Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4736 miejsce

Ksiądz Jan Podbielski, radiesteta, inżynier – elektryk

Ksiądz Jan Podbielski, radiesteta, inżynier – elektryk, zajmujący się ziołolecznictwem, a jednocześnie autor licznych patentów wynalazczych. Dzięki niemu w latach 1957–1961 powstała Sekcja Radiestezji przy Stowarzyszeniu Wynalazców Polskich.

W dobie nagonki na symbole innych religii, kultur oraz alternatywne metody
leczenia przez niektóre katolickie środowiska, warto przypomnieć, że w gronie ludzi zajmujących się bioenergoterapią czy różdżkarstwem, było wielu księży.
Jednym z nich był ksiądz Jan Podbielski, radiesteta, inżynier – elektryk, zajmujący się ziołolecznictwem, a jednocześnie autor licznych patentów wynalazczych.

Dzięki niemu w latach 1957–1961 powstała Sekcja Radiestezji przy Stowarzyszeniu Wynalazców Polskich. Duchowny uważał, że radiestezja to nauka o prądach biologicznych przepływających przez nasze organizmy. W nadmiarze mamy prądy dodatnie, a niedobór ujemnych. Odkrycie sposobu na zmianę kierunku tych prądów w ludzkim organizmie było znacznym osiągnięciem księdza i zostało opatentowane. Potrafił to osiągnąć przy pomocy prostych materiałów.

I tak np. wymieniał szkło jako materiał, który ma ładunki dodatnie, a ebonit,
kryształy, czy bursztyn, określił jako przedmioty o ładunkach ujemnych.
Bursztynowi zwłaszcza przypisywał ogromne właściwości lecznicze.

Tę metodę stosował z powodzeniem w pomaganiu parom, które nie mogły mieć dzieci. Poprzez zmianę kierunku takiego pola u jednego z małżonków, kobiety bądź mężczyzny, problem znikał i jak twierdził ksiądz Podbielski, dzieci
z takich związków, odznaczały się dość dużą ponadprzeciętną inteligencją.

Mówił też, że brak znajomości tych podstawowych praw, jakimi są prądy biologiczne (biochemiczne), dyskwalifikuje współczesną medycynę. W artykule z lat sześćdziesiątych przytaczał przykład, gdzie w jednym ze szwajcarskich szpitali, porównano diagnozy postawione przez lekarzy uwzględniających prądy biologiczne i tych, którzy je ignorowali. Działo się to dokładnie w roku 1960.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Nie sposób się z panem nie zgodzić. W tym sensie trudno radiestezję zaliczyć do nauki akademickiej.
Jednak mimo,iż tak rozumiana nauka, nie odkryła jeszcze pewnych dziedzin czy zjawisk,nie potrafiąc ich zrozumieć i zdefiniować, to one mimo wszystko są i w praktyce możemy się przekonać, że działają.
Co prawda można ignorować, to czego się nie rozumie, jak robi to spora część społeczeństwa, czy też przypisać im "diabelską moc", jak robią to pewne środowiska katolickie, związane np. z księdzem Posackim, czy Natankiem. Niestety, zapominają przy tym, że współczesna medycyna też korzysta np. z działania energii jaką jest np. pole magnetyczne wykorzystywane w rezonansie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jan Kowalski poszedł na skróty. Różdżkarstwo, bajkę i religię wrzucił do jednego worka, co nie jest prawdą. Tak samo, jak prawdą nie jest, że radiestezja jest nauką w jej obecnym rozumieniu.

Oczywiście, wiele spraw można tak definiować, że i metafizykę zaliczymy w końcu do nauki... Ale w takim powszechnym rozumieniu wszystkie dziedziny wiedzy, nieważne zrozumiałej czy nie, wrzuca sie do jednego worka "zjawisk kulturowych", dziejących się wokół i postrzganych przez człowieka. A zatem nadających się do badań.

Ta część wiedzy, którą powszechnie nazywamy nauką, posługuje się ścieśle określoną metodyką badań. Tezy są popierane doświadczeniami, weryfikowane. Duża część istniejących zjawisk w otaczającym nas świecie nie poddaje się tej metodologii badań i dlatego niektórzy mówią, że jest to pięta Achillesowa nauki, jako metody poznawania świata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A tu słów kilka o stosowaniu radiestezji w praktyce przy poszukiwaniu wody, czy budowie nowych obiektów:
http://forumzn.katalogi.pl/Radiestezja-t3419-s4.html

"Oficjalnym poszukiwaczem wody dla rządu Indii został major W.N. Pogson. Swój urząd pełnił przez cztery lata, a wodę znaleziono w czterdziestu siedmiu miejscach spośród wskazanych przez niego czterdziestu dziewięciu. Swoich różdżkarzy miały też władze Kolumbii Brytyjskiej czy Cejlonu. W czasie ubiegłego wieku z umiejętności różdżkarzy w znajdowaniu źródeł wody korzystały armie włoskie i brytyjskie.
Różdżkarzy miała też armia radziecka, a co więcej, więcej tej dziedziny prowadziła nawet szkolenia dla żołnierzy, dwustu ich liczba na jednym kursie wynosiła dwustu słuchaczy.
Testem dla różdżkarzy było odkrycie na początku ubiegłego wieku podziemnych komór w katakumbach, które znajdują się pod Paryżem. Potrafili oni wskazać nieznane tunele i przejścia, a także miejsca, gdzie pod ziemia płynie woda. "

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niezupełnie,bo nie tak wielu księży się tym zajmuje. Ponadto słowo bajka tu kompletnie nie pasuje. Od roku 1968 radiestezja funkcjonuje w świecie jako nauka, uznana przez UNESCO, a w roku 1983 została oficjalnie dodana do listy zawodów wykonywanych w Polsce. Jest tam wpisana pod nr.5150103.
A tu trochę informacji na temat tej dziedziny, ze strony http://www.radiestezja.bitis.pl/index.php?pole-energetyczne,13
"Słowa radiestezja pochodzi od radius (promień) i esthenastai (odczuwanie). Jest to odczuwanie promieniowania emitowanego z różnych materii i substancji zlokalizowanych pod ziemią, na ziemi, w wodzie i atmosferze /czyli nasze środowisko, w jakim żyjemy/."

"Radiestezja to nauka zajmująca się badaniem promieniowania, określaniem jego typu, jakości jak również skutków wywieranych na otoczenie. W radiestezji wykorzystuje się metody biotroniczne, stąd najważniejszym instrumentem do badań jest człowiek. Radiestezja jest więc sztuką i wymaga odpowiednich predyspozycji. Do najważniejszych z nich należy wrażliwość radiestezyjna, którą w stopniu wystarczającym do wykonywania tego zawodu , posiada niewielki procent populacji ludzkiej.
Radiesteta jest osobą, która ma zdolności odczuwania promieniowania tychże materii."

"Wszystko w przyrodzie emituje właściwe sobie promieniowanie. Promieniując nawzajem oddziałuje na siebie i wywiera pozytywny, obojętny lub negatywny wpływ na nas, ludzi."

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jan Kowalski
  • Jan Kowalski
  • 14.09.2012 13:04

Różdżkarstwo to taka sama bajka jak religia, nic wiec dziwnego, ze facet sie tym zajmowal.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.