Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3363 miejsce

Kryzys powołań zakonnych. Czy żeńskie klasztory będą zamykane?

W ciągu ostatnich dwudziestu lat spada liczba powołań do żeńskich zakonów. Liczba nowicjuszek zmniejszyła się o 70 proc. Spada też liczba sióstr postulantek, a coraz więcej zakonnic po ślubach wieczystych odchodzi ze zgromadzeń. Jeśli ten trend się utrzyma, klasztory mogą być zamykane.

Misjonarki Miłości od Matki Teresy z Kalkuty / Fot. Fennec/wikimedia/CC-BY-SAW ciągu ostatnich dwudziestu lat spadła ogólna liczba zakonnic z 24 tys. do 19,6 tys. Szczególnie zmalała liczba nowych powołań: z 1,2 tys. do 355 w 2010 r. Podobny spadek jest obserwowany wśród sióstr we wstępnym okresie życia zakonnego (tzw. postulantki). Z zakonów odchodzą też siostry po ślubach wieczystych. W 2011 r. było ich 55.

Urszulanka Jolanta Olech, sekretarka generalna Konferencji Przełożonych Wyższych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych w Polsce, stwierdza na łamach rp.pl, że spadek ten może budzić przerażenie. Jako powód podaje, że jest to efekt zmian kulturowych. Dzisiaj coraz więcej kobiet poświęca swoje życie realizacji własnych planów i ambicji, a nie Bogu i pomocy innym.
Matka Olech twierdzi też, że wpływ na zmniejszającą się liczbę powołań ma antyklerykalizm, brak zaufania do Kościoła i rosnące wymagania wobec zakonnic. Zauważa, że przyczyny tkwią również po stronie zakonów, które przestają być zrozumiałe dla współczesnego świata.

Weronika Sowulewska, przewodnicząca Konferencji Przełożonych Żeńskich Klasztorów Kontemplacyjnych, przyczyny widzi w niżu demograficznym oraz w fakcie, że kobiety, zwłaszcza jedynaczki, wybierają opiekę nad rodziną zamiast zakonnego życia. I mimo, iż często szukają wartości w chrześcijaństwie, to trudno im podejmować decyzje na całe życie.

Anna, jedna z sióstr po ślubach wieczystych, która opuściła zakon, twierdzi że reguły życia w klasztorze często są nie do zaakceptowania przez współczesne kobiety. Życie w zakonie opiera się wyłącznie na nakazach i zakazach. Nie ma mowy o samodzielności i dialogu, a indywidualne zdolności sióstr nie są wykorzystywane.

Z 19,6 tys. zakonnic zaledwie kilka tysięcy prowadzi aktywne życie: 3,2 tys. jest katechetkami, 1,6 tys. pracuje z chorymi i niepełnosprawnymi. Żeńskie zakony prowadzą w Polsce jedynie 156 placówek takich jak: żłobki, przedszkola, ośrodki opiekuńcze, domy samotnej matki, placówki edukacyjne, schroniska dla bezdomnych czy wydawnictwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ten prestiż tak sam z siebie nie spadł. Siostry zakonne mają na tym polu wiele zasług... Cytuję:

Raport ustalił, że w latach1936 - 1990 co najmniej 800 księży, zakonnic i zakonników w tych ośrodkach dopuściło się wobec wychowanków takich praktyk, jak przemoc fizyczna, przemoc psychiczna, molestowanie seksualne, gwałty i zmuszanie do niewolniczej pracy ponad siły. Liczbę ofiar oszacowano na około 30 tysięcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To prawda, że spadł prestiż siostry zakonnej. Kiedyś prowadziły szkoły , licea , do których uczęszczanie było trochę elitarne. Mieć w rodzinie zakonnicę także było powodem do dumy. Rzeczywiście obecnie młodzież wychowywana jest bardzo demokratycznie - a to znaczy prawie bez dyscypliny, bez drylu bezwzględnego posłuszeństwa.
Tymczasem absolutne posłuszeństwo wymagane jest w zgromadzeniach- w zakonach.
Niewątpliwie spadek demografii ma znaczenie. Nie ma wielu wielodzietnych rodzin, które świadomie któreś kolejne dziecko przeznaczały dla Służby Bożej.

W czasach polskiego papieża zakony pękały w szwach, tak męskie jak i żeńskie. Młodzież widziała się w Watykanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak to się ma do tego? www.trybunludu.pl W historii tej gazety szukaj: Nr 38 (269) ROK V z dnia 04.11.2011r.
Na końcu gazety jest: "Głos Wybrzeża- bezpłatny dodatek do gazety Trybun Ludu. A w nim tematy:

- Co może ksiądz Sylwester? Może prowadzić salon gier, biuro towarzyskie, agencję hostess ..........
- Komentarz redaktora naczelnego
- Biznesmen w sutannie, która chroni?
- Zapytania prasowe.
- Odpowiedź Kurii Biskupiej.

Jeżeli jest to nieprawdą, sprawa powinna zakończyć się w sądzie, to po pierwsze. A po drugie, to równe opodatkowanie w (demokratycznej?) Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.