Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26709 miejsce

Krystyna Prońko nie piecze w święta

Z Krystyną Prońko o muzyce, niezależności i świątecznych wypiekach, specjalnie dla Wiadomości24.pl, rozmawia Illona Adamska.

W życiu postawiła pani na muzykę. Skąd wzięła się u pani potrzeba śpiewania?

- Czy ja wiem?! Jako dziecko bardzo lubiłam śpiewać i muszę przyznać, że nieźle mi to wychodziło. A postawiłam na muzykę, ponieważ po egzaminach do szkoły muzycznej moi rodzice usłyszeli, że powinnam iść w tym kierunku i tak mną kierowali, że muzyka była bardzo ważną częścią mojego dziecięcego życia.

Wróćmy zatem na chwilę do przeszłości. Może na początek troszkę historii. Zadebiutowała pani w roku...

Krystyna Prońko. / Fot. Glinka Agency- Nie pamiętam w którym to było roku. Zaśpiewałam publicznie na ognisku kolonijnym piosenkę z repertuaru Paula Anki pt. "Diana". A potem to już były poważniejsze występy, m.in. w różnych zespołach szkolnych , w Domach Kultury i w zespole "Refleks" razem z braćmi i kolegami. Z tym zespołem zostałam wyróżniona jako organistka, na Festiwalu Awangardy Beatowej w Kaliszu, chyba w 1969 r. Poważny debiut zawodowy miał miejsce w 1970 r.

Ktoś kiedyś powiedział, że jest pani jedną z najznakomitszych postaci polskiej piosenki, a pani oryginalny głos o ogromnej skali i dynamice, poparty świetną techniką i gruntowną wiedzą muzyczną, to już klasa sama w sobie. Czy będąc jeszcze studentką na wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach marzyła pani o wielkiej sławie i popularności?

- Nie myślałam wtedy ani o sławie, czy choćby popularności ani o pieniądzach. Chciałam skończyć studia i śpiewać, muzykować, być w świecie muzyki i ludzi z muzyką związanych.

Proszę opowiedzieć zatem o początkach swojej muzycznej kariery, która na dobre rozpoczęła się po skończeniu przez panią studiów...

Bardzo się cieszę, że miałam okazję i przyjemność, na początku mojej pracy artystycznej pracować z Czesławem Niemenem, który zaprosił mnie i moje koleżanki do współpracy w chórku. Wynikiem tej współpracy były koncerty i płyta, podwójny LP(long play - przyp. red.) nagrany w końcu 1970 roku. Potem były wyjazdy ze Skaldami i Czerwonymi Gitarami do ZSRR, no i w końcu krótko istniejący zespół Pokolenie w którym już byłam solistką. Zespół ten prowadził muzycznie Janusz Koman. To on, specjalnie dla mnie założył zespół Koman Band i z tym zespołem wystąpiłam na festiwalu w Opolu, w 1973 r., w koncercie "Interpretacje". Zdobyłam w jawnym głosowaniu jury same piątki w skali od 1 do 5 i wygrałam ten konkurs. Potem były następne festiwale , w 1974 r. pierwsza płyta LP, który miał bardzo brzydką okładkę (śmiech).

Pani pozycję, doskonały warsztat wokalny potwierdzają z pewnością liczne zaproszenia na koncerty m.in. w Norwegii, Szwecji, Kanadzie czy Estonii, a także udział w wielu prestiżowych festiwalach w Moskwie, Pradze i Berlinie. Który z występów wspomina pani najczęściej?

- Nie mam takiego koncertu. Każdy koncert był inny - choć z podobnie ułożonym programem, niepowtarzalny, czasem mniej udany, czasem znakomity czy bardzo dobry. To są chwile i emocje w nich zawarte.

Występowała pani także za Oceanem. Czy muzyka może zatem łączyć kontynenty?

- Pewnie łączy, bo przecież kultury się przenikają i mieszają, wędrując po świecie wraz z muzykami i koncertami.

Jaki rodzaj muzyki jest najbliższy pani sercu?

- Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, ale najbliższe jest mi łączenie różnych rodzajów muzyki. Czasem z takich połączeń wynikają bardzo dobre rzeczy, czasem nie. Ale to mi najbardziej odpowiada.

O czym pani najczęściej śpiewa?

- Chyba jednak o miłości... ale zaśpiewałam sporo piosenek o innej tematyce.

Jakie są zatem pani ulubione piosenki?

- Nie mam ulubionych piosenek. Jeśli po jakimś czasie śpiewania któraś piosenka zaczyna mnie nużyć to jej po prostu nie śpiewam.

Czy bycie osobą publiczną i rozpoznawalną daje się pani we znaki?

- Teraz już mi to nie przeszkadza, ale czasem bywa wesoło, szczególnie wtedy, gdy publiczności mieszają się nazwiska piosenkarzy, aktorów, muzyków. Z reguły są to jednak miłe sytuacje.

Zatem popularność męczy?

- Chyba nie aż tak bardzo. To bywa przyjemne...

Jak mogłaby pani określić w kilku zdaniach swój charakter?

- Czy ja wiem, to dość trudne pytanie... Może innym razem ...

Mówią o pani, że jest pani silną, zaradną, pewną siebie kobietą. Trudno jest być pani zdaniem kobietą niezależną?

- Jak się chce być niezależną kobietą, to się dąży do tego. Nie wiem czy to trudne, czy łatwe. Ja się dobrze z tym czuję.

Czy istnieje według pani ideał mężczyzny?

- Osobiście nie spotkałam...

Wierzy pani w przypadek czy przeznaczenie? Lubi pani pomagać szczęściu?

- Powiedziałabym, że przypadki są przeznaczeniem. Nic nie dzieje się bez przyczyny. W różne wróżby zdecydowanie nie wierzę.

No dobrze. Przypuśćmy, że Krystyna Prońko wygrywa milion w loterii. Na co przeznaczyłaby pani wygraną?

- Większą część pieniędzy przeznaczyłabym na inwestycje... ale po co o tym myśleć - nie daje losowi szansy, bo nie gram na loterii.

Piecze pani Wielkanocne ciasta? Lubi pani gotować?

- Nie przepadam za gotowaniem i nie mam na to czasu. Czasem zdarza mi się coś ugotować, ale nie przywiązuję do tej czynności wielkiej wagi. W święta nigdy nie piekę. Zawsze kupuję gotowe ciasta, pyszności, smakołyki.

Na koniec chciałabym pani życzyć zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt.

- Dziękuję. Wzajemnie!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiem więcej - jestem załamany tym, że Krystyna Prońko nie piecze w święta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krystyna Prońko to wielka osobistość polskiej estrady. Nie dziwi mnie fakt, że nie piecze w święta. Nie musi. Pytania do wywiadu trafne, ciekawe, szkoda tylko , że Pani Krystyna tak krótko i lakonicznie na niektóre z nich odpowiada. No ale cóż- to przywilej gwiazdy. Zyczę dalszych sukcesów. +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawiodłem się, liczyłem na to że właśnie Krystyna Prońko piecze w święta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.