Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Polska > Krzysztof Kolberger - Artysta na scenie i w życiu

Pozycja materiału w rankingach:

48108 miejsce

Dział: Polska

Ocena: 25pkt

Oceń:

Krzysztof Kolberger - Artysta na scenie i w życiu

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • 2011-01-07 16:04
  • Odsłon: 2193
  • Komentarzy: 0

Ojciec Józef Augustyn o rozmowie z aktorem.

Twarz naznaczona wieloletnim zmaganiem się z chorobą nowotworową. Artysta recytuje wiersze ks. Jana Twardowskiego i podpisuje swoją książkę „Przypadek, nie–przypadek”. Jest to zapis rozmowy z Aleksandrą Iwanowską w czerwcu 2006 roku, tuż przed kolejną operacją związaną z postępującą chorobą.

W tej trudnej dla siebie chwili, Kolberger ogląda życie z innej nieco perspektywy; odkrywa i dzieli się z czytelnikiem tym, co w „normalnych warunkach”, kiedy to człowiek tryska energią życia, nigdy by się nie ujawniło. Autor nie wstydzi się swoich odczuć i przeżyć; zarówno tych, które odsłaniają jego ludzką kruchość, jak i tych, które objawiają głębię jego duszy, przekraczającą granice życia i śmierci. Swoimi szczerymi wyznaniami Kolberger raz jeszcze przekonał swoich fanów, że jest wielkim artystą nie tylko na scenie, ale i w trudnej codzienności. „Przypadek, nie–przypadek” – to książka o mądrym podejściu do życia. Jest ona też hołdem dla dwóch mistrzów Artysty – ks. Jana Twardowskiego i Jana Pawła II.

„Rok temu – wspomina w rozmowie – dzień przed moją poprzednią operacją, nagle przychodzi Piotr Adamczyk. Ten Piotr, który miał za sobą pierwszą część Karola, filmu o Janie Pawle II. Wyjmuje różaniec, który otrzymał osobiście od Papieża na premierze filmu. Mówi, że chciałby mi go ofiarować. Mówię: «Piotrze! Przecież to jest twoja relikwia. Coś dla ciebie najważniejszego. Świętość. Nie mogę tego od ciebie przyjąć». Mówi: «Proszę cię. Chcę, żeby to było z tobą w tym momencie. W tych chwilach». Powiedziałem: «Dobrze. To uznajmy, że to jest nasza wspólna relikwia czy wspólna świętość». No i teraz jest tu. [...] Miałem go z sobą w szpitalu po operacji. Była tam bardzo ciężka noc... Miałem jeszcze siłę, żeby dotrzeć do torby wiszącej przy łóżku. Wyjąłem z niej ten różaniec. Nawet się modliłem”.

Józef Augustyn SJ

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.