Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2211 miejsce

Krzyż - czyli czy polska satyra umiera?

Po raz kolejny niezależna satyra internetowa pokazuje, że tradycyjne media nie nadążają i są daleko w tyle. Czyżby dni "papierowej" prasy przeżywającej głęboki kryzys, były policzone?

Rysunek Szczepana Sadurskiego, którego nie znajdziesz w prasie / Fot. rys. Szczepan SadurskiInternetowa satyra polityczna - często anonimowa, ostra, czasami nawet wulgarna, była wielokrotnie opisywana i prezentowana przez prasę. Jej boom przypadł na okres rządów PiS-u (wraz z dwoma koalicjantami, pod przewodnictwem Giertycha i Leppera). Ukazało się wówczas sporo tekstów opisujących internetową satyrę, niezależną od wielkich graczy rynku prasowego i medialnego. Prezentowano (czasem z zachwytem) przykłady takiej satyry. Dziwiono się, czemu podobnych, ciekawych materiałów satyrycznych, nie ma w prasie.

Niedawna katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem, śmierć prezydenta RP, polityków i wielu przedstawicieli ważnych urzędów oraz to, co się potem działo, a apogeum przeżywa obecnie, za sprawą krzyża stojącego pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie, pokazuje, że oficjalnie działające media będące niewolnikami poprawności politycznej, zostały daleko w tyle za głosem ludu. Jak to się dziele, że prywatne blogi (dziennikarstwo obywatelskie) i anonimowi satyrycy internetowi, są często innego zdania niż oficjalne media publiczne i prywatne, karmiące nas oficjalną papką?

W internecie mamy mnóstwo przykładów trafnej, choć nie zawsze stojącej na dobrym poziomie satyry - satyryczne wiersze, fotomontaże i rysunki satyryczne. Są przesyłane znajomym w e-mailach jako załączniki lub jako linki. Jest tego dużo, tymczasem prasa "drukowana" nie chce, a może boi się drukować aktualnej satyry, choćby w postaci rysunków satyrycznych - jako komentarz aktualnych wydarzeń politycznych. Tygodnik "Wprost", pod nowym naczelnym Tomaszem Lisem, niedawno zrezygnował definitywnie z rysunku satyrycznego. Sporo tytułów prasowych zrezygnowało z rysunkowej satyry, która w szybkim tempie znika z prasy. A ponieważ świat nie znosi próżni, także i rysownicy satyryczni coraz śmielej poczynają sobie w internecie, profesjonalnie wspierając niezależną satyrę w sieci. Podnosząc jej poziom i czasami także zdobywając popularność.

Wydawcy i decydenci polskiej prasy chyba nie zdają sobie sprawy, że przesypiają ważny moment, aby wzmocnić swoją wiarygodność i siłę rzeczywistego oddziaływania na społeczeństwo. Reklamodawcy chyba już to zauważyli, bo coraz większą część budżetów reklamowych przenoszą z prasy do internetu.

Autor: Szczepan Sadurski (tekst i rysunek)

Tekst pierwotnie opublikowany na stronie: newsy.sadurski.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

"Gazetowi" boja sie satyry? No cóz, pewnie w obawie, że trzeba będzie z niedzieli na poniedziałek wykręcic kota ogonem (np. z powodu zmiany oblicza Znanego Polityka), kiedy czytelnik jeszcze kubła na smieci nie wyłozył wczorajszym wydaniem. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

... za Henrykiem " Bardzo trafna satyra i doskonały tekst. 5* "

Pozdrowienia!. ))

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)))
Oooooo, to teraz w24 skropione zostaną kropelkami łez czytelniczych spod powieki z lekka przymrużonego oka tych, którzy do wielu spraw zdystansowani są poczuciem humoru silniejszym od zadziorności i prześciganiu się w locie tej, która gdyby umiała fruwać.....


"Absurdalność daje się wyrazić tylko za pomocą humoru."
/Alfred Hitchcock/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam. Niestety, takich szkół i kursów nie ma. To wszystko wieloletnie doświadczenie, głównie na własnych błędach. A poza tym - to inny sposób myślenia, nie samo rysowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

korekta: "w typie T.L." miało być...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.08.2010 18:20

Prawdziwa cnota krytyki się nie boi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawiedzeni "eksperymentatorzy gazetowi" w typie p.T.S za wszelką cenę chcą zerwać ze starą dobrą szkołą kolorowej prasy politycznej, propagując własną dziennikarską "wunderwaffe". Pozbywają się rodzynków, jakimi niewątpliwie są rysunki satyryczne (a zajmujące tak niewiele miejsca) Zapewne nie mają poczucia humoru i dystansu wobec własnych umiejętności.
Jestem pewien, że rysunek satyryczny, w tym satyra polityczna przetrwa wszelkie zawirowania. Zmieni jedynie formę na wirtualną, ale jego ostrze nie stępi się ani o ułamek milimetra.

Pozdrawiam wielbicieli rysunku ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo trafna satyra i doskonały tekst. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki, panie Kolego. pozdrawiam :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.