Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

39444 miejsce

Książka za recenzję - "Przygody Filipka"

Autorzy Katarzyna Terechowicz i Wojciech Cesarz opowiedzieli nam historię Filipka, wychowanego w wielkim mieście chłopca, który teraz zostaje zmuszony wyjechać, na długo, na wieś do dalszej rodziny.

Przygody Filipka / Fot. wydawnictwo SkrzatKiedy otwierałem kopertę z książką, obok stała moja 10-letnia córka Katarzyna. Z zaciekawieniem przyglądała się jak wyjmuję książkę.
- Co to? - spytała, jak to dziecko.
- Książka Kasiu, dla dzieci - odpowiedziałem.
- Mogę przeczytać?
- Oczywiście

Zanim jednak dostała ów książkę, zlustrowałem ją. Byłem zmartwiony. Spodziewałem się krótkiego opowiadania, przygody co najwyżej kilkunastostronicowej, a tu książka która liczy ponad 200 stron! Skromnie ilustrowana, a rysunki wcale nie kolorowe, tylko czarno białe i w dodatku, jakby wykonywały je dzieci. Ciężka sprawa, pomyślałem. Kasi pewnie czytanie zajmie kilka, jak nie więcej dni, a przecież to książka, którą mam recenzować i czas jest ograniczony. Cóż, muszę sobie z tym jakoś poradzić.
Kasia z ochotą na wielkie czytanie pobiegła do swojego pokoju i... zniknęła! Książka pochłonęła ją bez reszty, na drugi dzień "Przygody Filipka" miałem już do swojej dyspozycji. Zaintrygowało mnie to, zostawiłem wszystko i pogrążyłem się w lekturze.

Filipek, to dwunastoletni chłopiec mieszkający w Warszawie. Pewny siebie, odważny, taki mały buntownik. Ale zarazem niedbający o ład i porządek swojego otoczenia. Od sprzątania zawsze były ważniejsze rzeczy: komputer, zabawa itp. Filipek prowadzi spokojne, beztroskie życie u boku swojej mamy, która wychowuje go samotnie. Pewnego dnia mama po powrocie z pracy do domu informuje syna, że laboratorium szpitalne, w którym pracuje zostanie zlikwidowane, a tym samym zostanie bezrobotna. Biorąc pod uwagę trudną sytuację materialną i kredyt na głowie, matka Filipka Joanna postanawia szukać zatrudnienia po za granicami kraju. Nasz bohater nie zgadza się, buntuje, mówi: "Eee, jakoś to będzie. Kasa nie jest najważniejsza. Zawsze tak mówisz." Jest rozgoryczony. Joanna rozumie swojego syna, ale wyjazd jest konieczny. W dzisiejszych czasach to problem wielu rodzin, taka sytuacja przytrafiła się również Filipkowi.
Mama nie może go zabrać ze sobą za granicę, organizuje chłopcu opiekę na czas jej nieobecności u rodziny na wsi. To poważny cios dla chłopca. Wychowany w wielkim mieście, musi rozstać się z przyjaciółmi i wyjechać w obcy dla siebie świat.
Czy sobie poradził z tą trudną sytuacją? Czy zaaklimatyzował się w nowym środowisku? Przeczytajcie sami. Ja wiem, że warto.

Książka jest świetnie napisana, autorzy zadbali, aby młody czytelnik nie nudził się podczas lektury. Czyta się szybko i z zapartym tchem. Mamy tu sytuacje zabawne, ale też dające do myślenia. Ilustracje na pierwszy rzut oka słabe, okazują się w sam raz. Skromne, ale działające na wyobraźnię. Liczne przygody bohaterów mali czytelnicy z pewnością zapamiętają na bardzo długo. Książka uczy, bawi i wychowuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.