Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

45061 miejsce

Książka za recenzję: "Kroniki Czarnej Kompanii" Glen Cook

Książka "Kroniki Czarnej Kompanii" to zbiór trzech pierwszych części ("Czarna Kompania", "Cień w ukryciu" i "Biała Róża") z 10-tomowego cyklu o Czarnej Kompani napisanego przez Glena Cooka. Były one wydane już wcześniej, każda w oddzielnym tomie.

"Kroniki Czarnej Kompanii" to kolejna książka, którą dostałam w ramach książki za recenzje. Jak zwykle przy wyborze kierowałam się moim zamiłowaniem do fantastyki, a do fantasy w szczególności. A fakt, że są to jakby 3 książki w jednej, jeszcze bardziej podsyciło mój entuzjazm. No i mam co chciałam. Listonosz przytargał opasłe tomiszcze, a ja z ochotą zabrałam się do lektury.

Pomysł na wydanie tego cyklu ponownie może jest i dobry, ale jednak nie najlepiej zrealizowany. Książka jest niezmiernie gruba (ponad 900 stron) i przez to dość nieporęczna, a papier ma niemalże gramaturę tzw. biblijną. Może dla niektórych takie cechy książki nie są ważne, mi jednak trochę utrudniały czytanie.

Ale wróćmy do samego dzieła pana Cooka. Przed czytaniem przejrzałam parę opinii o tym pisarzu i muszę przyznać, że większość była słuszna. Glen Cook to człowiek, który wiele lat swojego życia spędził na służbie krajowi czyli w wojsku i opisuje to, na czym zna się najlepiej czyli żołnierskie życie. W tym przypadku swoimi doświadczeniami "obdarzył" Czarną Kompanię.

Narratorem jest Konował - lekarz-kronikarz. Nie jest on pierwszym kronikarzem Kompanii, bo jak się dowiadujemy pisanie kroniki jest tradycją kultywowaną niemal od samego początku jej istnienia. Konował opisuje wszystko tak jak widzi, ale dodaje też własny komentarz i często, jak sam przyznaje, łagodzi niektóre fakty. Kompania bowiem to nie doborowe wojsko, ale zbiór wyrzutków z przeszłością, którzy oferują swoje usługi temu kto akurat może dobrze zapłacić.

Losy Kompanii zaczynamy śledzić od momentu, w którym Duszołap, jeden ze Schwytanych, zatrudnia Kompanię na służbę do Pani. Kompania stara się wykonywać sumiennie powierzone jej zadania, przeżyć i nie wnikać w to co dzieje się dokoła bo zastanawianie się co słuszne, a co nie nie jest w tym fachu dobrze widziane. Konował jednak jako dobry obserwator, zarówno tego co dzieje się wokół jak i ludzi, miewa wątpliwości i zdarza mu się filozofować nad losem Kompani, a także czy rzeczywiście stoją po dobrej stronie.

Czy mi się podobało? Trudno powiedzieć. Kompania przygody ma ciekawe i często zaskakujące. Denerwował mnie trochę sposób narracji i moim zdaniem nie do końca udany kronikarski styl. Zdarzało mi się zgubić, bo Konował robi skróty myślowe i wiele rzeczy nie dopowiada co w pewnym momencie stało się dla mnie irytujące. Poza tym jako kobieta nie bardzo mogłam wczuć się w ten żołnierski klimat.

Nie mniej jednak książkę polecam, bo mimo tych kilku braków jest dość ciekawa i chętnie poznam dalsze losy Konowała i jego kompanów. A na pewno miłośnik wojen i bitew znajdzie tu cos dla siebie i do tego okraszone sporą dawką magii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.