Facebook Google+ Twitter

Ksiądz Wojciech Lemański nie może sprawować posługi w Jasienicy. Kuria cofnęła zgodę

Rzecznik kurii diecezji warszawsko-praskiej poinformował, że ks. Wojciech Lemański, mimo wcześniejszej zgody, nie będzie mógł pełnić okazjonalnej posługi duszpasterskiej w parafii w Jasienicy.

 / Fot. Łukasz Gdak/PolskapresseCofnięcie wcześniej wydanej przez biskupa warunkowej zgody jest związane według kurii z "zaognieniem się antagonizmów wśród parafian w Jasienicy". Ksiądz Wojciech Lemański chciał w niedzielę wziąć udział w 110. rocznicy powstania Ochotniczej Straży Pożarnej - informuje PAP. Rzecznik kurii Mateusz Dzieduszycki twierdzi, że duchowny może udać się do parafii, ale nie ma prawa do uczestnictwa w koncelebrze.

Przedstawiciel diecezji twierdzi również, że decyzja o wycofaniu zgody dla księdza Lemańskiego została podjęta po konsultacjach z nowym proboszczem księdzem Krzysztofem Kozerą. Chodzi o "o kontynuację trudnego procesu zagojenia bolesnego konfliktu w miejscowej społeczności".

We wtorek ks. Lemański spotkał się ze swoim ordynariuszem, abp Henrykiem Hoserem w sprawie wypowiedzi na Przystanku Woodstock. Kontrowersje wzbudziła jego wypowiedź podczas Akademii Sztuk Przepięknych. "Czy nasi biskupi się zmienią? Prawdopodobnie nie. Jeden z biskupów, który był moim profesorem w seminarium, właśnie kiedy mówiliśmy o tym, że nie podoba nam się skostnienie Kościoła i ci biskupi, którzy mówią właściwie do ścian, a nie do ludzi, powiedział nam coś takiego: "To pokolenie musi wymrzeć". Brzydkie słowa, ale oni się już nie zmienią. Może być tak, że wy, nowe pokolenie, wniesiecie nowego ducha, nowy entuzjazm, nową aktywność do Kościoła" - mówił w Kostrzyniu ks. Lemański.

Po wizycie u arcybiskupa kapłan przeprosił tych, którzy poczuli się urażeni jego wystąpieniem. "Było to moje pierwsze spotkanie z takim audytorium, przez co być może padło tam jedno czy drugie słowo, które można było lepiej przemyśleć; albo być może w jednej czy drugiej wypowiedzi jakiegoś słowa zabrakło" - tłumaczył ks Lemański.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Chłopaki z kurii nudzą się najwyraźniej. A zachowanie wobec ks. Lemańskiego przypomina mobbing (by nie powiedzieć molestowanie).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hierarchowie zachowują się dosłownie jak politruki w LWP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponownie chłopaka ciągają na jakieś wyjaśnienia, bo znów coś nie tak powiedział w swojej byłej parafii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kuria zachowuje się jak w piosence: i chciałaby i boi się. Raz pozwala, raz zabrania. Szkoda, że hierarchowie nie są tacy zaangażowani w izolowanie molestujących księży od ich ofiar.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawie 3 tysiące użytkowników przeczytało ten artykuł, a tylko kilka osób i to tych najbardziej czynnych "chrześcijan" ośmieliło się zabrać głos w tej sprawie.

Ależ potężny knebel wytworzyli urzędnicy Pana Boga...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"(...)padło tam jedno czy drugie słowo, które można było lepiej przemyśleć(...) Lemańskiemu za często się to zdarz. Ale jak ma się takie parcie na szkło to trzeba w wokół siebie bez przerwy robić szum. A może zależy mu na uzbieraniu wystarczającego kapitału aby godnie żyć po odejściu z zawodu, który aktualnie uprawia.

l

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakem Gębka - o gojeniu trzeba ostrożnie.
O gojach Lemański z Hoserem nie lubią rozmawiać... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kuria nie wybacza. Ubiegłotygodniowe publiczne okazanie miłosierdzia i uśmiech rzecznika w okienku TV okazały się fałszywe . Karanie wówczas ks Lemańskiego byłoby niepoprawne " politycznie " .Woodstock minął kara zawieszona na tydzień odwieszona .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Takie "gojenie bolesnego konfliktu" ma swoja nazwę : zrobić z gęby cholewę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.