Pozycja materiału w rankingach:
Magdalenie Grzebałkowskiej udała się rzecz niezwykła. Mimo napotykanych trudności wspaniale napisała biografię Jana Twardowskiego, najsłynniejszego księdza wśród poetów.
Nie było to zadanie łatwe, bowiem jak wynika z treści książki, główny bohater to postać nie tylko nietuzinkowa, ale także tajemnicza. Wszelkie ślady, które zostały po działalności i prywatności księdza są bardzo nikłe, gdyż całe życie były przez niego starannie zacierane. Tej niepisanej zasady trzymała się również część z nielicznej grupy świadków życia księdza. Niestety, nie tylko nie zgodzili się oni na współpracę z autorką, ale wręcz zniechęcali ją do napisania biografii.Zobacz także:
Artykuły
(19)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.40)
Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
gosia klimecka 12.03.2012 17:44
juuuuuuuuu chuuuuuuuuuuuu dzięki wam dzięki dzięki:)))))) (trochę żal ale z góry dzięki)
Ewa Łazowska 05.02.2012 14:09
Pani Marto, prof. Świderkówna miała stuprocentową rację. To "coś" łączy ludzi kochających zwierzęta tylko sobie znanymi sposobami. Namacalne efekty widać jak na dłoni :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Marta Dutkiewicz 05.02.2012 14:02
Pozdrawiam serdecznie Pani Ewo. Myślę,że umiłowanie poezji,sztuki i zwierząt bardzo ludzi łączy. Odnajdują siebie i nie wiadomo jak to się dzieje. To jest taki Duch,jak mówiła prof.Świderkówna, Duch,który łączy ludzi i który stale działa.
Ewa Łazowska 05.02.2012 13:31
Pani Marto! Przyznam, że zaskoczyła mnie Pani swoim cudnym komentarzem. :) Świat jest jednak mały. Powiem więcej, choć może w tym miejscu nie bardzo wypada: Niewiele brakowało by znany Pani z mojego artykułu Czekoladka trafił do pani A.K. Klimaty domu, w którym bywał ksiądz Twardowski, są szczególne i wcale się nie dziwię, że czuł się tam bardzo dobrze.
A.K., z "Trenów": "Życie biegnie w domeczku, chłopcy jak młode dęby, a tęsknota wciąż jedna, tak nas pali i ziębi.Tęsknisz? Płoniesz? Zamarzasz, choć tak przy Bogu tuż, tuż? W lata idziemy przed siebie. Ty w raju, ja w świecie burz."
Pozdrawiam :)
Marta Dutkiewicz 05.02.2012 12:34
Nie myli się Pani Ewo. Ksiądz uwielbiał do tego domu jeździć i pisał w nim swoje poezje. Pisał je tylko w okresie letnim,gdyż w ciągu roku pełnił obowiązki księdza w Kościele u Wizytek. Poetka,pani A.K. i bardzo ciekawa osoba ,stworzyła mu takie tam warunki,że czuł się ,jak w rodzinie i we własnym domu. Ksiądz lubił nie tylko koty ale także psy.
Ewa Łazowska 05.02.2012 12:04
Dziwnym zbiegiem przypadków w ubiegłym roku odwiedziłam dom, w którym mieszkał przez jakiś czas ksiądz Twardowski. Jest to także dom poetki - pani A.K. Miałam wtedy odczucie podczas tej wizyty, że duch księdza Twardowskiego towarzyszył nam w czasie i rozmów o poezji z gospodynią domu, i także rozmów o kotach. Chyba jednak jest w tym coś na rzeczy...
Marta Dutkiewicz 05.02.2012 00:24
To tak jest. Życie człowieka jest tajemnicze,paradoksalne,zaskakujące dobrem i złem. Lecz nie każdy jest nieprzeciętnym poetą i nie każdy jest księdzem.
Cecylia Markiewicz 04.02.2012 21:07
5* za rezenzje. Czytalam , polecam .
Autorce ksiazki dedykuje slowa mistrza ks . Jana Twardowskiego
"Dziekuje Ci za to
ze niedomowionego nie domawiales
nieudowodnionego nie udowadniales "
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1662)