Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

44117 miejsce

Kryształowa Kula dla Kingi Rusin i Stefano Terrazzino!

Około godziny 20 przed telewizorami zasiadły miliony Polaków, by na bieżąco śledzić zmagania Kingi Rusin i Stefano Terrazzino oraz Petera Lucasa i Dominiki Kublik w finale IV edycji "Tańca z gwiazdami".

Słychać znaną melodię, będącą jednym z symboli "Tańca z gwiazdami". Po chwili oczom widzów ukazują się prowadzący program Hubert Urbański i Katarzyna Skrzynecka. Tradycyjne przedstawienie par, oceniającego jury oraz orkiestry dyrygowanej przez Adama Sztabę. Jeszcze tylko pokazowy występ grupy tanecznej i można zaczynać wielki finał.

Jako pierwsi z uczestników finału na parkiecie pojawiają się Kinga Rusin i jej partner Stefano Terrazzino. Ogniste pasodoble rozgrzewa zarówno publiczność w studiu, jak i czwórkę sędziowską. Tabliczki z "dziewiątkami" pokazują Iwona Pavlović i Piotr Galiński, zaś Beata Tyszkiewicz i Zbigniew Wodecki przyznają parze maksymalne noty: 10. Łącznie dziennikarka TVN i włoski tancerz otrzymują 38 punktów.

Po chwili na swój występ gotowi są już Peter Lucas (czyli Piotr Andrzejewski) i jego partnerka Dominika Kublik. Błyszczą nie tylko dzięki złotym kreacjom, lecz głównie szybkiemu Jive'owi. Lekkość w tańcu owocuje pochlebnymi opiniami jury. Iwona Pavlović nie może nachwalić się pracy stóp Lucasa, więc oczekiwać można wysokich ocen. Czyżby sędziowie popadli dzisiejszego wieczoru w jakąś ciągłość i regularność? Peter i Dominika otrzymują identyczne noty jak ich finałowi przeciwnicy. Po pierwszym tańcu mamy więc remis.

fot. mwmediaCzas na drugą rundę. Rusin i Terrazzino prezentują fokstrota. Publiczność w studiu oczywiście szaleje, mniej uniesieniu wyczynem tańczących są Iwona Pavlović i Piotr Galiński. Podnoszą odpowiednio "siódemkę" i "ósemkę". Stały poziom zachowują jedynie Zbigniew Wodecki i Beata Tyszkiewicz, przyznając po raz kolejny maksymalne noty. Łączna suma punktów: 35.

Na parkiecie są już Lucas i Kublik. Zatańczą walca angielskiego. Wysoki aktor znów wprawia wszystkich w podniosły nastrój. Podoba się również sędziom. Para otrzymuje w ogólnym rozrachunku 37 punktów i zyskuję przewagę dwóch oczek.

Po przerwie na parkiecie oglądamy raz jeszcze wszystkie pary biorące udział w tej edycji "Tańca z gwiazdami". Od Michała Milowicza i jego partnerki Izabeli Miki, którzy odpadli najwcześniej, do Marcina Mroczka i Edyty Herbuś, którzy otarli się o finał. Miło zobaczyć ich jeszcze raz, lecz jest to przede wszystkim chwila oddechu dla głównych aktorów dzisiejszego przedstawienia.

Nadszedł czas na trzeci, ostatni tego wieczoru występ. Obie pary zatańczą freestyle. Oczywiście jako pierwsi Kinga i Stefano. Niesamowita scenografia w połączeniu z poprawnością techniczną robią wrażenie na sędziach. "Znowu mnie zatkało, proszę Państwa" - stwierdza Piotr Galiński. Wtóruje mu Beata Tyszkiewicz, choć zaznacza przede wszystkim piękno występu sprzed kilku chwil, kiedy okazję powtórnego występu mieli ci, którzy pożegnali się z programem wcześniej. Cztery "dziesiątki" zgodnie podniesione przez jurorów wywołują burzę braw na widowni.

fot.mwmediaJaka będzie odpowiedź Petera i Dominiki? Pora na ich freestyle. "Ta para stawia na biel" - choć brzmi to jak reklama proszku do prania trudno nie określić tymi słowami strojów tańczących. A że biały to kolor łagodny, to i łagodne również serca sędziów. "Nie potrafię tak pięknie powiedzieć jak pięknie tańczyłeś" - słowa Iwony Pavlović mówią same za siebie. Czymże byłyby jednak bez odzwierciedlenia w ocenach? A zatem te również są wysokie. 38 punktów to wynik dobry, lecz o dwa punkty niższy od Rusin i Terrazzino.

Po trzech tańcach obie pary mają na swoim koncie po 113 punktów i jak to zwykle w tego typu przypadkach bywa, o wszystkim zadecydują telewidzowie głosujący za pomocą telefonów komórkowych. Hubert Urbański i Katarzyna Skrzynecka zapraszają nas na przerwę reklamową, po której wszystko ma być już jasne.

Popis swoich możliwości daje jeszcze Adam Sztaba wraz ze swoją orkiestrą, a finałowe pary z niecierpliwością czekają na werdykt. Wreszcie nadchodzi długo oczekiwany przez wszystkich moment. Zwycięzcami IV edycji "Tańca z gwiazdami" są Kinga Rusin i Stefano Terrazzino i to do nich powędruję Kryształowa Kula! Fanfary dla zwycięzców, łzy szczęścia i niekończąca się radość wygranych. Choć chyba tak naprawdę obie pary wzniosły się wyżyny, często przerastając same siebie. Na zakończenie wszystkie 10 par tańczy jeszcze walca, który jest zwieńczeniem tej edycji programu. Czekamy na kolejną!

O IV edycji Tańca z gwiazdami czytaj też tutaj.

 


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Wypraszam sobie porównanie do Małsza! Skoki zawsze w tv były i jak pamiętam zawsze z chęcią oglądałem. Mimo że najczęściej Polaków nie było nawet w 50-tce.
A fenomenu tvnowskiej produkcji nigdy nie zrozumiem. Jejku, oni maja w zamiarze kolejną edycję tego show! Tego to już całkiem nie rozumiem. Jedna, dwie, trzy - oki... ale piąta czy szósta? Bez przesady. Toż to nudne. Liczyłem, że ludziom w kończu to zbrzydnie. Ileż można! Tak jak Big Brother skończył sie na czwartej, czy piątej bo już był niezjadliwy, tak i to powinno iść w zapomnienie. A turnieje z cyklu "Najlepszy z najleszych" są jak dla mnie beznadziejnym pomysłem. No ale cóż.... bez urazy - "Ciemny lud to kupi" :P ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i zdecydowali się ujawnić wyniku głosowań SMSowych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witamy ponownie Mirnala w krainie komentarzy :-]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale za to jakie to zjawisko medialne i socjologiczne? Może to i badziewie, ale ja dzięki temu zainteresowałem się tańcem jako sztuką i sportem - na co dzień nigdy by mnie to nie zainteresowało. A myślicie, że przed Małyszem oglądałem jakieś tam loty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

chyba coś ze społeczeństwem jest nie tak - jak IV edycja, czy która tam leci tego badziewnego programu może angażować i zajmować tyle ludzi. Nie rozumiem tego. Co za fenomen w tym jest? Że gwiazdki tańcują i ludzie ślą sms? Kosmos.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kto wie...mnie się wydaje tylko ciekawe, że sędziowie przyznali równą ilość punktów obu parom...a może tak miało być żeby wszystko było, jak to mówi p. Skrzynecka: "w rękach telewidzów":D dziwne, ale to nie moja sprawa ani problem, pzdr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale p. Beata z p. Pavlović brały się za bary? Wyreżyserowane? Na naszym Forum byłyby ogólne niesnaski w podobnej sytuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jednak Kinga i Stefano :-] Czyżby po aferze zmienili typy....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.