Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Kryzys czy fenomen - co możemy powiedzieć o naszej religijności?

Pozycja materiału w rankingach:

34404 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 36pkt

Oceń:

Kryzys czy fenomen - co możemy powiedzieć o naszej religijności?


Ostatnio często słyszy się o kryzysie w polityce, gospodarce, moralności… A co z Kościołem? Czy fenomen polskiej religijności wciąż trwa?

Z opublikowanych w lipcu tego roku danych wynika, że za ludzi wierzących uważa się – 92 proc. polskich obywateli. Pallotyński Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego podaje, że wiara religijna, którą za istotną wartość uznaje 77 proc. Polaków, okazuje się dla nich bardziej istotną wartością życiową, niż wykształcenie (23 proc.), patriotyzm (21 proc.), przyjaźń (17 proc.), wolność słowa (17 proc.), czy posiadanie bogactwa (12 proc.).

Religijność w liczbach

Ponad 90 proc. wierzących, ale w życie wieczne wierzy tylko… 71,2 proc. Polaków. Selektywność wiary to – zdaniem socjologów - jeden z istotnych problemów polskiej religijności. Zjawisko polega na tym, że dana osoba akceptuje i przyjmuje tylko wybrane aspekty fundamentalnych prawd. Przykładem są dane z diecezji tarnowskiej oraz szczecińsko-kamieńskiej. W pierwszej niemal 100 proc. mieszkańców wierzy w fakt zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, zaś na terenie drugiej z wymienionych diecezji, wiarę tę podziela 84 proc. mieszkańców.

Jeden z czytelników zamieszczonych na stronie ekai.pl statystyk i badań tak napisał: „Młode pokolenie żyje już innymi wartościami, które niewiele mają wspólnego z katolicyzmem (…) te badania oparte są o deklaracje słowne ludzi, a te nie zawsze przekładają się na życiowe postawy”. Z pewnością badania i ankiety nie są obrazem serca i duszy, ale mogą stanowić istotną sugestię. Czy rzeczywiście łatwiej nam przychodzą deklaracje słowne, także w przypadku przejawów religijności? Jeśli tak, to co jest tego przyczyną?

Kryzys – był, jest i będzie?

Ostatnio jeden z moich rozmówców (osoba duchowna) podsumował krótko: swoisty kryzys w Kościele był od zawsze, bo tam gdzie jest człowiek, tam tez pojawia się konflikt, walka pomiędzy dobrem a złem. Jeśli więc rozumiemy kryzys jako znaczne pęknięcie na płaszczyźnie relacji między osobami - rzeczywiście towarzyszy nam od dawna.

Zobacz także:

Alicja Karłowska OFFline profil autora

Autor: Alicja Karłowska

Napisz do autora

Artykuły (231) Galerie (16) Średnia ocen (4.66)

Miejscowość: Rzeszów | Kraj: Polska

O mnie: ...po filozofii i dziennikarstwie

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 13

Sortuj komentarze:

Joanna Pachla 23.07.2009 23:31

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 38

tekst jest dobry i konkretny, przynajmniej moim zdaniem.
co do kryzysu w Kościele (ogólnie) - to nie tylko ludzie mają problem, bo oddalają się od Kościoła, ale i Kościół ma problem, bo traci wiernych, a tym samym swoją pozycję, poszanowanie i datki :] Kościół nie jest instytucją samą dla siebie i nigdy nią nie będzie.
co do kryzysu powołań zaś - a ile powołań naprawdę można tłumaczyć boską ingerencją? Na moim bierzmowaniu ksiądz zaapelował do chłopców: "Chodźcie do nas, u nas nie ma bezrobocia". Aż mi szczęka opadła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Danieluk 23.07.2009 23:07

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 49

Tomku ;D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 23.07.2009 23:00

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 40

Kogo to obchodzi ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.