Facebook Google+ Twitter

Krystyna Łybacka: Twórzmy gimnazja z niedużymi klasami

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-12-19 22:28

Reforma oświaty, choć wprowadzona kilkanaście lat temu wciąż budzi kontrowersje. O zdanie w sprawie gimnazjów zapytaliśmy Krystynę Łybacką, byłą minister edukacji narodowej i sport, a dziś posłankę SLD.

 / Fot. Adrian DąbrowskiKarol Darmoros: Reformę systemu edukacji wprowadzono już 12 lat temu. Jak Pani ocenia pomysł wprowadzenia gimnazjów?
Krystyna Łybacka, była minister edukacji, posłanka SLD: Od początku było to rozwiązanie kontrowersyjne. Nie tyle ze względu na istnienie gimnazjum, ile ze względu na przedział wiekowy, w którym gimnazjum się rozpoczyna. Dlatego, że to jest najtrudniejszy czas w osobowym i fizycznym rozwoju człowieka. To jest okres buntu, pojawiają się kłopoty wychowawcze. W momencie, kiedy nakłada się na to zmiana szkoły, anonimowość ucznia, brak rozpoznania ucznia przez nauczyciela często zanim pedagog pozna gimnazjalistę, ten już zdąży narozrabiać. Stąd najwięcej problemów wychowawczych w tych szkołach.

I to jest największy problem gimnazjów – agresja
Tak, ale ta agresja występuje z wielu powodów. Pierwszym z nich jest już wspomniany przeze mnie wiek gimnazjalistów. Drugi to anonimowość. Ktoś, kto jest anonimowy znacznie częściej popełni wykroczenie, niż wtedy kiedy wie, że natychmiast będzie rozpoznany z imienia i nazwiska. Po trzecie, gimnazjum powinno charakteryzować się jak najmniejszą ilością uczniów w klasach, a także szeroką ofertą zajęć pozalekcyjnych i jak najlepszymi nauczycielami. Niestety żaden z tych warunków nie jest spełniony. Samorządy szukają oszczędności i likwidują gimnazja. Na przykład bogaty Poznań, który wpadł na pomysł zlikwidowania kilkunastu gimnazjów, dopychając uczniów do innych oddziałów. Również nikt nie selekcjonuje nauczycieli, a ci w gimnazjach powinni być najlepiej wynagradzani. Zajęcia pozalekcyjne służyłyby lepszemu poznaniu ucznia i zainteresowaniu go jakimś tematem. Pewnie w przyszłości trzeba będzie likwidować gimnazja, ale należy pamiętać, że młodzi ludzie to nie są zapałki, które można łatwo przestawiać.

Ale to Pani, będąc ministrem edukacji, pozwoliła na łączenie gimnazjów z podstawówkami…
Ja pozwoliłam, ale przejściowo. Zrobiło się wiele szumu, że pozwoliłam, ale pierwszą rzeczą, którą zrobiła pani minister Hall to wpisała to do ustawy. Czym innym jest założenie teoretyczne, a minister Handke (twórca reformy oświaty – przyp. red.) bujał w obłokach, a czym innym są realia. Jeżeli jest gmina, której nie stać na to, by wybudować nowe gimnazjum lub jeżeli mamy do wyboru albo połączenie gimnazjum i podstawówki, żeby ono tam pozostało, albo jego likwidację, to zapewniam Pana, że mniejszym złem jest połączenie tychże szkół. Tym bardziej, że odpada nam wtedy brak rozpoznania ucznia.
B.G.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Jeśli wywiad Ci się podobał i podoba Ci się idea bloga www.iktomaracje.pl zagłosuj na nas w konkursie na blog roku. Wyślij C00080 na 7122. Tutaj wszelkie informacje: http://www.blogroku.pl/kategorie/-b-iktomaracje-b-pl-blog-publicystyczny,gwjmy,blog.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawe są pomysły i mądrość Pani Łybackiej. Jestem przkonany, że taką mądrością będzie też tryskała za 10 lat obecna Halowa.
Ja mam za to pomysł zupełnie prosty i gwarantujący pozytywne efekty dla rodziców i uczni: przegonić Łybacką i Halową a Handkego zamknąć w ciemnicy razem z Buzkiem oraz wrócić się do systemu dwuetapowego. Jest najtańszy i najskuteczniejszy.
Popieprzone reformy, które wymagają ciągłych zmian i wciąż generują kosztowne machinacje niczego nie zmieniają i nie zmienią. To permanentny taniec schizofrenika w pierwszym stadium delirium.
Niestety mamy przed sobą kolejne stadia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na pewno są jakieś decyzje, których nie mogły podejmować dzieci.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.