Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19842 miejsce

Ks. Jerzy Majewski. Wikary z lilijką w życiorysie

Gdańszczanin z urodzenia, Polak z wychowania. Poświęcił się służbie Bogu i polskiemu społeczeństwu. Spowiadał po polsku gdy było to zakazane. Dlatego stracił życie w Dachau.

Symboliczny grób ks. Jerzego Majewskiego na sopockim Cmentarzu Katolickim / Fot. Darek Szczecina1 października 1937 r. do sopockiej parafii Gwiazda Morza został skierowany ks. Jerzy Majewski. Zastąpił na stanowisku wikarego miejscowej parafii ks. Władysława Szymańskiego. Był to trzeci z kolei polski wikary w Sopocie. Pochodził z patriotycznej gdańskiej rodziny. Jego ojciec Jan pracował w stoczni. Później zajął się handlem. Matka Paulina pochodziła z zacnej rodziny Licznerskich. Początkowo Jerzy uczył się w niemieckich szkołach. Ale po utworzeniu Wolnego Miasta Gdańska i otwarciu Polskiego Gimnazjum edukację kontynuował w polskiej szkole. Właśnie w Gimnazjum Polskim Macierzy Szkolnej, gdzie uczęszczało wielu sopocian, młody Majewski ujawnił skłonności do działania w polskich organizacjach. Wstąpił do działającej przy gimnazjum I Drużyny Harcerzy im. Zygmunta Augusta. Po zdobyciu kolejnych stopni harcerskich został zastępowym. Zapisał się do Macierzy Szkolnej i kilku innych szkolnych organizacji.

Maturę zdał w 1927 r. i wstąpił do Seminarium Duchownego w Pelplinie. Tu studiował filozofię i teologię. Seminarium Duchowne z reguły kończy się święceniami kapłańskimi. Tak też się stało z Jerzym Majewskim. W grudniu 1931 r. ks. Majewski został skierowany do parafii Łąg koło Chojnic. Po roku został przeniesiony do diecezji gdańskiej. Na decyzji biskupa S. Okoniewskiego zaważyło pochodzenie księdza, dobra znajomość języka polskiego i niemieckiego. Brakowało bowiem na terenie Wolnego Miasta polskich księży. Biskup gdański Edward O'Rourke niezwłocznie skierował ks. Jerzego do Pręgowa. Szybko ks. Majewski nawiązał kontakt z miejscową polską ludnością. Jednocześnie nie wykazywał wrogości wobec innych nacji. Był bardzo serdeczny dla wszystkich parafian. Lubili go zarówno Niemcy jak i Polacy. Podobne życzliwe podejście do parafian ks. Majewski wykazywał w kolejnych swoich parafiach w Oliwie i we Wrzeszczu.

Gdy przybył do Sopotu działało tu kilka organizacji polonijnych. Ze względu na swoją harcerską przeszłość udzielał się w miejscowym Kole Przyjaciół Harcerstwa kierowanym przez Różę Marszałową. Został wybrany do jego zarządu. Pełnił także funkcję kapelana sopockiego harcerstwa. Zaangażował się w pracę kół Stowarzyszenia Młodzieży Katolickiej (polskiej), kontynuując w ten sposób tradycję zapoczątkowaną przez ks. Waltera Hoefta. Dla dziewcząt i chłopców z tej organizacji prowadził zajęcia śpiewu, teatralne i sportowe. Organizował zawody i wycieczki. Podczas spotkań zaznajamiał z dziełami literatury polskiej oraz z historią Polski. Współpracował z dorosłą częścią polskiego społeczeństwa przy organizacji obchodów świąt narodowych i rocznic.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.