Facebook Google+ Twitter

Książka za recenzję. "Ludzie interesu w przedwojennej Polsce"

Marzy ci się świat pieniędzy i luksusu - przeczytaj książkę "Ludzie interesu w przedwojennej Polsce. Przedsiębiorcy filantropi kapitaliści" Marii Barbasiewicz. Nie tylko treść jest ekskluzywna, ale okładka, papier i zdjęcia.

 / Fot. Materiały prasoweOkładka „Ludzi interesu w przedwojennej Polsce” zapowiada luksusową podróż samochodem, który bez wątpienia jest synonimem bogactwa. Szkoda tylko, że wyprawa jest wirtualna, ale za to niezwykle tania. Dla początkującego biznesmena dobra na prezent. Zawiera bowiem wiele praktycznych rad jak zarobić wielkie pieniądze. Odnajdziemy je w losach tych przedsiębiorców, którym się powiodło przed wojną.

Wspaniałe rezydencje


Każdy znajdzie coś interesującego, od przemysłu ciężkiego, hut szkła poprzez fabryki czekolady ze słynnym E. Wedlem, browary, fabryki jedwabiu kończąc na mediach. Do wyboru do koloru. Łasuchy z przyjemnością poczytają o słodkościach, elegantki o jedwabiu, piwosze o kufelku, a raczej milionach hektolitrów ulubionego trunku. Spragnieni … pieniędzy sprawdzą, która też branża była strzałem w dziesiątkę i pozwoliła zarobić najwięcej kasy. Tego zdradzać nie będę, ale ujawnię, że wszystkich stać było na wspaniałe rezydencje, drogie samochody, egzotyczne podróże oraz … uznanie społeczne. Kupowali je za: działalność charytatywną, przekazywanie broni oraz czekolady wojsku, finansowanie odnowy zabytków.
Obejrzymy, na kredowym papierze, zdjęcia: ich rezydencji, wystawnych kolacji, portretów, samochodów, dzieł sztuki. Poczytamy anegdoty o tym co robili w wolnym czasie i jak układało się ich życie osobiste.

Cukier krzepi


Ale nie pomyśl sobie drogi Czytelniku, że życie przedwojennego kapitalisty to same przyjemności. Autorka opisuje z jakimi trudnościami zmierzyli się przedsiębiorcy po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Fabryki nie tylko były zniszczone, ale ich wyposażenie wywiezione. Mosty, drogi i linie kolejowe często nie nadawały się do użytku. Krajowi groziła klęska głodu. Ponadto do 1921 roku trwały wojny o granice, a nawet o byt narodowy z Sowietami. Niemcy wypowiedziały wojnę celną. To oczywiście niektóre z problemów.

W tej sytuacji tylko ludzie z charakterem osiągali cel w postaci dobrze prosperującego przedsiębiorstwa. Właśnie im poświęcona jest książka. Niektórzy przeszli do legendy jak Wedel czy właściciele Okocimia. Nie są słynni przedsiębiorcy z cukrowni, ale autora sloganu „cukier krzepi” znają wszyscy. To oczywiście Melchior Wańkowicz.
Jeszcze do dziś chustka z jedwabiu nazywana bywa milanówkiem. Bo właśnie w Milanówku produkowało jedwab rodzeństwo Stanisława i Henryk Witaczkowie.

Stawką jest życie


Wyprawa w przeszłość z przewodniczką Marią Barbasiewicz jest fascynująca, chociaż to nie powieść sensacyjna. Prawda okazuje się ciekawsza od fikcji. Mam nadzieję, że książka spowoduje większe zainteresowanie historią gospodarczą. Opowieść poświęcona walce z konkurencją o klienta nie mniej trzyma w napięciu niż ta z bronią w ręku o wolność. Bo przecież stawką też jest życie, wprawdzie biznesowe, ale zawsze.
Czytanie 438 stron ułatwia nie tylko lekkie pióro autorki, ale podział na 11 rozdziałów, a każdy z nich na podrozdziały. Są także sensacyjne wyimki, zapowiadające atrakcyjny ciąg dalszy. Z przyjemnością ogląda się liczne zdjęcia przedsiębiorców, czasem z rodzinami lub z ówczesnymi idolami, m.in. z Kiepurą, wnętrza hal produkcyjnych i rezydencji oraz reklam w staroświeckim stylu.

Moja ocena książki wydanej przez PWN to 10 punktów na 10 możliwych. Treści i staranności wydania nic nie można zarzucić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.