Facebook Google+ Twitter

"Kryzysy" albo ich dwoje wśród kartonowych pudeł

Spektakl katowickiego Teatru Rawa zrealizowany w ramach projektu Młoda Scena Teatru Korez zatytułowany "Kryzysy albo historia miłosna" zakończyła w poniedziałek (22.04.2013 r.) tegoroczne Ostrowieckie Prezentacje Teatralne.

Hubert Bronicki i Katarzyna Chlebny w scenie z "Kryzysów albo historii miłosnej". / Fot. Krzysztof KrzakPrzede wszystkim należy wyrazić podziękowanie organizatorom OPT, Miejskiemu Centrum Kultury w Ostrowcu Świętokrzyskim, że z pochwały godną konsekwencją przybliża miejscowym teatromanom dramaturgię krajów zwanych niegdyś demoludami. Po ubiegłorocznych "Kibicach" bułgarskiego autora Elina Rachnewa, tym razem na scenie kina Etiuda przedstawiony został tekst rumuńskiego dramaturga, Mihaia Ignata (tłumaczenie: Joanna Kornaś). "Kryzysy albo historia miłosna" nie jest jednak arcydziełem europejskiego dramatopisarstwa. Brak mu oryginalności w ujęciu tematu, mocnych emocjonalnych scen, które na dłużej zapadłyby w pamięć widza. Choć sam początek zapowiada przynajmniej dobrą zabawę.

Oto bowiem nieznający się wcześniej Ona i On budzą się pewnego ranka nago w obcym łóżku, w obcym domu (hotelu?). Nie wiedzą, w jaki sposób znaleźli się w tej niecodziennej sytuacji. Nie widzą też, czy doszło między nimi do skonsumowaniaKatarzyna Chlebny (Ona) i Hubert Bronicki (On) / Fot. Krzysztof Krzak znajomości. Choć są jak ogień i woda (ona: typowa neurasteniczka, z widocznymi skłonnościami do dominacji; on wymarzony materiał na pantoflarza, zakompleksiony i sfrustrowany biurokrata w okularkach w czerwonych oprawkach) postanawiają być razem, mimo iż, jak zapewniają niekoniecznie zgodnie z prawdą, mają swoje drugie połówki. Kupują mieszkanie, które będą spłacać do końca życia (tak przynajmniej mówi On). Wraz z upływem lat, co w spektaklu reżyserowanym przez Huberta Bronickiego, sygnalizowane jest pstryknięciem palcami przez aktorów, w ich wzajemne relacje wkrada się tytułowy kryzys, czy nawet nie jeden spadek emocji. Okazuje się, że coraz mniej mają sobie do powiedzenia, a jeśli nawet, to nie zawsze siebie słuchają, Ona wciąż podejrzewa go o zdrady, On też coraz wyraźniej dostrzega jej wady. Typowe problemy dla wielu związków, których widz ma pełno wokół siebie na co dzień. A mimo to para nie może się rozstać i w finale ponownie ląduje w łóżku, wcześniej, niejako dla "odświeżenia" małżeńskich relacji, próbuje seksu w unieruchomionej brakiem prądu windzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.