Facebook Google+ Twitter

Ks. Adam Boniecki o nienawiści wśród ludzi

Nienawiść, jako uczucie silnej niechęci, albo wrogości do kogoś lub do czegoś, nie jest społecznym zjawiskiem wyjątkowym w naszym kraju. Ale u nas ma specyficzny wymiar i gnieździ się w wyjątkowo zagadkowych środowiskach. Z jakich względów? O tym pisze ks. Boniecki w najnowszym "Tygodniku Powszechnym".

Ks. Adam Boniecki w najnowszym "Tygodniku Powszechnym" pisze o obrazach z warszawskich manifestacji 10 kwietnia 2012 r. sprzed Pałacu Prezydenckiego, które nieustannie ma w pamięci. W jego ocenie, te spotkania, zorganizowane przy okazji rocznicy katastrofy smoleńskiej nie były żałobne. Były "przerażające z tego powodu, bo dominowała w nich - tak ja to odebrałem - nienawiść".

Jak powstaje konflikt? Co wyrasta z zaostrzania się politycznego konfliktu? Dobrze wiedzą o tym publicyści. Napisali w różnych gazetach: "W Sarajewie po prostu ktoś zaczął strzelać i poszło jak lawina".

Ks. Boniecki w "Tygodniku Powszechnym" komentuje demonstracje przypałacowe z 10 kwietnia. Według niego – czytamy na portalu TOK FM, "ludzie nienawidzący chcą osiągnąć coś nieosiągalnego. Na kształt upadłego anioła chcą być Bogiem. Widząc jednak, że nim nie są, z goryczą patrzą na niesprawiedliwy świat, który im uniemożliwia objęcie boskiego tronu".

Analizując wydarzenia z Krakowskiego Przedmieścia, ks. Boniecki sięgnął do tekstów byłego prezydenta Czech, Vaclava Havla, w których pisze on o nienawiści. Zdaniem księdza, "istnieje też zbiorowa nienawiść". W opinii duchownego, w zbiorowej nienawiści ludzie czują się dowartościowani, prześcigają się w okazywaniu nienawiści do wybranej grupy winowajców. Wspólnota nienawistników jakoś "legalizuje" agresję".

Ks. Adam Boniecki podkreśla, że zbiorowa nienawiść zwalnia od samodzielnego myślenia i rodzi się niezauważalnie. I, co istotne, najlepiej rozwija się tam, gdzie "rzeczywiście zaistniała jakaś niesprawiedliwość, gdzie wyrządzono krzywdę". Zauważa, iż "zaczadzeni nienawiścią ludzie, są zdolni do najgorszych czynów i że zbiorowa nienawiść przyciąga ludzi do niej indywidualnie zdolnych".

Były naczelny redaktor "Tygodnika Powszechnego" konkluduje, odnosząc się do Vaclava Havla, że ten czeski intelektualista ostrzegał, ale też przekonywał, iż zbiorowa nienawiść jest zagrożeniem, któremu można skutecznie stawić czoło, jeśli się je zrozumie. "Głosił, że trzeba skutecznie walczyć ze wszystkimi zarodkami zbiorowej nienawiści. Już nie dodał, że te zarodki najpierw trzeba rozpoznać w samym sobie, aby się skutecznie ustrzec tej zarazy" – przypomina ks. Boniecki.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Mirek K
  • Mirek K
  • 22.04.2012 05:42

Kościół ma prawo ,a wręcz obowiązek mówić o nieprawościach ,oraz o wszystkim ty co jest złe w Polsce.
Kościół jak każdy inne środowisko, opiniotwórcze ma prawo zabierać, głos i wytykać wszystkie świństwa jakie mamy obecnie za tego nieudolnego rządu. A jeżeli chodzi o ks. Bonieckiego ,to pracując w Tygodniku Powszechnym podczas komuny był prowadzony na pasku przez UB i SB......

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 22.04.2012 00:05

@ Andrzej Chorążewicz - Tak,co do tego ,to nie miałam żadnych wątpliwości,że ocenia Pan ks. Bonieckiego bardzo pozytywnie. Jednak ja znam trochę więcej dobrych ludzi wśród duchowieństwa niż Pan. Może po prostu miałam szczęście ich spotkać. M. innymi tych,którzy odprawiają Msze św. o Uzdrowienie a także tych,którzy odprawiają z całkowitym poświęceniem egzorcyzmy. Jest trochę powołanych duchownych w naszym kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń
erk
  • erk
  • 21.04.2012 23:03

Czytam,czytam,czytam...i oczy przecieram ze zdumienia!Wszystko jest odwrócone,a problem rozpatrywany od d...strony.Czy ktoś jeszcze w tym kraju ma wszystkie klepki w mózgu na swoim miejscu,czy już cały Naród do reszty został kadzidłem zaczadzony?Cały podział i narastająca złość i frustracja Polaków ma jedno i ciągle to samo źródło:Kościół katolicki,który odkąd sięgnąć pamięcią miesza sie we wszystko i z zadziwiającą pieczołowitością dba,aby złe emocje i ciągłe napięcia dzieliły ludzi.
Jest kompletnym nieporozumieniem winić programy polityczne za ciągłe wojny i nieporozumienia,urastające do granic absurdu,przecież partie polityczne w Polsce są partiami KATOLICKIMI,które z definicji MUSZĄ bezustannie oglądać się na kościół,słuchać jego opinii i poddawać się jego woli,a ta jest dyktowana jedynie ich własnym interesem-i nie jest to interes Polski,ani Polaków.Ciemnogród i zabobon.Wystarczy że jeden klecha przemówi "ludzkim głosem"a ludzie gotowi są biec na złamanie karków do kościołów i dalej utrzymywać tą szkodliwą dla Polski, watykańską instytucję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
jag1210
  • jag1210
  • 21.04.2012 22:25

Gdyby było więcej takich księży jak Boniecki, to ludzie nie odchodzili by od kościoła.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Majka Laska
  • Majka Laska
  • 21.04.2012 21:54

ks.Boniecki już dawno powinien się przenieść do gazety Wyborczej. Pasuje jak ulał do Michnika, Olejnik i innych sługusów. Czy on jest jeszcze wierzący. Szczuje i jątrzy jak "Piorunek"

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 21.04.2012 20:27

@ Andrzej Chorążewicz - Oby więcej takich duchownych,jak ksiądz Adam Boniecki. Całe moje życie czytałam jego artykuły w "Tygodniku Powszechnym". Wszystkie wypowiedzi ks. Bonieckiego zawsze bardzo ceniłam i starałam się zrozumieć ich głęboki religijny sens.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.