Facebook Google+ Twitter

Krzysztof Cugowski: "Zawodowo jesteśmy absolutnie spełnieni"

Z Krzysztofem Cugowskim - wokalistą Budki Suflera spotkałem się w jednym z łódzkich hoteli. Przeczytajcie jego wspomnienia czasów studenckich, pracy senatora, przygód ze sportem, a także co sądzi na temat podniesienia wieku emerytalnego.

. / Fot. .Krzysztof Cugowski / Fot. Adam Sęczkowski

"Powróćmy jak za dawnych lat"


Adam Sęczkowski (Wiadomości24.pl): Studiował Pan prawo, ale nauka została przerwana. Czy żałuję Pan tej decyzji?
Krzysztof Cugowski: Na pewno żałuję, że nie skończyłem tych studiów, ale czy zajmowałbym się tym? Boję się, że chyba nie, ponieważ działalność zawodowa w jakiejkolwiek dziedzinie wiąże się z określonym czasem pracy, ramami wykonywania czynności, i przyznam, że mógłbym mieć z tym kłopot.

Jak zatem wspomina Pan czasy studenckie?
Studiowałem w Rzeszowie, gdzie była filia UMTS-u lubelskiego, mieszkałem w akademiku, a więc taki standardowy zestaw działalności studenckiej mam opanowany (śmiech), i tak jak czasy szkolne, człowiek nie pamięta przykrych wydarzeń. Okres szkolny i studia to najpiękniejszy okres w życiu człowieka, ponieważ poza nauką nie ma się żadnych obowiązków. Potem, gdy młoda osoba zaczyna pracę zawodową, jaka by ona nie była, to człowiek musi już "walczyć" do końca życia.

 / Fot. Grzegorz KłąbSwoim następnym pytaniem chciałbym nawiązać do okresu młodzieńczego. Jakie było najbardziej szalone przedsięwzięcie, którego Pan się podjął?
Pozwoli Pan, że chwilę się zastanowię... Myślę, że założenie zespołu, kiedy nie mieliśmy żadnej perspektywy jak to będzie wyglądało. Bawiąc się w zespół nigdy nie myślałem, że będzie to moje zajęcie. Myślę więc, że to jest jeden z takich szalonych pomysłów, który od zabawy i hobby przekształcił się w mój zawód, który będę wykonywał do śmierci, ponieważ emerytury w naszej branży są śmieszne.

Przygoda z polityką


Był Pan senatorem VI kadencji. Jaka była reakcja bliskich, kiedy dowiedzieli się, że chce Pan zajmować się polityką?
Mam już pięćdziesiąt kilka lat i miałem taki pomysł, że może mógłbym coś zrobić "pro publico bono" i choć w minimalnym stopniu zasłużyć się dla swojego miasta, regionu, kraju. Troszkę mnie namówiły dwa największe obozy polityczne tamtych czasów, czyli Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość, ponieważ były przymiarki do tego, aby powstał POPiS, a więc koalicja, która będzie rządzić i reformować kraj. Dałem się na to nabrać. Byłem wspólnym kandydatem ze strony PO i PiS-u, startowałem z list PiS-u, ale nigdy nie byłem członkiem tej partii, zresztą tak jak i nie byłem nigdy zapisany do PO.
 / Fot. W24
Dostałem się do Senatu z bardzo dobrym wynikiem. Dwa dni po wyborach, kiedy było wiadomo, że z POPiS-u nic nie wyjdzie, to dowiedziałem się, że zrobiłem błąd kandydując. Niestety, wtedy już było za późno, aby się wycofać. Gdybym został posłem to zrzekłbym się mandatu i kolejna osoba z listy by weszła na moje miejsce. W przypadku zrzeczenia się mandatu przez senatora trzeba robić uzupełniające wybory, z moimi doradcami zaczęliśmy to wszystko kalkulować i wyszło nam, że koszty takiej operacji wyniosłyby ponad 2 mln zł. Wyborcy by mnie "rozszarpali", że przeze mnie wydano tyle pieniędzy i pełniłem swoją funkcję przez dwa lata.

Czasy się zmieniają, a my wraz z nimi


Tadeusz Różewicz o czasach obecnych powiedział: "Polityka zmienia się w kicz, miłość w pornografię, muzyka w hałas, sport w prostytucję, religia w naukę, nauka w wiarę." Czy zgadza się Pan z opinią poety?
Musimy zastrzec, że ja już jestem człowiekiem nawet bardzo dorosłym i to już jest chyba taka przywara pokolenia, które zstępuje z tego frontu, ustępując miejsca młodym. Mnie to, co się dzieje - ale nie tylko w Polsce - bardzo się nie podoba. Począwszy od sposobu uprawiania polityki, przez upadek sportu, kulturę, która jest jakby kulturą nie moją poprzez religię (ja nie jestem fanatykiem czy człowiekiem bardzo praktykującym, ale wierzącym katolikiem), która dewaluuje - to rzeczy, które mnie smucą, a zarazem przerażają. Przytoczone słowa T. Różewicza są refleksją człowieka starego i jest to naturalną sytuacją. Kiedy miałem lat dwadzieścia i robiłem różne dziwne rzeczy, to dla mnie były one normalne, a dla moich rodziców niepojęte. Myślę, że jest to taka naturalna sztafeta pokoleń, w której ludzie dojrzali, nie rozumieją wszystkiego, co dzieje się w obecnych czasach, tym samym nie będąc fanem współczesności. Mógłbym każdy z przytoczonych przez Pana elementów uargumentować, dlaczego mi się to nie podoba, ale nie mamy dziś aż tyle czasu na rozmowę (śmiech).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Michał L.
  • Michał L.
  • 21.05.2012 16:45

Naprawdę bardzo dobry wywiad. Dzięki niemu, Pan Krzysztof jest dla mnie jeszcze bardziej cenioną osobą :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny artykuł, gratulacje :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mirosław Woźniak
  • Mirosław Woźniak
  • 17.05.2012 08:13

Jestem w szoku, że Pan Krzysztof tak otwarcie opowiadał o polityce i wieku emerytalnym. Duży plus za odwagę. Plus również dla autora wywiadu za pytania, które zadał artyście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Dostałem się do Senatu z bardzo dobrym wynikiem. Dwa dni po wyborach, kiedy było wiadomo, że z POPiS-u nic nie wyjdzie, to dowiedziałem się, że zrobiłem błąd kandydując. Niestety, wtedy już było za późno, aby się wycofać."

Takim ludziom zawdzieczamy stan Polski. Oplacalo sie przeczytac dla jasnosci przekazu z tego akapitu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego tego artykułu nie ma w przewijanej szóstce? Redakcja nie docenia tego kogo ma!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałabym aby Krzysztof Cugowski zaprosił mnie kiedyś do "Takiego tanga" :) Adamie 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jolanta Gnuszyńska
  • Jolanta Gnuszyńska
  • 16.05.2012 21:39

Fajna rozmowa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Anastazja ale nie P.
  • Anastazja ale nie P.
  • 16.05.2012 21:24

Jestem miło zaskoczona, że Pan Adam zadał tak odważne pytania. 5* Panie Krzysztofie czekamy na występ w Czeladzi!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Antoni Wars
  • Antoni Wars
  • 16.05.2012 21:22

Zgadzam się ze słowami Pana Krzysztofa; to kpina aby kobiety pracowały do 67 roku życia!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.