Facebook Google+ Twitter

Książka za recenzję: "Białe autobusy" Sune Persson

Niezwykłe przedsięwzięcie ostatnich dni II wojny światowej. Wyścig z czasem i fanatyzmem okupanta. Rola hrabiego Bernadotte'a oraz fakty i mity wokół akcji humanitarnej o niebagatelnym znaczeniu.

Konfucjusz powiedział: "Lepiej zapalić jedną małą świecę niż przeklinać ciemność" - przypis do dzienników Folkego Bernadotte'a za rok 1945

fot. PWN / Fot. conowegowpwn.blogspot.com Książka Sune Perssona uchodzi za pierwszy kompletny zapis z przebiegu akcji humanitarnej o olbrzymim znaczeniu i zasięgu. Ostatnie dwa miesiące do dnia kapitulacji III Rzeszy były dla rządów krajów skandynawskich czasem wytężonych działań. Pomoc dla więźniów obozów koncentracyjnych przybrała postać ekspedycji nie mającej do tej pory miejsca. Akcja będąca mało znanym epizodem o sporym nakładzie sił i środków doczekała się wnikliwszego omówienia. Autor poddał ogólnej ocenie całość sprawdzanych i analizowanych przez siebie materiałów źródłowych i pozostałej faktografii. Ogrom wieloletnich badań spotkał się z uznaniem czego dowodem długo oczekiwana książka; pełen tytuł brzmi "Białe autobusy. Pakt z Himmlerem i niezwykła akcja ratowania więźniów obozów koncentracyjnych". Jako że za pierwszoplanową postać owej akcji przywykło się uważać hrabiego Bernadotte'a takim też można go widzieć w książce Perssona. Autor przedstawia nie tylko człowieka, który był jednym z inicjatorów ekspedycji Białych Autobusów ale też Bernadotte'a, który "niezasłużenie stał się postacią kontrowersyjną".

Dewaluowane są zarzuty i oskarżenia wysuwane pod adresem hrabiego jakoby odznaczał się swoistym antysemityzmem czy agenturalną współpracą z nazistami. Jednocześnie osoba Folke Bernadotte'a zostaje w książce jakby odmitologizowana przy okazji szczegółowego rozpatrywania działalności i zasług. "Białych autobusów" nie podporządkowano jednej postaci. Persson umiejętnie prezentuje kolejne zdarzenia i osoby przytaczając zarazem dane w postaci liczb, wykazów statystycznych, a nawet wysokości żołdu dla biorących udział w misji. Wiele miejsca poświęcono wzajemnym staraniom przedstawicieli rządów państw skandynawskich, a usiłujących zawierać pewne porozumienia względem siebie jak i działać niezależnie. Tak więc, hrabia Bernadotte na kartach książki Perssona pozostaje w stonowanej relacji hiponimicznej odnośnie całego przedsięwzięcia. Taki jego wizerunek utrwalił się w powszechnej pamięci przede wszystkim.

"Białe autobusy" zawierają też mnóstwo ciekawych czy wręcz intrygujących spostrzeżeń i uwag z czego wiele zasługuje na odrębne publikacje. Persson zwraca uwagę czytelników już w pierwszym rozdziale na fakt, iż istniała swoista rywalizacja pomiędzy Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem, Szwajcarskim Czerwonym Krzyżem, a ich szwedzkim odpowiednikiem, który nie chciał pozostawać dłużej bierny wobec niemieckiego agresora. Neutralność pozostająca w zgodzie z konwencją genewską z 1929 roku stawała się w owym czasie niebezpiecznie absurdalna. Do tego dochodził brak pełnego porozumienia i współpracy pomiędzy rządem duńskim, norweskim i szwedzkim. Jakakolwiek unia skandynawska w owym czasie nigdy nie zaistniała. Autor przypomina zarazem o kłopotliwej polityce aliantów, którzy przedkładali bezwarunkową kapitulację wojsk niemieckich nad pomoc dla więźniów obozów koncentracyjnych.

W książce daje się odczuć presję czasu, jakiej poddani byli więźniowie i ich wybawcy. Do końca nie było wiadomo czy wykonany zostanie rozkaz likwidacji tego czy innego obozu, co w praktyce oznaczało eksterminację stanu osobowego i zatarcie śladów po miejscu odosobnienia poprzez jego pełne zniszczenie. Zakreślając ramy historii Persson zaznaczył, że do 1941 roku Szwecja była krajem, którego przychylność dla innych nacji bywała jawnie bliższa polityce rasistowskiej. Przykładowi Żydzi nie otrzymywali pomocy co kończyło się śmiercią.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.