Pozycja materiału w rankingach:
- To znak, że żyjemy w państwie wyznaniowym - skomentował zajścia pod Pałacem Prezydenckim jeden z moich znajomych. Nie, to raczej widomy znak tego, że żyjemy w kraju, w którym większość uważa się za katolików, a tak naprawdę nic nie wie o swoim wyznaniu.
To znak, że żyjemy w państwie wyznaniowym - skomentował zajścia pod Pałacem Prezydenckim jeden z moich znajomych. Nie, to raczej widomy znak tego, że żyjemy w kraju, w którym większość uważa się za katolików, a tak naprawdę nic nie wie o swoim wyznaniu.Zobacz także:
Artykuły
(70)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.40)
Wiek: 26 | Miejscowość: Ustka | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, gadam, nagrywam, montuję...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mateusz Sienkiewicz 05.08.2010 21:45
Panie Robercie. Nie odbieram nikomu prawa do modlitwy na swój sposób. Ale ten "swój sposób" to w zestawieniu z prawdziwym katolicyzmem - tym opierającym się na pewnych sztywnych regułach - to właśnie "ciemnota i zabobon". Nie odmawiam nikomu prawa do czczenia krzyża. Tylko proszę pamiętać, że w kościele katolickim centralnym punktem jest eucharystia (msza św.), która dokonuje się na ołtarzu. To właśnie ten stół jest najistotniejszy - krzyż, choć w centrum, tak naprawdę pozostaje w tyle.
Proszę pamiętać, że męka Chrystusa była ważna, lecz ważniejsze jest zmartwychwstanie - "Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał daremna byłaby nasza wiara".
To "przeżywanie na swój sposób" to tak naprawdę szablonowe zachowanie, którego jesteśmy nauczeni, tak jak tego, że jesteśmy katolikami - najczęściej wierzącymi, ale niepraktykującymi (swoją drogą: czy można być żyjącym, ale nieoddychającym?). Proszę przyjrzeć się zachowaniom ludzi w trakcie Triduum Paschalnego. Gnamy do kościoła, a gdy ksiądz mówi: "Pobłogosław tę kiełbasę itd., wszyscy się żegnają". Słuchamy? Robimy to automatycznie....
Monika Krycka-Tasel 05.08.2010 21:15
Obserwując to wydarzenie, zadawałam sobie dokładnie to samo pytanie- jak wiele jest wiary w tej wierze?
Wiesław Tuszyński 05.08.2010 20:22
Bo by już nie było takiej atrakcji i mediów a tak to zainteresowanie jest jest okazja pokazać sie w tv i pochwalić znajomym.
Panie Ryszardzie.
Ryszard Jan Zagórski 05.08.2010 17:36
Mateuszu, dostrzegasz to czego inni nie zauważają. Ale tak bywa często i nie wiadomo, czy w związku z tym można mieć do kogoś pretensje. Fakt jest taki, że krzyż zabrany do kościoła miał być wzięty przez pielgrzymów do Częstochowy. Z pewnością byłaby to także forma upamiętnienia tych wszystkich, którzy zginęli niewinnie pod S... Dlaczego krzyż nie "poszedł" z pielgrzymką? link
Robert Ramark 05.08.2010 17:12
Panie Mateuszu tak mądrze zaczęty tekst . Dysonans na końcu. Jeśli ci ludzie modlą się po swojemu dlaczego Pan uważa ich za''ciemnotę i zabobon''? Słowo zabobon jest tym wytrychem do odejmowania ludziom prawa do święcenia Baranka według siebie? W Pana sformułowaniu jest ujemna ocena tych ludzi i ich mówiąc kolokwialnie ''odmożdzenia'' Prosze Pana o tolerancje dla tych'maluczkich'.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)