Facebook Google+ Twitter

Książka Jadwigi Janus o rodzinie hr. Bobrowskich w Andrychowie

Potomkowie andrychowskich rodów hrabiowskich Bobrowskich i Romerów oraz 200 gości i mieszkańców uczestniczyło 28 maja br. w promocji książki autorstwa red. Anny Janus o 111 latach rodziny Bobrowskich w Andrychowie.

Fragment książki z Andrychowa o rodzinie hr Bobrowskich zasłużonych dla miasta / Fot. Wiesław AdamikW nowym "Saloniku Literackim" w Miejskim Domu Kultury w Andrychowie tego wieczora zaczynało brakować miejsc siedzących. W tej sali miało to już miejsce podczas ambitnych imprez, gdy jakiś miejscowy autor promował swoją książkę a jest to rzadkie wydarzenie z racji tego, że to w grodzie nad Wieprzówką dość wąskie grono grono andrychowian wydających własnym sumptem (poeci Zbigniew Lot i Emilia Berndsen) albo przy wsparciu lokalnego samorządu i firm.
Gmina Andrychów ostatni raz wydała książki literackie promujące piękno czy historię Andrychowa prawie 7 kat temu (tomik poezji Anny Banaś z Inwałdu i bajkę o dwóch Bobrach).
Red. Anna Janus w MDK w Andrychowie / Fot. Wiesław AdamikRedaktorka "Nowin Andrychowskich" ceniona publicystka Jadwiga Janus wykorzystała historyczną szansę na poszerzenie swojego cyklu felietonów o Rodzie właścicieli i włodarzy Andrychowa zamieszczanych w tym periodyku w formie wydanej swojej pierwszej książki historyczno literackiej. Nie mówiła o tym, co ją zainspirowało do napisania publikacji, ale dzieliła się szczegółowymi informacjami o 111 latach życia tej rodziny i przedstawiła obecnych na sali wielu jej przedstawicieli w tym pp. Teresę i Różę i wnuka burmistrza Stefana Bobrowskiego.


Herby Andrychowa i hr. Bobrowskich na tortach / Fot. Wiesław AdamikRed. Anna janus / Fot. Wiesław AdamikPrzedstawiciele rodu Bobrowskich w MDK w Andrychowie / Fot. Wiesław ADamik

Zwróciła uwagę, że okres najtrudniejszy w życiu rodziny Bobrowskich przyszedł podczas okupacji niemieckiej, gdy zabrakło dorosłych mężczyzn w rodzie, a o przetrwanie wypędzonej z rodowej siedziby czyli Zamku Bobrowskich w Andrychowie jakże licznej rodziny ( hr. Bobrowski miał 8 wnuków) musiały walczyć same kobiety.Red. Anna Janus na tle zdj. Stefana hr. Bobrowskiego, burmistrza Andrychowa na przełomie XIX i XX wieku / Fot. Wiesław Adamik


Fragment książki Anny Janus o andrychowskim rodzie ht. Bobrowskich / Fot. Wiesław AdamikPromocja książki o hr Bobrowskich w MDK w Andrychowie / Fot. Wiesław Adamik

Pobieżny rzut oka (autorka nie umiała mi odpowiedzieć na pytanie czy dostanę egz. recenzencki) na zawartość książki pozwala dostrzec nie tylko 160 archiwalnych fotografii w tonacji sepii ale także kolorowe rysunki i wspomniane prze autorkę tablice genealogiczne, cytaty listów i anegdot. Jadwiga Janus zaprezentowała także cenne źródło z którego korzystała przy pisaniu przez szmat czasu swojej monografii czyli książkę gości Zamku Bobrowskich. Zaapelowała do obecnego w sali Burmistrza Tomasza Żaka o wykonanie kopii najcenniejszych archiwów znajdujących sie w Oświęcimiu dotyczących Andrychowa i podziękowała sponsorom publikacji, w tym Bankowi Spółdzielczemu w Andrychowie, działaczom Towarzystwa Miłośników Andrychowa i wielu osobom za udostępnienie materiałów i konsultacje.Anna Janus i jej goście przedstawiciele rodu hr. Bobrowskich / Fot. Wiesław Adamik
Wyliczanie rozlicznych zasług rodu Bobrowskich zajęłoby osobny artykuł, podam tylko że jako burmistrz miasta Stefan Bobrowski stworzył podwaliny pod rozwój przemysłu w Andrychowie, gdy ofiarował szmat swojej ziemi i doprowadził do budowy przez Braci Czeczowiczka od 1908 roku wielkich zakładów przędzalniczych.

Anna Janus / Fot. Wiesław AdamikAnna Janus podpisuje swoją książkę o rodzinie hr. Bobrowskich / Fot. Wiesław Adamik
Do kupowania po spotkaniu książki Jadwigi Janus nie trzeba było nikogo z obecnych na sali zachęcać i po autografy a potem po poczęstunek w postaci owoców, tortów z rodowymi herbami i wina stanęło 150 osób Kto nie kupił książki może ją dostać w andrychowskiej księgarni Marczyńskich w cenie 40 zł.
Wśród uczestników spotkania było wielu nauczycieli, którzy na pytanie czy polecą lekturę tej publikacji swoim uczniom odpowiadali: "To lektura obowiązkowa dla każdego andrychowianina", a przedstawiciele mediów podkreślali, że wydanie tak cennej publikacji to "Cud nad Wieprzówką". Rzeczywiście na tle tak wielu książek o pobliskich Wadowicach półka "andrychowianów" świeci pustkami.

tekst i zdjęcia: Wiesław Adamik

Mirosław i Jolanta Grubka z książką o hr. Bobrowskich w Andrychowie / Fot. Wiesław Adamikokładka ksiązki / Fot. Wiesław Adamik

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Niebawem przypomnę te wiersze. Pokój dziecka z la belle epogue zrekonstruujemy w innym pałacu. Dlaczego nie postała ta skromna ale jednak rekonstrukcja w zamku Bobrowskich niech dociekają obecni właściciele i autorzy tacy jak p. Jadwiga. Wciąż czekam na egz. recenzencki książki o rodzie Bobrowskich tak jak na zaproszenie do kina ambitnego widza w Andrychowie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Znam felietony autorki o Bobrowskich. W 2010 roku zchyba anim zajęła się pisaniem o Bobrowskich były felietony a nawet wiersze o zamku i rodzie w jednym z portali społecznościowych. W 2010 roku były ciekawe sesje zdjęciowe i nakręcono sekwencje fabularyzowanego filmu, który rekonstruuje postać hrabianki AD 1910, a ponadto w 2011 roku zrekonstruowano w zamku w formie ekspozycji klimat pokoju dziecka w zamku sprzed 100 lat (była to rekonstrukcja scenograficzno - filmowa). Szkoda,że nie została na trwałe w zamku.
Nawet ktoś napisał operę, nieco baśniową o klimacie wtopionym w staw Bobrowskich. Trwały prace nad rekonstrukcją pewnego zwyczaju związanego z wysepką na stawie. Jednym słowem artyści zajmowali się przypomnieniem rodu zanim zajęła się tym Pani Jadwiga. Materiały te rozsiane są tu i ówdzie w sieci., ale z tego co wiem nie będą tam wiecznie.
Chwała oczywiście autorce,że wykonała tytaniczną pracę dokumentacyjną. Dysponując pewnymi materiałami i przemyśleniami ustosunkuję się do treści książki jak ją przeczytam,. Chcę przez to powiedzieć, że nie tylko autorka badała te wątki i jej cenna niewątpliwie książka nie wyczerpuje tematu. Powyższy artykuł nie jest recenzją, jedynie relacją z ciekawej promocji. Jak na "Salonik Literacki" zabrakło w niej jednak możliwości publicznej dyskusji o książce. Yen portal daje okazje do wymiany opinii.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A M
  • 31.05.2014 10:17

Cieszę się, że poprawia Pan błędy. Jeszcze jeden. Książka jest sprzedawana po 45,00 zł.
Po 40,00 zł była sprzedawana na wieczorze w MDK.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sorry, poprawiam, to dowód pośredni że nie zadbano o przekazanie egzemplarzy recenzenckich chociażby poza grono kolegów redakcyjnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A M
  • 30.05.2014 22:24

Jeszcze jedna uwaga. W Inwałdzie mieszkali Romerowie, nie Rohmerowie

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • A M
  • 30.05.2014 22:20

Szanowny Panie Adamik!
Pisząc taką relację warto podawać informacje prawdziwe. Jak wszyscy czytelnicy Nowin Andrychowskich wiedzą Pani Janus ma na imię Jadwiga!!!
Proszę to sprostować wszędzie gdzie Pan taką błędną informację umieścił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.