Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20370 miejsce

"Kryzys w Strefie Gazy to nie kryzys humanitarny, lecz finansowy"

Rozmowa ze Zvim Rav-Ner, ambasadorem Izraela w Polsce.

Zvi Rav-Ner / Fot. Polskapresse/M. OstalowskiJak, według Pana wiedzy, wygląda sytuacja humanitarna w Strefie Gazy?
- Czytałem Pani wywiad z panem ambasadorem Palestyny i szczerze mówiąc brakuje mi w nim jednego słowa - Hamas. A jest on ważnym punktem naszego problemu w Gazie. Czym jest Gaza? Gaza była kiedyś częścią Autonomii Palestyńskiej. Teraz została odseparowana przez organizację terrorystyczną - Hamas. Hamas nie akceptuje państwa Izrael na tych ziemiach i nie jest gotowy na żadne rozmowy. Taka jest ich ideologia, według której na świętej dla Arabów ziemi nie może istnieć państwo inne niż arabskie. Dodatkowo organizacja ta nie przyjmuje także prezydentury Pana Mahmuda Abbasa i prowadzi swoją wrogą politykę, połączoną z radykalnymi ugrupowaniami na Bliskim Wschodzie. W ostatnim czasie Hamas wystrzeliwał do Izraela około dziesięć tysięcy rakiet.

Czy jednak zgodziłby się Pan ze stwierdzeniem, że warunki humanitarne panujące na terenie Strefy Gazy można nazwać katastrofą humanitarną?
- Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. W Strefie Gazy nie ma ani katastrofy, ani kryzysu. O tym, że sytuacja humanitarna w Strefie Gazy nie jest zła, świadczy fakt, że w zeszłym tygodniu otworzono galerię handlową w Gazie. Odwiedziły ją tłumy ludzi. Potwierdzają to także fotografie z targów - wszystkie towary są dostępne. Może tylko ludzie nie mają wystarczająco dużo pieniędzy, by wszystko kupować. Panujące tam bezrobocie jest także efektem odseparowania Strefy Gazy. Niegdyś duża część Palestyńczyków pracowała w Izraelu.

Warunki w Strefie Gazy są dużo lepsze niż w innych arabskich regionach. Według statystyk w Gazie długość życia ludzi wynosi 73,86 lat. W Turcji jest to średnio 68 lat. 73 lata - to więcej niż w Estonii, Bułgarii… W Gazie, na każde tysiąc narodzonych dzieci, 17 umiera. W Turcji - 35. 20 proc. mieszkańców Gazy ma swój prywatny komputer - to więcej niż w Portugalii, Brazylii czy Rosji. W Egipcie, na przykład, tylko 1,7 proc ludzi ma w domu komputer.

Tylko w ostatnim czasie, każdego dnia jednym przejściem do Gazy wjechało 150-250 ciężarówek z transportem humanitarnym. W planach jest powiększenie tej liczby do 400. Polepszanie tych przejść dokonywane jest razem z premierem Fajad. Dawniej każdy przewożony towar wymagał specjalnej przepustki. Teraz uległo to zmianie - można transportować wszystko oprócz broni, materiałów wybuchowych oraz produktów, które mogą być wykorzystane w celach wojennych. Na przykład z cementu można zbudować dom, ale też bunkier, z którego można wystrzeliwać rakiety. Liczba takich rakiet zmniejszyła się w stosunku do zeszłego roku, ale nadal są to około 3-4 rakiety dziennie. Hamas usiłuje przechwytywać towary wwożone do Gazy, jak wspomniany już cement, by użyć go do swoich celów.

Obecnie cement przekazywany jest do realizacji projektów, o których wiemy, że są kontrolowane przez organizacje międzynarodowe jak ONZ. W Strefie Gazy, między innymi przez ONZ i Czerwony Krzyż, realizowanych jest 45 projektów. Są to budynki takie jak szkoły czy kliniki.

Co dotychczas było powodem zatrzymywania transportów humanitarnych? Jakich produktów nie można wwozić do Gazy?
- Głośna ostatnio sprawa flotylli była prowokacją polityczną. Transporty nie były nigdy zatrzymywane. Są tylko sprawdzane. Do Gazy nie mogą być bowiem wwożone towary, które można wykorzystać na dwa sposoby - na przykład nitrogliceryna - można stosować ją w medycynie, ale też do konstrukcji bomb.

Od kilku miesięcy trwa liberalizacja sposobów transportu i jak wspomniałem wcześniej nie potrzeba już specjalnych przepustek. Zaprosiliśmy władze Turcji, by zobaczyły na własne oczy ile ciężarówek wjeżdża do Gazy.

Warto podkreślić, że tym, kto nie ma żadnych humanitarnych praw jest nasz uprowadzony i przetrzymywany żołnierz - Gilad Shalit. Nikt nie wie czy on żyje. Pytałem Panią Jasiewicz, która brała udział we Flotylli Wolności, czy zgodziliby się wziąć list dla tego żołnierza. Odmówili argumentując, że nie dotyczyłoby to spraw humanitarnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Poruszający dla mnie wywiad, odnoszę wrażenie że ambasador Izraela nagminnie w nim kłamie. No i przykro mi że uważa media w Polsce za raczej obiektywne, bo oznacza to że są raczej zakłamane (o czym zresztą wielokrotnie pisałem). Długo by trzeba było pisać aby zdementować wszystkie fałsze wygłoszone przez ambasadora, więc wspomnę jedynie że to Izrael przynajmniej 9 razy zaatakował kraje sąsiednie a nie one Żydów, a Hamas powstał dopiero 20 lat po rozpoczęciu okupowania przez Izrael terenów arabskich z których ONZ nakazało mu natychmiastowe wycofanie się (i z których nie wycofał się do dziś). Tak więc zrzucanie winy na partię Hamas jest jedynie marną racjonalizacją, o czym - widać - nie mają pojęcia piszący pod artykułem komentarze. Brawa dla autorki, za uzyskanie spojrzenia z obu stron barykady i za drążenie pytaniami rozmówcy w celu uzyskania prawdy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super wywiad. Izrael górą! Hamas kanałami! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeden z lepszych wywiadów, jakie czytałem ostatnimi czasy.
Gratuluję. Brawo również za neutralność - rzetelne dziennikarstwo.

Co do wywiadu rozbroiło mnie zdanie: "Na tych terenach także mają miejsce zamachy terrorystyczne, ale ogólnie można powiedzieć, że terror jest tam pod kontrolą".
Może jeszcze trzeba dodać, że są również kradzieże, ale pod kontrolą. Gwałty, także kontrolowane....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujący artykuł. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.