Facebook Google+ Twitter

Książę Półkrwi. Kryzysowy Harry Potter

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-07-24 21:56

Na ekrany kin wchodzi właśnie nowa część Harry'ego Pottera, która nosi podtytuł „Książę Półkrwi”. Jak wskazuje tytuł, film będzie opierał się w całości na książce, napisanej w 2005 roku przez Joanne K. Rowling. Czy warto iść do kina?

Plakat HP / Fot. PlakatFabuła filmu, jak już wspomniałem, nawiązuje w 100 proc. do książki. Dlatego osoba, która czytała to dzieło literackie, może pominąć ten akapit. W Hogwarcie wszystko wróciło do normy. Zajęcia odbywają się normalnie. Można nawet powiedzieć, że jest lepiej niż zawsze, gdyż Harry radzi sobie z lekcjami eliksirów. Po pierwsze dlatego, że Snape zrezygnował z tego stanowiska i zajął się zajęciami z czarnej magii, a po drugie Potter znalazł ciekawą książkę, z bardzo przydatnymi radami. To właśnie dzięki niej staje się prymusem. Niestety, siły zła czają się tuż za rogiem. Tym razem główną rolę odegra Malfoy, który podobno otrzymał zadanie od samego Lorda Voldemorta. Jakie to zadanie? Tego, jak i wielu innych rzeczy, fani przygód młodego czarodzieja mogą dowiedzieć się z książki lub z filmu.

Fabuła fabułą, ale jak film przedstawia się w całości? Niestety, muszę rozczarować fanów Harry’ego Pottera, gdyż dzieło wypada blado. Spowodowane jest to przede wszystkim tym, że produkcja nie jest jednolita. Na dobrą sprawę, ciężko odkryć, w którą stronę chciał iść reżyser.
Najpierw ukazuje Hogwart, by zaraz potem przenieść widza w plener. Przez taki zabieg całość wydaje się szarpana i zamknięta w sobie. W sumie trochę jest tego i trochę tamtego, a w konsekwencji nie ma niczego, na czym można by zawiesić oko. Bajkowy Harry Potter przeszedł gruntowny lifting i teraz prezentuje się bardziej surowo, posępnie, co nie przypadnie do gustu osobom, którym podobały się poprzednie części Małego Czarodzieja.

Ekranizacja jest szalenie rozmyta. Malfoy i jego intryga, która ukazana jest tylko trzy razy, pozostawia wrażenie niedosytu. Zaś wątek poszukiwania Księcia Półkrwi, mocno rozwinięty w książce, w filmie został potraktowany po macoszemu. Tak na dobrą sprawę, fabuła kręci się wokół afektu Rona i Lavender Brown oraz zazdrosnej Hermiony. Produkcji nie ratuje nawet mecz Quidditcha, który wygląda mało efektownie, a historia Lorda Voldemorta, którą stara się przekazać Harry’emu Dumbeldore, została przedstawiona w trzech scenach. Warto jednak zauważyć, że film trwa ponad 2 godziny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.