Facebook Google+ Twitter

Kryzys w Instytucie Chopina. Dyrektorem zostanie inżynier elektronik?

Instytut Chopina jest w rozsypce: Stanisław Leszczyński podał się do dymisji, a Kazimierz Monkiewicz chce zostać dyrektorem naczelnym.

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Chopin_denkmal_wwa.jpeg&filetimestamp=20060128164553 / Fot. Tomasz GoździewiczOd wielu miesięcy w Instytucie toczyła się wojna między Stanisławem Leszczyńskim a pełniącym obowiązki dyrektora Instytutu Chopina - Kazimierzem Monkiewiczem. W jej wyniku Leszczyński podał się w czwartek do dymisji. Dopiero po tym wydarzeniu minister kultury Bogdan Zdrojewski zapowiedział, że w przyszłym tygodniu ogłosi konkurs na dyrektora naczelnego.

Czytaj także: "Chopin na 5 fortepianów". Nowy festiwal artystyczny w Sopocie

Stanisław Leszczyński jest pomysłodawcą i dyrektorem artystycznym międzynarodowych festiwali muzycznych Chopin i Jego Europa, szefem działu koncertowego NIFC, inicjatorem serii płytowej Real Chopin, a ponadto teoretykiem muzyki, krytykiem i publicystą. Jego wkład w rozwój Festiwalu i działalności Instytutu jest bezcenny. Zadaniem Kazimierza Monkiewicza, który kieruje Instytutem od stycznia, było przeprowadzenie restrukturyzacji placówki. Jako były prezes firmy Panasonic Polska, z wykształcenia inżynier elektronik - nie ma doświadczenia w zarządzaniu instytucjami kultury, mimo to liczy na stanowisko dyrektora naczelnego - informuje Gazeta Wyborcza

Czytaj także: Konkurs Chopinowski.

Sytuacja jest napięta, w ciemnych barwach maluje się wizja festiwalu bez Leszczyńskiego. Trudno też mieć nadzieję na sprawne funkcjonowanie Instytutu, gdy rozpada się jego kierownictwo. Tylko czas może pokazać, kto zostanie dyrektorem naczelnym i jaka będzie przyszłość placówki.


Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Kad
  • Kad
  • 05.12.2011 20:51

Tekst "Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion" wciął się jeszcze w tekst artykułu. Poza tym tytuł sugeruje jakoby samo wykształcenie miało być czynnikiem dyskwalifikującym p. Monkiewicza. Nie znam tego konkretnego przypadku, ale powinno się raczej zaakcentować kompetencje danej osoby, a nie "jechać" po wykształceniu. Jeśli dana osoba jest wieloletnim pasjonatem, ma zmysł do zarządzania, a do tego zna się na elektronice (przecież Instytut Chopina jest niezwykle skomputeryzowany) to czemu nie. Co do wykształcenia - sam Zdrojewski ukończył filozofię, a posiada bardzo rozległą wiedzę na tematy obronności i bezpieczeństwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
kam
  • kam
  • 05.12.2011 14:31

Kompetentni inaczej fachowcy PO od p. Wekslera biora wszystko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.