Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

91267 miejsce

Krystyna Pawłowicz pyta ministra czy wspiera naprotechnologię

Poseł PiS Pawłowicz ma wiele dylematów i kontrowersyjnych opinii, które wygłasza w Sejmie. Tym razem wysłała pisemną interpelację do ministra zdrowia z pytaniem czy na bezpłodność wspiera naprotechnologię. Bo "in vitro drogie i nieetyczne".

 / Fot. Wikimedia CommonsJedną z bardziej aktywnych i rozpoznawalnych postaci w Sejmie jest posłanka PiS, Krystyna Pawłowicz. Z trybuny Wysokiej Izby ujawniła już wiele swoich kontrowersyjnych wypowiedzi i opinii, m.in. o homoseksualistach i transwestytach, związkach partnerskich, "mowie nienawiści", czy Unii Europejskiej.

Zobacz zdjęcia (4) - Krystyna Pawłowicz z PiS, minister Bartosz Arłukowicz - wyborccza.pl.

Ostatnio przedstawiła ostry sprzeciw wobec zapłodnienia in vitro, o czym poinformowała zainteresowanych, na swoim profilu na Facebooku. Zgłosiła pisemną interpelację poselską do ministra zdrowia, Bartosza Arłukowicza: "Czy pan minister promuje i wspiera finansowo naprotechnologię - metodę etyczną, skuteczną i kilkukrotnie tańszą niż in vitro" - Pawlowicz_pyta_Arlukowicza.

Rządowy program refundacji in vitro

Naprotechnologia jest metodą "medyczną", która ma w warunkach domowych monitorować i utrzymywać zdrowie rozrodcze kobiet. Służy głównie naturalnemu planowaniu rodziny i jest aprobowana przez Kościół katolicki. W istocie kieruje się nauką umiejętności rozpoznawania płodności obu małżonków, którzy starających się o dziecko. Adresowana jest do pacjentów (mężczyzn i kobiet) z uleczalną niepłodnością dającą się korygować medycznie.

W 2012 roku premier Donald Tusk zapowiedział, że od 1 lipca 2013 r. rząd wprowadzi program refundacji in vitro dla par bezdzietnych, które mimo prób leczenia niepłodności, nie są zdolne mieć w sposób naturalny dziecka, a leczenie ich niepłodności jest nieskuteczne. Program zawiera określone uwarunkowania dla osób zainteresowanych: kobieta nie może mieć ukończonego 40. roku życia, a o możliwości skorzystania pary małżeńskiej z programu, zdecyduje lekarz. W okresie trzech lat ma skorzystać z dobrodziejstw programu około 15 tys. par małżeńskich.

In vitro – program bezideowy ponad podziałami?

Program in vitro w wersji rządowej wszedł w życie - jak zapowiedziano – z dniem 1 lipca 2013 roku. - Niech refundowanie in vitro będzie programem bezideowym i bezpartyjnym. I zapewniam, że dopóki ja jestem ministrem zdrowia, nikt nikogo za in vitro karać nie będzie, nie będzie się za to wsadzać do więzienia - mówił minister zdrowia, Arłukowicz, podczas inauguracji tego program.

Rok temu i wcześniej posłowie próbowali wypracować stosowna ustawę, ale w praktyce okazało się, że nawet w szeregach partii rządzącej, czyli Platformy Obywatelskiej, nie ma w tej sprawie pełnej zgody. PiS zaś złożył w Sejmie dwa projekty ustaw, które nie tylko zakazują in vitro, ale również umożliwiają karanie więzieniem lekarzy za jej stosowanie.

W interpelacji poselskiej, Krystyna Pawłowicz pisze do ministra: "Skutki uboczne postępu cywilizacyjnego doprowadziły do poważnych zmian zdrowotnych u wielu osób, powodując bezdzietność. Dramatyczna sytuacja demograficzna w naszym kraju jest, bowiem spowodowana nie tylko brakiem polityki prorodzinnej, ale także bezpłodnością".

"Czy minister promuje metodę etyczną, skuteczną"?

Pani poseł PiS podkreśliła ponadto, że in vitro nie jest metodą leczenia bezpłodności, a jedynie "mechanicznym zapłodnieniem pozaustrojowym". Dlatego ona, jako poseł na Sejm, chce się dowiedzieć, jakie metody leczenia bezpłodności wspiera resort zdrowia i w jaki sposób je promuje. Pyta też – jak już wspomniano - "czy pan minister promuje i wspiera finansowo naprotechnologię", która jej zdaniem jest "metodę etyczną, skuteczną i kilkukrotnie tańszą niż in vitro".

Trzeba tu dodać, że naprotechnologia jest metodą, która kładzie nacisk na naukę umiejętności rozpoznawania własnej płodności przez oboje małżonków, którzy starają się o własne potomstwo. Tę metodę aprobuje Kościół katolicki, lecz z braku dowodów na jej skuteczność - nie rekomenduje jej ani Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, ani Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu.

Nie dla każdego naprotechnologia

Ministerstwo Zdrowia, w odpowiedzi na interpelację, odpowiedziało dziennikarzom, że oficjalnie "jeszcze jej nie otrzymało". Ale odpowiedź będzie podobna, jak rok temu, kiedy o naprotechnologię pytała resort, inna posłanka PiS - Anna Sobecka. Wtedy ministerstwo zdrowia napisało, że "naprotechnologia nie może być alternatywą dla aktualnie dostępnych medycznych procedur wspomaganego rozrodu", gdyż w części przypadków jej metody "są niewystarczające, by osiągnąć cel leczenia niepłodności, jakim jest posiadanie potomstwa".

Natomiast Polskie Towarzystwo Ginekologiczne wyjaśnia, że naprotechnologia nie znajduje zastosowania w leczeniu niepłodności mężczyzn, ale też w przypadku niektórych schorzeń kobiecych, np. w niewydolności jajników, niedrożności jajowodów.

We wcześniejszej interpelacji z kwietnia 2013 r., poseł doktor prawa, Krystyna Pawłowicz, skierowała do szefa resortu zdrowia pytanie dotyczące świadczeń ratujących życie, a w marcu - w interpelacji poselskiej, pytała go "jako lekarza", "czy ministerstwo prowadzi jakiekolwiek działania mające na celu pomoc i wsparcie dla osób chcących wyjść z problemu homoseksualizmu". Pisała szerzej z troską do ministra o zachowaniach homoseksualnych, znajdujących - jej zdaniem - swoje podłoże w "urazach z dzieciństwa", czy "dawnych emocjach, uczuciach, ranach, które nigdy nie zostały uleczone".

- Homoseksualność nie jest zaburzeniem ani chorobą, a osoby z orientacją homoseksualną, nie powinny być, w związku z tym, kierowane na leczenie wiążące się ze zmianą orientacji - odpowiedział posłance wtedy resort zdrowia Bartosza Arłukowicza.

Wikicytaty Krystyny Pawłowicz

Krystyna Pawłowicz (z Wojcieszowa), doktor habilitowany nauk prawnych i nauczyciel akademicki, sędzia Trybunału Stanu (2007-2011), posłanka na Sejm VII kadencji z ramienia PiS – ma na koncie bogaty zestaw wikicytatów. W rozmowie z Jarosławem Kuźniarem, 22 maja 2013, powiedziała pytając: "Co ma transwestyta do gwałtu? Transwestytę ktoś zgwałci, proszę pana?" Portal wyborcza.pl, 2 lutego 2013, zarejestrował: "Do tej pory myślałam, że jestem w Sejmie, ale jestem w stodole. W stodole jestem!"

O posłance Annie Grodzkiej powiedziała: "Idź pan do sądu. Jak ja widzę faceta obok siebie, to jak mogę się zwracać "proszę pani". W jednej audycji w radiu byliśmy razem i on udowadniał, że jest kobietą. No, jaka pani, no twarz boksera." - Źródło: Rp.pl, 29 stycznia 2013. O głośnym majowym "Marszu Szmat": "Ja z takimi piersiami wstydziłabym się wyjść na ulicę, straszyć facetów!" - Źródło: wyborcza.pl, 23 maja 2013.

Krystyna Pawłowicz o Unii Europejskiej: "Jestem z gruntu przeciwna Unii. Czekam i modlę się, żeby to się po prostu samo rozwaliło." - Źródło: Rp.pl z 1 czerwca 2013. O pomyśle SLD, aby karać za tzw. "mowę nienawiści", wobec m.in. homoseksualistów, stwierdziła: "Jest to wynik wzmożonej aktywności środowisk lewicowych, które za wszelką cenę chcą, aby specyficznie rozumiana poprawność polityczna, zatriumfowała." - Źródło: Kto zdefiniuje "mowę nienawiści", naszdziennik.pl, 18 lipca 2011.

I na koniec przytoczmy cytat Krystyny Pawłowicz o Kampanii przeciw Homofobii "Rodzice, odważcie się mówić", zachęcającej rodziców osób LGBT do otwartego mówienia o orientacji seksualnej swoich dzieci, oświadczyła: "Jeśli ktoś oswaja mnie z czymś nienaturalnym, z czymś, co jest patologiczne, a dla wielu ludzi obrzydliwe, to uważam, że to jest molestowanie." - Źródło: tvn24.pl, 27 lutego 2013 roku.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

To prawda, mogą się przyczepiać. Że kolor ścian w Sejmie nie taki, że kotlety w stołówce niedosmażone, że Orła Białego nikt nie odkurza... Wystarczy jeszcze w takim razie olać demokrację i z gigantyczną ulgą wywalić ją z Sejmu na zbity pysk. Dni takich żerujących na naszej cierpliwości i przymusie opłacania ich uposażeń awanturniczych dyletantek politycznych są policzone. Doskonałe w bezsensownym szczekaniu przed kamerami, zostaną pojmane przez hycli i wywiezione tak daleko, że będą mogły sobie co najwyżej swoje katolskie brednie rozgłaszać w zimbabwiańskich czy mongolskich mediach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nic bardziej mylnego. Takie osoby jak owa pani poseł zawsze się do czegoś przyczepią. Myślę, że jej problem idealnie opisał bohater filmu "Seksmisja" grany przez Jerzego Stuhra. Cytować nie ma powodu, bo wszyscy na pamięć to znają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam, że pękłem i nie potrafię tego przedstawić ogładniej, ale... rzygam już tym bzdurnym totalitaryzmem. Żadnych refundacji, żadnego grabienia ludzi z podatków = żadnych pierdołowatych sporów z udziałem jakichś PiS-owskich frustratek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Posłanka trenowała naprotechnologię bezskutecznie . Może trzeba coś zmienić .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.