Facebook Google+ Twitter

Książka za recenzję: "Rzeka ciemności" według Buddy Levy'ego

Dziennikarz i pisarz zaprezentował światu kolejną książkę traktującą o czasach konkwisty. Tym razem zabrał nas w podróż po Amazonce wraz z Francisco Orellaną.

 / Fot. Okładka książki "Rzeka Ciemności"Wielkie odkrycia geograficzne – chyba każdy podręcznik do historii, jaki nie wzięlibyśmy w ręce, miałaby dział okraszony takim właśnie tytułem. Wszyscy uczyliśmy się o nich w szkole, gdzie dumnie wpajano nam dokonania Krzysztofa Kolumba, Amerigo Vespucciego czy Ferdynanda Magellana. W końcu to dzięki nim odkryto obie Ameryki, a wraz z nimi – nieznane dotąd cywilizacje Inków, Majów czy Azteków. Konkwistadorzy, ani Hiszpanie w ogóle, nie mieli zamiaru jednak czerpać z kulturowych dokonań rodowitych mieszkańców Nowego Świata – zdobywców interesowało jedynie bogactwo i nowe, nieznane ziemie, które można było skolonizować.

Imperialistyczne zapędy Europejczyków zostały zrealizowane w przeciągu zaledwie dwóch wieków i do dziś uznawane są za jedne z najważniejszych wydarzeń jakich dokonał człowiek. Trudno z tym polemizować. Trudno jednak, by naszej uwadze umknęło też krwawe żniwo, jakie zebrano podczas najazdów konkwistadorów na obie Ameryki. Niemalże doszczętne zniszczenie cywilizacji Inków, Azteków i Majów jest niebywale oczywistym dowodem na barbarzyństwo, jakiego dokonano w czasach nowożytnych na tychże cywilizacjach.

Czy jednak wszystkim konkwistadorom można zarzucić jedynie prymitywną wręcz chęć podboju i wiecznej chwały jaka czekała na tych, którym udało się odkryć nieznane lądy i bogactwa? Buddy Levy próbuje dowieść, że główny bohater jego historyczno-dziennikarskiego śledztwa Francisco Orellana, to postać nie tylko roztropna, ale i pełna pokornej chęci poznania kultury rdzennych plemion Ameryki Południowej. Choć płynąc wzdłuż Amazonki, nie omieszkał używać przemocy wobec tubylców, naruszając ich wolność, z drugiej strony z nieznaną dotąd Hiszpanom wiedzą i subtelnością podchodził do spotkanych na drodze plemion. Jego niezwykłe zdolności językowe i talent dyplomatyczny doprowadziły go do celu, który trudno byłoby osiągnąć jedynie za pomocą miecza i arkebuza. Kiedy wśród innych konkwistadorów pokutuje image zubożałego awanturnika pragnącego chwały i złota, Orellana staje się przedstawicielem zupełnie innego podejścia - pokornie kłania z ciekawości przed władcami prekolumbijskich cywilizacji by poznać ich szeroko rozwiniętą kulturę i naukę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.