Facebook Google+ Twitter

Kryzys po lewej stronie, czyli o polskiej lewicy słów kilka

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-06-23 19:17

Ugrupowania lewicowe przechodzą obecnie najtrudniejszy okres w swojej historii po transformacji ustrojowej.


Przewodniczący Sojuszu Grzegorz Napieralski z silnym poparciem partyjnych struktur oraz lokalnych działaczy dokłada wszelkich starań aby zmarginalizować rolę swojego wewnątrzpartyjnego oponenta Wojciecha Olejniczaka, za którym z kolei opowiada się większość członków klubu parlamentarnego Lewica, uniemożliwiając tym samym zmonopolizowanie partyjnej polityki przez Napieralskiego. Dopiero wysłanie Olejniczaka do Parlamentu Europejskiego zapewniło mu stanowisko szefa klubu parlamentarnego, ale bynajmniej nie oznacza to końca konfliktów, bo o swoich daleko idących aspiracjach coraz głośniej zaczyna mówić Jerzy Szmajdziński.

Olejniczak, zwolennik opcji współpracy z rządzącą koalicją Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz postulant zjednoczenia wszystkich opcji lewicowych pod jednym partyjnym szyldem, pozostaje wciąż w zdecydowanym sporze merytorycznym z Napieralskim, który opowiada się za umiejscowieniem Sojuszu Lewicy Demokratycznej w głębokiej opozycji w stosunku do rządzących. Nie stroniąc jednocześnie od współpracy z drugim opozycyjnym klubem – Prawem i Sprawiedliwością. Tego rodzaju posunięcia wywołują zdecydowany sprzeciw części posłów z ramienia klubu SLD.

Lewicy nie pomaga również brak wyrazistego, popularnego i rozpoznawalnego lidera, czemu wyraz dał Ryszard Kalisz poddając, w jednym z wywiadów, pod wątpliwość umiejętności wodzowskie Napieralskiego. Tymczasem SLD nie ma na razie nikogo lepszego na to stanowisko. Pojawiające się opcjonalne kandydatury Aleksandra Kwaśniewskiego czy Włodzimierza Cimoszewicza w obecnej konfiguracji politycznej wydają się być mało realne.

Środowisko publicystów i redaktorów „Krytyki Politycznej” na czele ze Sławomirem Sierakowskim, mające stanowić naturalne zaplecze intelektualne dla nowej lewicy również nie spełnia, przynajmniej na razie, pokładanych w niej nadziei. W obliczu takiej sytuacji polityczny pat trwa, skutecznie uniemożliwiając lewicy odbudowanie swojej pozycji.

Charakterystyczną cechą SLD obecnie jest brak jednolitego stanowiska w najważniejszych kwestiach społecznych i politycznych, swoisty dualizm decyzyjny wewnątrz partii oraz daleko idące rozwarstwienie pomiędzy klubem parlamentarnym, a lokalnymi strukturami. Jeśli ugrupowania lewicowe nie przezwyciężą toczącego ich kryzysy tożsamości to w najbliższych latach może to doprowadzić do utworzenie w Polsce systemu dwupartyjnego z całkowitą i dominującą przewagą prawicy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 27.06.2009 16:52

Ale ja nie chce pomagać lewicy. Ten artykuł to tylko zbiorcza analiza ich sytuacji politycznej, na która sobie sami zapracowali.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.06.2009 15:43

1.Słusznie ! . Zgadzam się Czyli rządy lewicy z Millerem na czele były ostatnią z ostatnich desek ratunku . Społeczny zawód dotyczył wszystkich sił ówczesnego parlamentu . 2005 to rok pierwszego szoku jaki spotkać miał naród .
2. Pisze Pan : ,,O przejmowaniu przez partie prawicowe elektoratu socjalistycznego pisałem, podobnie jak i o odwróceniu się lewicy od głównego nurtu swojego elektoratu. Zjawisko to nazwał Pan ciekawie: "robieniem społeczeństwa w wała". "- k. cyt.. Tyle , że ja napisałem jasno , że rząd ,,Millerowej,, lewicy doprowadził do publicznego spalenia ludzkich , pokładanych w niej , nadziei i po tym pożarze nastąpiła ERA "robienia społeczeństwa w wała". Nastąpił PIERWSZY społeczny wstrząs , pierwszy polityczny ,,policzek,, . Ja więc twierdzę , że ten ,,policzek ,, w 2005 roku zezwolił na powstanie nowego polskiego otwarcia , nowej ERY tj. : okresu gdzie społeczeństwo stawia , ku zaskoczeniu inteligencji , na populistów .: czyli LPR , Samoobrona czy również Pis . Ja w ogóle nie pisałem o elektoracie , który z resztą wy dziennikarze , lubicie podzielić stereotypowo na socjalistyczny czy prawicowy czy jeszcze inny . Dla mnie takich rodzajów elektoratu NIE MA .Każdy wyborca , który jeszcze chodzi na wybory próbuje nie poradnie wybrać lepsze od gorszego !!!
3. Epoka populizmu to DRUGI społeczny wstrząs , DRUGI narodowy totalny zawód . Wybory w 2007 wywołały ,, pospolite ruszenie,, by odepchnąć niebezpiecznych populistów . Ja , niegdyś lewicowy , zagłosowałem za PO . jako na partie najlepszą od tych gorszych . I tak doszliśmy do mojej przenośni : ,, system polityczny federacyjny ,, ( a nie federalistyczny!) Programy partii stają się podobne , niemal że takie same . Szczególnie w sferze gospodarczej . Jeden chce dać tu , a tu zabrać .drugi chce dać tu , a tam zabrać . Sprawy ideologiczne się skończyły Nastąpiło zmęczenie materiału .Miniony okres Polaka - wyborce wiele nauczył .Ma gdzieś czy wiary będzie w sejmie mniej czy więcej ; czy zlustrują pozytywnie jakiegoś dziadka czy nie ; czy bedzie taki oszołom czy taki . Elektorat rozpoczął nową epokę : wybrać lepszego gwaranta poprawy życia od gorszego i to w środowisku doprowadzania do spokoju i harmonii .Trzy opozycyjne partie i partia rządząca stanowią ten sam trend gospodarczy oparty na zasadzie : i mniej społeczeństwa ma coś do powiedzenia tym władza , stołek jest bardziej bezpieczny . Tworzy się więc na naszych oczach federacja , a może korporacja o nazwie sejm i stałych czterech składowych . Wyborca wybierze najlepszego zabezpieczyciela ,,dorobku egzustencjalnego,, . I wcale nie będzie nim Lewica !!!
4.A na koniec o nazwaniu mojej puenty ,, czystą demagogią . Nie chcę Panu wytykać , bo jest P. młody , wiele przed Panem . Ale pański artykuł sprawia wrażenie jakiegoś przedruku z przeszłości . Te dyrdymały o wew. słabości lewicy o nie mocy wykreowania nowych kadr , o podziałach , walkach to szlagiery dzienników z przed miesiąca , roku , a może nawet dwóch lat. Pańska puenta sprowadzenia problemów lewicy do ,,kryzysu tożsamości ,, , a ten kryzys oznacza , przynajmniej dla pana , wewnętrzne gry personalne , jest od lat słyszaną czczą gadaniną . Jak Pan chce pomóc lewicy , to musi Pan pomyśleć co lewica powinna w swoim programie zmienić , by pomóc w egzystencji również pańskiej. Wtedy dopiero zacznie sie odróżniać od pozostałych i nigdy nie powstanie system dwupartyjny bez lewicy!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.06.2009 15:35

Preferencje partyjne po 1989 roku w Polsce było bardzo zróżnicowanie w kolejnych wyborach, także równie dobrze można by twierdzić, iż to prawica była, jak to Pan określił: "ostatnią deską ratunku", bo przecież rządziła po lewicy.

Cytat: "Przecież lewica nastąpiła po rządach wszystkich możliwych opcji politycznych w których premierami byli post-solidarnościowcy . Zawiedli ! Społeczeństwo zamiast wtedy postawić na lewice postawiło na sam niby najszlachetniejszy związek zawodowy . Jaki? Oczywiście na Solidarność."

Ale wtedy nie zawiodła prawica, tylko właśnie lewica! W latach 1993-1997 rządziło SLD, a po nim wybory wygrała AWS. O przejmowaniu przez partie prawicowe elektoratu socjalistycznego pisałem, podobnie jak i o odwróceniu się lewicy od głównego nurtu swojego elektoratu. Zjawisko to nazwał Pan ciekawie: "robieniem społeczeństwa w wała". Przyznaje, że ciężko polemizować z takimi merytorycznymi argumentami. Czytał Pan w ogóle ten tekst w całości?

A o co chodzi z tym system federalistycznym to nie mam pojęcia. Nie ma czegoś takiego jak "federalistyczny system partyjny". Państwo może być federacyjne, ale nie system partyjny (też może być np. dwupartyjny jak w USA). Mniemam, iż chodziło Panu o system obowiązujący np. na Ukrainie gdzie nie ma podziału na prawice, lewice czy chadecje i socjaldemokratów, a elektorat gromadzi się wokół liderów, haseł i programów nie zakorzenionych w żadnej konkretnej ideologii.

Pana pomysłów na polepszenie sytuacji lewicy w Polsce nie będę nawet komentował, bo to jest czysta demagogia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.06.2009 15:03

Diagnoza upadania lewicowych ugrupowań jest w tym artykule nie trafiona . To , że one zanikają - racja . To , że Leszek Miller był tego przyczyną - to też racja . Ale by móc to zdiagnozować trzeba by dodać , że wyborce zawiodła ostatnia deska ratunku . Przecież lewica nastąpiła po rządach wszystkich możliwych opcji politycznych w których premierami byli post-solidarnościowcy . Zawiedli ! Społeczeństwo zamiast wtedy postawić na lewice postawiło na sam niby najszlachetniejszy związek zawodowy . Jaki? Oczywiście na Solidarność . Dopiero wtedy gdy się znów się zawiedli postawili na lewice . I co ? Kolejny zawód ... .

Dziś Upadek rządów Millera rozpoczął nową erę . Erę polegającą na robieniu w wała całego społeczeństwa . Wyborca głupieje bo różnice pomiędzy partiami zanikają . Nie wiem czy już tak nie jest , ale bynajmniej już nie długo tak będzie , że system polityczny będzie jednolity ideologicznie , a struktura stanie się federacyjna , a nie partyjna . Czyli powstanie federacyjny zlep . Jest to ohydne , ale brak jest w Polsce kontr oferty . Lewica proponuje siebie , ale z tym samym luksusem lub gorszym co daje dziś rządząca reszta . Czy to Pis czy PO prezentują tą samą kanapkę wyborczą ale w inny sposób opakowaną .
Czy dla lewicy jest szansa?? Tak ! Wystarczy wpisać w swój program : zakaz prowadzenia działalności gosp. przez samorządu ( koniec korupcji ) , zmienić strukturę władzy w Polsce by wyborca stał się jej weryfikatorem . ( koniec nepotyzmu ) . Oddać rodakom kontrolę nad wybranymi ( a skończy się władza elit biznesu zlepiona z elitą władzy wybraną przez nas )

PO , Pis PSL - to partie już socjalistyczne . A lewica ? Lewica musi odpowiedzieć na ten trend staczania się na lewo wszystkich . Musi stać się partią centrową .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.