Pracownicy budżetówki nigdy nie zarabiali kokosów, ale za to zawsze mogli mieć pewność, że w przypadku kryzysu nie stracą pensji. I tak mikre pensje mundurowych i nauczycieli w kryzysie ani drgnęły, co nie znaczy, że nie odczuli oni skutków załamania na rynku.
Zobacz także:
Ratownicy górscy zostali bez pieniędzy. TOPR zaciągnął kredyty
(odsłon: +1194)