Facebook Google+ Twitter

Książka za recenzję: „Gambit Wielopolskiego”. Powieść science fiction z... historią

Uwaga! „Gambit Wielopolskiego” nie jest książką historyczną. To awanturnicza powieść science fiction. Bohaterowie w przerwach ryzykownych akcji dyskutują o powstaniu styczniowym, które ... nie wybuchło. Dzięki Wielopolskiemu.

 / Fot. Tony Robert-FleuryAdam Przechrzta w „Gambicie Wielopolskiego” w atrakcyjnej formie sensacyjnej powieści science fiction stawia pytanie o sens wybuchu powstania styczniowego. Bić się czy nie bić - oto jest pytanie. Gdy wróg o wiele silniejszy, zgiń jak najbardziej efektownie czy też przyłącz się do niego. W powieści zwycięża wersja druga. Zakończenie powieści prawie jak w romansie lub bajce. Jakie? Nie zdradzę. Przeczytajcie sami.

Ciemna strona mocy


Przechrzta umieścił akcję w drugiej połowie XXII wieku. Polski nie ma mapie. Polacy żyją w carskiej Rosji. Nie przeżyli traum powstania styczniowego i komunizmu, bo ich nie było. Językiem polskim raczej się nie posługują. Stoją wysoko w hierarchii społecznej. Niektórzy się buntują, ale z czasem przechodzą na ciemną stronę mocy.

Car w ryzach trzyma swoich obywateli, ale rozumie też, że czasem od przymusu lepsza jest socjotechnika. Nie zdradzę jak wygląda reszta świata. Tylko powiem, że Chińczyki trzymają się mocno.

Wujek dobra rada


Książkę polecam zarówno zwolennikom sensacji i science fiction, jak i historii. Ci pierwsi mogą zacząć czytać od strony 15 i skończyć na 276. Ci bardziej ambitni powinni przeczytać wstęp, posłowie oraz biogramy postaci historycznych o których dyskutują bohaterowie książki. Radzę nie historykom z zawodu: przestudiujcie biogramy, przed przeczytaniem samej powieści.

Popatrzcie uważnie na mapy azjatyckiej części Rosji na wyklejkach. Jest jeszcze coś, ostatni dział: piosenki, zwroty obcojęzyczne (czyt. rosyjskie) i ciekawostki. Czytaj je w trakcie. Załóż drugą zakładką, by było łatwiej je odnaleźć. Tym przekornym, którzy nie lubią cioci dobra rada: czytajcie jak leci od pierwszej strony do 308, czyli ostatniej.

Końcowa ocena


Wydanie książki mi się podoba, bo: twarda oprawa, dobry papier, niezłe ilustracje, zrozumiały podział na poszczególne części.
Teraz o sposobie pisania. Powieść trzyma w napięciu, są dramatyczne zwroty akcji. Wtręty historyczne nie są namolne i dobrze wpasowane do opowieści. Nie trącą też tanią dydaktyką. Na ile wersja historii zaproponowana przez Adama Przechrztę jest prawdopodobna, autor nie przesądza. Pozostawia to czytelnikowi.

„Gambit Wielopolskiego” wydało Narodowe Centrum Kultury. Jest to X tom serii „Zwrotnice czasu. Historie alternatywne”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.