Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17382 miejsce

Ks. Lemański nie opuścił swoich owieczek, ale się podporządkuje

- Odwołanie od decyzji administracyjnej nie zwalnia z obowiązku opuszczenia parafii. – tłumaczy w ekspertyzie dla KAI specjalista od prawa kanonicznego ks. Piotr Majer. Sprawca zamieszania w Jasienicy wydał pojednawcze oświadczenie.

 / Fot. youtube/TVN24Kanonista z Krakowa, z Uniwersytetu Jana Pawła II (UPJPII) nie ma wątpliwości, że ksiądz posiadając wiedzę o skutkach wykroczenia przeciw dyscyplinie Kościoła i szkodach, jakie takie wykroczenia wyrządzają wiernym (np. wady przy zawieraniu małżeństwa) powinien przekazać zarządzanie parafią wyznaczonemu przez zwierzchnika administratorowi.

Ksiądz Lemański stawia jednak warunek: na wejście nowego duszpasterza musi zgodę wyrazić Rada parafialna. Rekurs, czyli odwołanie się od decyzji ordynariusza, zawiesza wszelkie zmiany - myślał.

- Nie jest to prawda – wyjaśniał przedstawiciel uniwersyteckiego wydziału prawa. – Rekurs wstrzymuje realizację postanowień biskupa, gdy te mają charakter karny a nie administracyjny. "Ustawodawca kościelny nie stawia wymogu, by motywem usunięcia proboszcza było zachowanie ciężko zawinione". Tymczasem abp Hoser nie zdecydował się na wszczynanie procedury karnej. Przełożony ma swobodę w personalnym zarządzaniu sobie podległą jednostką. Rada parafialna nie jest stroną w procederze administracyjnym a Kościół nie jest strukturą demokratyczną.

Powodem usunięcia Lemańskiego były krytyczne wobec stanowiska episkopatu o in vitro wypowiedzi (zwierzchnikiem usuniętego proboszcza jest przewodniczący Komisji ds. bioetyki) .

W reakcji na nałożony na ks. Lemańskiego zakaz występowania w mediach przeciwko ordynariuszowi Warszawy-Pragi wytoczono wszelkie możliwe działa. Wypomniano mu opuszczenie Rwandy - afrykańskiego kraju, w którym reprezentował stolicę apostolską - tuż przed masowymi mordami etnicznymi. Zarzucono mu też antysemityzm, herezję i "szamanizm". W ferworze walki z decyzją o zawieszeniu księdza Lemańskiego Wojciech Tochman oskarżył Kościół katolicki o udział w ludobójstwie w Rwandzie. Media nadały wewnętrznej sprawie Kościoła rangę ogólnopolską. Lemańskiemu towarzyszą wszędzie kamery a on chętnie przed nimi zabiera głos.

W poniedziałek rano przedstawiciel kurii i nowy administrator odeszli z kwitkiem. Przed budynkami kościelnymi na "gości" oczekiwał tłum zbuntowanych parafian, którzy nie wpuścili ich na teren parafii.

Po południu na stronach parafii Jasienica pojawiło się oświadczenie ks. Lemańskiego:

"Zdecydowałem podporządkować się decyzji Księdza Biskupa Ordynariusza w mojej sprawie. W najbliższym czasie przekażę kierowanie parafią wyznaczonemu administratorowi. Wyprowadzę się z domu parafialnego i poza parafią będę czekał na prawomocne rozstrzygnięcie Stolicy Apostolskiej w tej sprawie."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

Trudno mi zgodzić się z takim porównaniem, nie co do jego rangi i skali, ale co do zasadniczości. Kościół stał na czele postępu. Inkwizycja i opór na zmianę świadomości nie są wytworem chrześcijańskim, ani katolickim. Na przeszkodzie poszerzania wiedzy stała władza świecka i strach przed nieznanym. Mendel, Kopernik, Newton pogłębiali postrzeganie świata fizycznego nie wbrew religii, ale zgodnie z nią, często z religijnej inspiracji i wrażliwości (na stworzenie).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kościelne kamienie młyńskie mielą wolno ale mielą. I zmielą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ksiądz Lemański powinien wykonywać to, do czego go przygotowali...
Myśleć mu się zachciało...?

Jeden z podoficerów na zajęciach z musztry w wojsku, gdy trenowaliśmy jakieś automatyczne czynności i strofował kogoś za nieporadność wrzeszczał:
To nie uniwersytet! Tu trzeba myśleć!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Marcin Stanowiec - A jednak KK musiał przełknąc Kopernika, mimo, że "ponadczasowe doktryny" podtrzymywała swego czasu Inkwizycja, czego jednym z najdobitniejszych przykładów jest śmierć dominikanina, Giordana Bruna.

"Potrzebę wolności Bruno przenosił również na kwestie religijne. Protestował przeciw pretensjom teologii do panowania nad filozofią i nauką. Co więcej, nie uznawał również „gwałcenia ojczystych bóstw różnych krajów”, a więc ingerencji religii (uzurpującej sobie prawo do powszechności) w inne religie.
Tak naprawdę bardzo trudno określić jest „za co” Giordano Bruno został spalony na stosie. Oczywiście Inkwizycja podała swoje uzasadnienie, jednak należy pamiętać, że wiele z przypisanych filozofowi oskarżeń było tylko pretekstem do pozbycia się umysłu tak niewygodnego dla ówczesnego Kościoła."
http://odkrywcy.pl/kat,122994,title,Za-co-zginal-Giordano-Bruno,wid,12856497,wiadomosc.html?smg4sticaid=610f56

Inne czasy, inny kaliber, inne środki nacisku, ale analogia ze "spaleniem" ks. Lemańskiego widoczna gołym okiem. Za 200-300 lat ktoś go przeprosi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na pewno warto zbliżać do siebie i balansować obie wizje duszpasterskie doktrynalną i praktyczną.

Gdyby Kościół i jego doktryna nia były ponadczasowe, to jego obecność nie miałaby sensu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

cyt. "...Ks. Lemański przekroczył czerwoną linię: doktrynę moralną Kościoła. Twierdził "że nauczanie Kościoła Katolickiego w sprawach bioetycznych jest tylko czasowe i będzie musiało ulec radykalnej zmianie, jak też, że słuszne jest dystansowanie się przez wierzących od tego nauczania."

I tu jest pies pogrzebany. Ks. Lemański wyraził otwartym tekstem to, co dostrzegają ludzie, a czego nie chcą przyjąć do wiadomości struktury kościelne. Doktryna coraz bardziej nie przystaje do życia w realiach współczesnych zdobyczy nauki, a szczególnie medycyny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Ludzie o stanowisku proboszcza myślą utylitarnie, a dla biskupa delegacja którą daje do opieki duszpasterskiej znaczy coś więcej."
To może pora zniwelować tę różnicę w postrzeganiu stanowiska proboszcza? Marcinie, Kościół powszechny to nie jest garstka oświeconych i masa ciemnego ludu. A przynajmniej tak nie powinno być.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przypuszczam, że rozmowa biskupa z parafianami o kwestiach win bioetycznych ks. Lemańskiego nie miałaby większego sensu. Ludzie o stanowisku proboszcza myślą utylitarnie, a dla biskupa delegacja którą daje do opieki duszpasterskiej znaczy coś więcej. Natomiast ksiądz Lemański doskonale wie, dlaczego jest zgryzem dla swojego zwierzchnika i od jeg0 dojrzałości zależy jak zostanie rozegrany scenariusz w Jasienicy. Zdaje się, że osobiste zaangażowanie ordynariusza nie będzie potrzebne, bo ksiądz Lemański jest w stanie przekonać wiernych do jego motywacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcinie, wiem, robię się nudna, ale dalej nie wiem, czemu arcybiskup nie mógł o tym porozmawiać z parafianami. Oni usłyszeli, że to nie ich sprawa, podobnie jak ludzie, którzy księdza bronili na stronach internetowych.
"To zaś wymaga, byśmy przede wszystkim w samym Kościele dbali o wzajemny szacunek, poważanie i zgodę, dopuszczając każdą uzasadnioną różnicę, by tym owocniejsza była wymiana poglądów między wszystkimi, którzy tworzą jeden Lud Boży, zarówno pasterze, jak i ogół wiernych. Silniejsze jest bowiem to, co wiernych łączy, niż to, co dzieli: niech w rzeczach koniecznych będzie jedność, w wątpliwych wolność, a we wszystkich miłość. (ks. Joseph Ratzinger)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto, konflikt Ks. L z abp. trwał od dłuższego czasu, bodaj od 2009 r. (za GW: "Konflikt ks. Lemańskiego z abp. Hoserem sięga 2010 roku. Obaj duchowni ścierali się kilkukrotnie. O proces Nergala, który na koncercie podarł biblię, o to, czy w Kościele jest miejsce dla dzieci poczętych z in vitro, a także o pedofilię w Kościele.") i parafia miała swojego proboszcza do teraz.

A co się stało teraz? Ks. Lemański przekroczył czerwoną linię: doktrynę moralną Kościoła. Twierdził "że nauczanie Kościoła Katolickiego w sprawach bioetycznych jest tylko czasowe i będzie musiało ulec radykalnej zmianie, jak też, że słuszne jest dystansowanie się przez wierzących od tego nauczania."

Nie spełniał już kryteriów autorytetu łączonego z funkcją proboszcza. Oczywiście treścią takiego autorytetu jest nie tylko lojalność wobec doktryny. Ta jednak stanowi najbardziej mierzalną jego część.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.