Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52016 miejsce

Książka za recenzję: Naomi Wood - "Wszystkie żony Hemingwaya"

Znany i ceniony amerykański pisarz Ernest Hemingway czterokrotnie zawierał związki małżeńskie. Świadczyć to może o niezbyt udanym pożyciu noblisty o barwnym życiorysie. Naomi Wood proponuje kobiecy punkt widzenia w tej kwestii.

Wszystkie żony Hemingwaya, aut. Naomi Wood (okładka przód). / Fot. PascalWbrew pozorom Ernest Hemingway nie jest głównym bohaterem tej książki. Czytelnik żywiący nadzieję, iż znajdzie faktograficzne uzupełnienie życiorysu słynnego pisarza lub sugerując się tytułem wydawnictwa, liczyć będzie na wnikliwe studium pożycia małżeńskiego z męskiego stanowiska, może poczuć się cośkolwiek zawiedziony. W tej książce dominują emocje i uczucia. Wychodzą na pierwszy plan, pozostawiając całą resztę w tle. Plus cztery kobiety zdecydowane na wszystko, by stanąć u boku niepokornego literata.

Jak zaznacza Naomi Wood, "Wszystkie żony Hemingwaya" to wytwór jej wyobraźni. Pastelowy i wręcz familiarny w swojej narracji. Nie znaczy to jednak, że czytelnik otrzymuje harlekinadę mdłych i sprawdzonych wzorców na romansidło, któremu przydaje się szlachetnych znamion poprzez umiejętne wplecenie chwytliwego wątku czy znanego nazwiska. Nie, autorka nie rozmija się z biografią Hemingwaya i zachowuje wierność wydarzeniom, okolicznościom i faktom. Bazuje na materiałach źródłowych, którym przydała fabularnego uroku. Przy czym przestrzeń powieści wypełnia nie tyle wyliczanka suchych dat z życia Hemingwaya, ile sfera uczuć i emocji jakie nasycały lub zanikały w następujących po sobie odsłonach burzliwych związków amerykańskiego pisarza. Zatem jest to dość nietypowa literatura kobieca, a przynajmniej emanuje tym pierwiastkiem piękniejszej części świata jaki odczytuje się intuicyjnie natychmiast.

Trzeba przyznać, że kompozycja książki wiele zawdzięcza "dodatkowemu" bohaterowi, który z wyczuciem i gracją prowadzi swoją opowieść od wewnątrz. Stanowisko narratora pozwoliło na subtelnie reliefowy mariaż faktów z wyobraźnią pisarki, w czym nie napotyka się naddatku zbędnych pytań i gdybania. Nie jest to opowieść z detektywistycznym natręctwem. Naomi Wood zdaje się po części postępować wedle dewizy amerykańskiego historyka Haydena White'a, że "przeszłość jest miejscem fantazji." Poletko zagospodarowane przez Wood to świat namiętności, zmysłów, żądzy. Oczywiście jest rywalizacja o kochanka, jest miłość i gorycz niewierności, wspólne szczęście i rozstania. Są bale z zaprzyjaźnionym małżeństwem Fitzgeraldów i spotkania z Picassem. Są pamiętne obrazki Hemingwaya wyzwalającego paryski hotel od hitlerowców. Są też kolejne zdrady sygnowane płomiennymi dedykacjami, jakie pisarz składał w tomach swoich książek dla następnych kobiet jego życia. Wpisy niby sygnał alarmowy zawsze przypadkiem odnajdywane przez jego żony, niemal do końca wierzące, że są jedynymi wybrankami hulaki i obieżyświata. Wrażenie autentyzmu w tym przypadku jest możliwe tylko kobiecym piórem.

Hadley, Fife, Martha i Mary, kolejne żony Hemingwaya, prezentowane z kobiecą drobiazgowością i troską w nakreślaniu budujących się napięć, przejmujących zawodów, kokieterii, erotyzmu, jak też zadziwiających przyjaźni między nimi, a pojawiającymi się kochankami Hemingwaya. W tej książce zaznacza się kobiecy ogląd spraw. Zaś sam pisarz, mimo że wciąż obecny, jest jednak zaledwie obiektem szczególnej admiracji i niekończących się bitew pomiędzy paniami o jego względy. Poza tym, chciałoby się rzec za słowami piosenki, że doprawdy "to był świat w zupełnie starym stylu."


tytuł: "Wszystkie żony Hemingwaya"; tyt. oryg. "Mrs. Hemingway"
autor: Naomi Wood
seria: Biografie
rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-7642-171-1
liczba stron: 352
format: 144x208 mm
oprawa: twarda

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.