Pozycja materiału w rankingach:
Słuchacze Radia Merkury na próżno czekali wczoraj na codzienny felieton Krzysztofa Daukszewicza.
Satyryk odniósł się do protestu załogi
rozgłośni, która sprzeciwia się upolitycznieniu jej zarządu. Wiceprezes
stacji zdjął materiał z anteny, a słuchacze musieli się zadowolić
muzyką.
Daukszewicz na wstępie felietonu zaznaczył, że Poznań słynie
nie tylko z targów, ale i z buntu dziennikarzy publicznego radia. Jak
powiedział, na członka zarządu powołano "pracownika magazynu słodyczy",
który "na co dzień przekłada ciastka z kupki na kupkę". Te słowa
dotyczą związanego z LPR Krzysztofa Musiałka. Do niedawna pracował w
dziale logistyki hurtowni cukierniczo-spożywczej. Z mediami miał
niewiele wspólnego.
Materiał miał się ukazać o godzinie 8.20 i
zostać powtórzony przed godziną 16. W ogóle jednak nie został
wyemitowany. Taką decyzję podjął Wojciech Biedak, wiceprezes do spraw
programowych.
– Uznałem, że nie można angażować anteny do sprawy
protestu załogi. Taką decyzję podjąłem osobiście, żadnych nacisków nie
było. Większość zespołu przyjęła ją ze zrozumieniem – mówi Wojciech
Biedak.
Z naszych informacji wynika jednak, że część dziennikarzy
podczas porannego kolegium ostro zaprotestowała przeciwko zdjęciu
felietonu. Padły słowa o cenzurze.
– Faktycznie, pojawiły się takie
głosy. Chciałbym zaznaczyć, że materiał znalazł się na stronie
internetowej. Tam można go posłuchać. Wiem jednak, że podjąłem
kontrowersyjną decyzję – mówi Biedak.
Do protestu radiowców odniosła
się wczoraj wielkopolska "Solidarność". W swoim liście przewodniczący
zarządów z Kalisza, Konina i Poznania napisali, że wybór ludzi mediów
powinien opierać się na kryteriach merytorycznych. Ta zasada powinna
ich zdaniem obowiązywać niezależnie od zmian na scenie politycznej.
Przedwczoraj protest dziennikarzy poparł także Wielkopolski Klub
Kapitału i Marek Siwiec, eurodeputowany SLD. List pracowników Radia
Merkury trafił między innymi do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Rada Nadzorcza radia, która nominowała Musiałka, sprawą zajmie się
dopiero w połowie października.
luca
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Adam Podgórski 21.08.2009 21:04
Cenzura się nie zaczyna. Cenzura w różnych postaciach i wymiarach wciąż żyje.
Andrzej Rostocki 15.09.2006 12:22
A ten Biedak to także biedak intelektualny. I chyba bolszewik. Powinien jechać do Moskwy, aby jeszcze zdążyć obejrzeć Lenina, zamnim Czas go rozpuści.
Andrzej Rostocki 15.09.2006 12:19
I tak zaczyna się cenzura.!!! Nie łudźmy się, to dopiero początek. Dziękuję za te informację. Jednak obywatelski dziennik internetowy warto czytać.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1817)