimem Igor Lipiński. Był też już gotowy projekt okładki. Spojrzałem na nią i zmieniłem zdanie. Co prawda obawiałem się reakcji bliskich osób, ale zdecydowałem się na podanie moich prawdziwych danych osobowych. Podpisałem aneks do umowy. To ja, Krystian Głuszko przeżyłem to wszystko. To ja cierpiałem i ja chcę pomóc innym moją książką, a nie jakiś tam Igor. Nie żałuję...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Cieszę się, że wywiad Państwa zainteresował. Dziękuję za słowa uznania. Nie byłoby go, gdybym nie poznała Krystiana.
Może ten tekst zmusi niektórych do głębszego zastanowienia się nad słowami mojego rozmówcy i pozwoli inaczej spojrzeć na ludzi z różnymi dolegliwościami psychicznymi i na życie w ogóle. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mądre słowa. Wspaniały, mimo niełatwego tematu, nastrajający pozytywnie wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy wywiad, również gratuluję. Szkoda, że nie dowiedzieliśmy się jednak bliżej, jakiej konkretnie natury są zaburzenia pana Krystiana (autyzm obejmuje wiele objawów) i z jakiego powodu został kilkukrotnie nazwany "wariatem". Z jego wypowiedzi zdaje się być ciekawym i przystępnym człowiekiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mądry tekst skłaniający do wielu przemyśleń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wywiad godny nagrody, oby zostal zauwazony. Brawa dla autorki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyłączam się do gratulacji moich przedmówców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, wspaniały wywiad. Jestem pod dużym wrażeniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.