Facebook Google+ Twitter

Ks. Wojciech Gil odnaleziony. Ukrywał się w domu swoich rodziców

Policja krakowska powiadomiła Prokuraturę Okręgową w Warszawie, o znalezieniu ks. Wojciecha Gila. Ksiądz pozostaje nadal na wolności. Został pouczony, co mu grozi, na wypadek ukrywania się, lub ucieczki z kraju.

 / Fot. Wikimedia CommonsKsiądz Wojciech Gil (lat 36), poszukiwany i ścigany od kilku dni międzynarodowym listem gończym przez Interpol, został we wtorek wieczorem namierzony, odnaleziony i "złapany u rodziców" w Modlnicy pod Krakowem - podaje "Super Express". Według ministra Bartłomieja Sienkiewicza – to zasługa policji, zdaniem tabloidu – dziennikarzy. - To dziennikarze wpadli na trop księdza i zaalarmowali policję - pisze gazeta.

Policja małopolska zawiadomiła Prokuraturę Okręgową w Warszawie, o znalezieniu ks. Wojciecha Gila. Warszawska Prokuratura Okręgowa prowadzi śledztwo w sprawie podejrzenia o seksualne wykorzystywanie dzieci przez dwóch polskich duchownych w Dominikanie, w tym ks. Gila i abp Józefa Wesołowskiego, który przebywa w Watykanie.

Odnaleziony ksiądz Gil pozostaje nadal na wolności. Został pouczony, co mu grozi, na wypadek ukrywania się, lub ucieczki z kraju. Podpisał zobowiązanie, że przy zmianie miejsca pobytu, poinformuje o tym policję - powiedziała przedstawicielka biura prasowego małopolskiej policji w Krakowie.

Rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji, inspektor Mariusz Sokołowski powiedział, że polska policja – w świetle prawa - ma jedynie podstawę do tego, aby ustalić miejsce pobytu księdza; nie ma jednak podstawy, aby go zatrzymać. Jak wyjaśnił - Polska nie ma umowy o ekstradycji z Dominikaną; podstawą do wydania księdza na Dominikanę nie może być też Europejski Nakaz Aresztowania – dodał inspektor Sokołowski.

Minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz powiedział w Radiu Zet: Rozumiem ten tryumf dziennikarski, ale prawda jest taka, że policja miała informacje dotyczące miejsc pobytu, komentując w ten sposób doniesienia, że "Super Express" odnalazł księdza Wojciecha Gila, a "policja jedynie pomaga" w poszukiwaniu. - Jak wiadomo sukces ma wielu ojców - dodał minister Sienkiewicz. Przyznał, że dziennikarze dzwonili na policję.

Minister zastrzegł, że nasza policja w sprawie ks. Wojciecha Gila wykonuje – jak to określił - "czynności pomocnicze", a "gospodarzem sprawy jest prokuratura". Jak zaznaczył - sposób postępowania w tej sprawie wynika z jej międzynarodowego charakteru.

– Ksiądz Gil jest podejrzewany o popełnienie przestępstw na niepolskich obywatelach i nie na terytorium państwa polskiego. Gdyby okazało się inaczej, cała procedura wyglądałaby natychmiast zupełnie, ale to zupełnie inaczej – wyjaśnił minister. – Czekamy na decyzję prokuratury. To ona ma zawiadomienie i to ona musi zdecydować, co dalej z tą sprawą zrobić – powiedział.

Ksiądz Wojciech Gil prowadził do maja 2013 roku, parafię w górskiej miejscowości Juncalito, na Dominikanie. Gdy pod koniec maja pojawiły się podejrzenia prokuratorskie, że dopuścił się czynów pedofilskich wobec trójki dzieci, polski duchowny przebywał na wakacjach w Polsce. Wtedy już na Dominikanę już nie wrócił. Władze zakonu michalitów w kraju, do którego przynależy, straciły podobno z nim kontakt.

Kilka dni temu, prokuratura w Dominikanie zwróciło się do Interpolu, z prośbą o pomoc w zatrzymaniu polskiego księdza. Komenda Główna Policji w Polsce podała, że dane księdza zostały zamieszczone przez Interpol w międzynarodowej bazie osób poszukiwanych. Za księdzem wystawiono list gończy, czyli tzw. "czerwoną notę".

W końcu września, na konferencji prasowej w siedzibie Episkopatu Polski, rzecznik prasowy zgromadzenia michalitów, ks. Tadeusz Musz mówił, że od 28 maja zgromadzenie zakonne "nie ma wiedzy", gdzie przebywa ksiądz Gil. Zapewnił jednocześnie, że nie ma go w żadnej placówce zgromadzenia - "ani w Polsce, ani za granicą". Próbował tłumaczyć zachowania ks. Gila na Dominikanie, tamtejszym gorącym klimatem.

Ksiądz Tadeusz Musz zaznaczył też, że po otrzymaniu informacji o zarzutach wobec księdza Gila, przełożony generalny zgromadzenia michalitów, podjął decyzję o jego zawieszeniu we wszystkich czynnościach kapłańskich i powiadomił o tym biskupa przełożonego na Dominikanie i delegata zgromadzenia w tym kraju. Księdzu Gilowi nakazał natychmiastowy powrót na Dominikanę i "podjęcie współpracy z organami ścigania".

Sprawa księdza Wojciecha Gila, związana z podejrzeniami o pedofilię - nie jest jedynym międzynarodowy skandal pedofilskim, z udziałem polskich duchownych w roli głównej. Władze Dominikany, w tym prokurator generalny tego kraju, badają również sprawę byłego nuncjusza papieskiego, arcybiskupa Józefa Wesołowskiego, który również podejrzewany jest o czyny pedofilskie z tamtejszymi dziećmi.

Papież Franciszek, po tym jak sprawa ujrzała światło dzienne, natychmiast odwołał w sierpniu nuncjusza Wesołowskiego, a we wrześniu rzecznik Stolicy Apostolskiej, ks. Federico Lombardi, zapewnił, że władze Watykanu zamierzają ściśle współpracować z Dominikaną w sprawie arcybiskupa. Skandaliczna sprawa na Dominikanie nabrała szczególnego rozgłosu, gdy tamtejsza telewizja nadała szczegółowy reportaż o nuncjuszu, który wieczorami odwiedzał miejsca w stolicy kraju Santo Domingo, znane z prostytucji osób nieletnich.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.