Facebook Google+ Twitter

Krzyże TVN

Ewaluacja uczuć i wezwania do radykalizacji rządowych reakcji niszczą kruche pomosty wewnątrzspołeczne. Trzeba zawrzeć prawdziwy kompromis, bez udawania, że coś w sprawie krzyży chce się zrobić.

Hartman i Hołownia radykalizują społeczne zachowania w gorszym stylu, niż PiS. Do twardej rozprawy z ciemnym narodem wzywa nie kto inny, ale liberał. Sekunduje mu publicysta TVN 24, Szymon Hołownia. Kaskadą komentarzy dosłownie miażdży obrońców symbolu katyńskiego. O krzyżu opowiada jak Korwin - Piotrowska o koncercie Madonny. Wartko i sensacyjnie. Biegnące epitety skierowane pod adresem protestujących nie dają żadnych szans samodzielnej refleksji. Gdy się ewaluuje takie uczucia niezawodnie pogłębiają się podziały. Czy na pewno o to chodzi, żeby udowodnić jak ciemny i fanatyczny jest ten naród pod pałacem prezydenckim? Dla kogoś innego obrońcy krzyża są ofiarami wojny kulturowej. Zeszliśmy na platformę dialektyczną, na której odbija się tę samą piłkę.

Tak, lubimy nasze martyrologie, palenie świeczuszek, smętne kołysanie się nad grobami i żałobne zawodzenia. Lubimy to wszystko, czego nie lubi zastęp intelektualistów spod kosmopolitycznej gwiazd. A ponieważ jest nas wielu, możemy domagać się.

Zgody wcale nie zawarto - podzielam zdanie ks. abp. Nycza. "Jedynym wyjściem jest znalezienie sposobu, takiego kompromisu, który by dał gwarancję tablicy w tym miejscu (...) Inaczej będziemy skazani na taką improwizację" - ocenił metropolita warszawski w rozmowie z PAP. Co więcej Kościół nie był proszony o włączenie się w rozwiązanie konfliktu. Kancelarii prezydenta nie zależało na ustępstwach, ale na usunięciu krzyża. Wysłała księży, jak funkcjonariuszy państwowych, żeby sprawę załatwili po jej myśli. Ludzie na to nie pozwolili. Trudno powiedzieć, czy Kuria w kolejno wydawanych oświadczeniach pisze o wykorzystywaniu krzyża przez tę, czy inną grupę władzy. Bynajmniej nie są nią prowokowani przez młodzież z Czerskiej emeryci, którym krzyż zlewa się z polskością, a nie z polityką. Że rząd podpisał oświadczenie wspólne wcale go nie wyklucza z kręgu podejrzanych o manipulowanie krzyżem.

Prawdziwe intencje zainteresowanych - niemanipulacyjny stosunek do krzyża ujrzą światło dzienne dzięki dialogowi, gdy przyjmie on na tyle koncyliacyjny kształt, żeby kompromis mógł zaistnieć. A jego warunkiem postawionym w imieniu społeczeństwa przez Kościół jest jakaś forma upamiętnienia Smoleńska w przestrzeni publicznej, nie tylko sakralnej.

Chcemy upamiętnić ofiary katastrofy pomnikiem - mówi abp Nycz i chcemy mieć na to gwarancje ze strony rządowej.


Do czasu postawienia pomnika krzyż prawdopodobnie nie zniknie. Ale komu on na tym placu przeszkadza? Architektom? Wątpliwe. Każdą instalację można zaaranżować. Kancelaria prezydencka unika otwartego uzasadnienia swojego stanowiska. Obecność krzyża jest nie na rękę świeckości państwa a za jego przeniesieniem do kruchty opowiada się potężna, laicka ideologia, z którą Komorowski sympatyzuje. Toczy się o nią bój w Strasburgu, gdzie głównym oskarżonym jest pasyjka. Rząd PO nie poparł dziewięciu państw, które bronią krucyfiksu przed Trybunałem, bo w ogóle nie popiera wiary, która manifestuje się publicznie, najwyżej ją toleruje. Tu rozmijają się jego drogi z narodem, dla którego wiara i historia są tym samym, tak jak u Żydów.

Pomyślmy jak w demokratycznym projekcie pomieścić wszystkich, nikogo nie wykluczając kulturowymi etykietami. Jestem za dialogiem. Holownia i Hartman uważają go za dokończony albo przerwany, wyłącznie z tego powodu, że ludzie spod krzyża są starzy i czują się osaczeni. Źle by było, gdyby B. Komorowski posłuchał takich suflerów. Z chrześcijańskimi symbolami w przestrzeni publicznej można się nie zgadzać, ale lepiej je uszanować. Tożsamości narodowej nie zredefiniuje się z dnia na dzień. W szybkim sondażu TVN24 91% respondentów żądało pozostawienia krzyża w dotychczasowym miejscu.

Ponieważ obecne władze są peerowe, nie wątpię, że unikną takich obrazów, jak dzisiejsza walka policji z tłumem. Co tu dużo mówić - suwerenem państwa jest naród i niech on zdecyduje jak przeżyć i uczcić katyńską tragedię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (48):

Sortuj komentarze:

Niesamowicie mętny artykuł. I wg mnie mnóstwo zupełnie nielogicznych. pełnych uprzedzeń, wprowadzających w błąd i wręcz jątrzących' tez. Niby wezwanie do dialogu (zawsze słuszne, to jasne), a pełno zdań zupełnie dialogu i chęci zrozumienia nie promujących. By tylko wspomnieć jedno z wielu:

"Obecność krzyża jest nie na rękę świeckości państwa a za jego przeniesieniem do kruchty opowiada się potężna, laicka ideologia, z którą Komorowski sympatyzuje." - już nie mówiąc o samym zupełnie niegramatycznym sformułowaniu, to czysty absurd.

Już sam Kościół, zaczynając podpisywać konkordaty (od ponad 80 lat!), uznaje ŚWIECKOŚĆ I LAICKOŚĆ PAŃSTWA WŁAŚNIE; BA - W SAMYM SWYM ŁONIE - operuje pojęciem laikatu - znane Panu w ogóle? - czyli właśnie świeckich (w tym przyp. wspierających Kościół).

Absurdem jest używanie tych normalnych, oczywistych pojęć jak obelg czy czegoś pejoratywnego; jest to także zupełna nieznajomością pojęć. Jeżeli już, mógł Pan napisać 'ateistyczna' (choć to oczyw. byłby także objaw bardzo szkodliwej manii - 'Kościół jako oblężona twierdza' etc).

A Komorowski - jeśli już - TO W ŻYCIU PUBLICZNYM OCZYWISTĄ laickość państwa akceptuje - bowiem, dla Pańskiej wiadomości, Autorze, jest to standard, zapisany także w polskiej konstytucji - rozdział państwa od Kościoła. Tak jak każdy rozsądny człowiek, w tym sporo (a może nawet - większość biskupów).

Prywatnie katolik z niego pełna gębą, rzekłbym. Głęboko wierzący, pięcioro dzieci w szkołach katolickiego Przymierza Rodzin - którzy później sporo wolontariatów w nim także odbywali - bardzo słusznie zresztą.

a że - pewnie także, dzięki Bogu, jak większość rozsądnych katolików, akceptuje on reformy Vaticanum II - czyli, przypomnę Panu - otwartość na świat, rozdział od państwa, akceptacje Inności na równych prawach co własne;

uciekanie od jątrzenia i ciągłego szukania sobie wrogów - w stylu tego strasznego kosmopolityzmu, 'chcących usunąć nasz krzyż'etc. Także większej pokory (nie uważania się za eksperta od tożsamości - rzecz oczywista, Autorze, że tworzy ją znacznie więcej czynników niż tylko religia; już nie mówiąc, żę nasz nieraz tak pełny uprzedzeń i nienawiści wręcz katolicyzm często ma niewiele wspólnego z chrześcijaństwem)

stawiania na duchowość i dobre życie A NIE NA ZEWNĘTRZNOŚCI - czyli np stawianie krzyża, gdzie się da, dla zasady; robienie z niego symbolu walki politycznej, kreowania się na męczenników
(czy zupełnej niechęci do rozmowy - co w przyp. ludzi pod krzyżem obserwowałem nieraz)

I przy okazji zupełną negację jego przesłania - właśnie miłości bliźniego, pokory i dialogu. Do której Pański pokrętny artykuł, Panie Marcinie, pełen aluzji np. do czerwonej = kosmopolitycznej gwiazdy itd.- zupełnie nie służy.

Jasna rzecz, że nie warto szufladkować (także wszystkich spod krzyża), oczywiste, że nie warto operować tylko etykietkami - tylko dlaczego sam Pan to robi, choćby tą 'kosmopolityczną gwiazdą', 'laicka ideologią'?

Może samemu zastanowiłby się Pan, co znaczy 'prawdziwy dialog'? I może wprowadzał w życie, także pisząc. Bez uprzedzeń, insynuacji czy wypaczania pojęć. A nie tylko zachęcał do 'prawdziwego' dialogu innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.08.2010 08:46

Prezydent.pl

Formularz kontaktowy - potwierdzenie

E-mail k.kolebuk@gmail.com
Imię Kazimierz
Nazwisko Kolebuk
Miejscowość Trzcianka
Kod pocztowy 64-980
Adres os.Domańskiego 16

Mam skromną propozycję dla Prezydenta Komorowskiego, aby w pokojowy i dyplomatyczny sposób rozwiązać problem krzyża. Proponuję już teraz zlecić wykonanie tablicy upamiętniającej z imienia i nazwiska zmarłego prezydenta w katastrofie lotniczej. Dobrze byłoby wspomnieć o liczbie ofiar. Tablicę finansowałby prywatnie Bronisław Komorowski, aby nikomu nie dać podstaw do zarzutu szafowania pieniędzmi podatnika. Wmurowana mogłaby być tuż po zaprzysiężeniu Prezydenta przez parlament. W tym tez dniu należałoby przenieść krzyż na Powązki.

Ten list wysłałem do kancelarii prezydenta 19 lipca.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.08.2010 08:42

"Przypominam, że nie ma właściciela żałoby narodowej, nie ma właściciela godła państwowego i nie ma także właściciela krzyża. Każdy, kto chce tak zrobić, jest uzurpatorem. Żałoba ma charakter ogólnonarodowy, godło państwowe jest godłem narodowym, a krzyż jest własnością wszystkich ludzi wierzących" - powiedział Komorowski w rozmowie z PAP i KAI.

Formularz kontaktowy - potwierdzenie

E-mail k.kolebuk@gmail.com
Imię Kazimierz
Nazwisko Kolebuk
Miejscowość Trzcianka
Kod pocztowy 64-980
Adres os.Domańskiego 16

Mam skromną propozycję dla Prezydenta Komorowskiego, aby w pokojowy i dyplomatyczny sposób rozwiązać problem krzyża. Proponuję już teraz zlecić wykonanie tablicy upamiętniającej z imienia i nazwiska zmarłego prezydenta w katastrofie lotniczej. Dobrze byłoby wspomnieć o liczbie ofiar. Tablicę finansowałby prywatnie Bronisław Komorowski, aby nikomu nie dać podstaw do zarzutu szafowania pieniędzmi podatnika. Wmurowana mogłaby być tuż po zaprzysiężeniu Prezydenta przez parlament. W tym tez dniu należałoby przenieść krzyż na Powązki.


Twoje dane osobowe przechowywane są w naszej bazie danych za Twoją zgodą.
Jednoznaczny identyfikator twoich danych osobowych to: k4KWgF7Kpp6ArZlUmA
Aby usunąć Twoje dane kliknij w link: http://www.prezydent.pl/kontakt/del,k4KWgF7Kpp6ArZlUmA.html
Nie wiem, czy akurat mnie posłuchał prezydent, ale pokazał swoją klasę. Jestem dumny z niego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ktoś jednak dobrze doradził Komorowskiemu:
http://info.wiara.pl/doc/605054.Bedzie-upamietnienie-pary-prezydenckiej

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Zbyt wielu ludzi wdrapuje się teraz na krzyż tylko po to, żeby ich można było widzieć z większej odległości, nawet jeśli w tym celu trzeba trochę podeptać Tego, który znajduje się na krzyżu od tak dawna."
(Albert Camus, laureat literackiej Nagrody Nobla za "ogromny wkład w literaturę, ukazującą znaczenie ludzkiego sumienia"...)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście trafnym jest stwierdzenie, że wypracowanie kompromisu załatwiło by "sprawę krzyża". Jednakże jak pokazuje nam historia kompromis nie jest zjawiskiem "naturalnym" dla Polaków. Cała sprawa krzyża została niestety zbyt rozdmuchana przez środki masowego przekazu. Stała się sensacją, na którą zwróciła uwagę garstka "fanatyków" i "awanturników'. Jest dla mnie jasne, że to co obecnie dzieje się na Krakowskim Przedmieściu wymknęło się już spod kontroli. Niestety cała słabość władz Warszawy została ukazana jej mieszkańcom, a co za tym idzie również wszystkim Polakom. Myślę, że w najbliższym czasie możemy spodziewać się podobnych zachowań w mniej lub bardziej poważnych sprawach.
Na ekranach telewizorów lub bezpośrednio przed Pałacem Prezydenckim możemy zobaczyć jak prosto jest zakpić z obowiązującego prawa. Złamano tam co najmniej kilka przepisów prawa, których naruszenie grozi odpowiedzialnością karną. Zastanawia mnie fakt, jak 10 czy 15 osób jest w stanie doprowadzić do bezsilności władz, rozdmuchania zjawiska pod nazwą "sprawa krzyża". W tym przypadku trudno jest myśleć o kompromisie, gdyż takiego się nie wypracuje i jestem tego w stu procentach pewien. Postawienie osobom, które są prowodyrami zachowań jakie musimy od dłużego czasu oglądać stosownych zarzutów z pewnością nie przysporzy władzom popularności, ale będzie w stanie przypomnieć obywaelom, że bezkarne łamanie prawa w Polsce może sprowadzić odpowiedzialność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Miej nas na wodzy, niech nas nie rozpycha
Docześna rozkosz licha.
Niechaj na Cię pomniemy
Przynamniej w kaźni, gdy w łasce nie chcemy."
Nie! Nie Mark Twain. Bismarck też nie. To nasz Poeta, choć się trochę wstydzę za przywołanie cytatu z utworu polskiego poety, ale powiem, niech zostanę spostponowany, to Jan z Czarnolasu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Balcerowicz musi odejsc !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dojrzała opinia o krzyżach, polecam
http://fronda.pl/fronda_pl_sorkovitz/blog/czekam_na_kolejny_mecz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daniel Sen - ma Pan świętą rację.

"Zbyt wielu ludzi wdrapuje się teraz na krzyż tylko po to, żeby ich można było widzieć z większej odległości, nawet jeśli w tym celu trzeba trochę podeptać Tego, który znajduje się na krzyżu od tak dawna."
Albert Camus

cytuję za innymi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.