Facebook Google+ Twitter

Książka za recenzję. "Wojna w Europie"

Autor „Wojny w Europie” to niemiecki dowódca obrony Monte Cassino Frido von Senger und Etterlin. Z jego wspomnień poznajemy nieźle wykształconego podwładnego Hitlera. Nie łudźmy się: diabeł ubrał się w ornat i ogonem dzwoni na mszę.

Autorem „Wojna w Europie. Wspomnienia niemieckiego dowódcy obrony Monte Cassino” jest Frido von Senger und Etterlin. Jak wszystkie wspomnienia żołnierzy i oficerów Hitlera tak i to jest próbą wybielenia się i zagłuszenia wyrzutów sumienia. Von Senger robi to z klasą zawodowego i wykształconego opowiadacza, zafascynowanego dorobkiem kulturowym Anglii i Włoch. W końcu dwa lata studiował w Oksfordzie. Zakochał się w Anglii.
Jednak nie był tylko spod znaku Wenus, ale Marsa. Kochał także wojnę. Z lubością skupiał się na taktyce i operacjach wojskowych, szczególnie tych, w których odnosił sukces. Uwielbiał walkę na śmierć i życie z godnym przeciwnikiem. Od razu zimny prysznic dla fanów gen. Władysława Andersa. O jego zwycięstwie i naszych rodaków pod Monte Cassino nie ma ani słowa. W tym czasie Frido był na urlopie. Dowiemy się tylko o nieudanych próbach zdobycia Monte Cassino przez naszych aliantów. Odwraca uwagę od klęsk, jak w dowcipie: - Ale ci wleli w tym lesie! – Ee, co to był za las.


Kłamstwa autora


Każdy polski czytelnik wspomnień żołnierza Hitlera jest nieufny. Prawdy szuka między wierszami, wyłapuje nieścisłości i sprzeczności. W książce „Wojna w Europie” ułatwia to wstęp Matthewu Parkera, znanego autora jednej z najlepszych monografii bitwy o Monte Cassino. Ukazuje on wszystko to, co von Senger ukrył lub wydawało mu się, że ukrył. Parker uzmysławia, że z jednej strony autor wspomnień krytykuje dyktaturę Hitlera, z drugiej robi wszystko, by trwała jak najdłużej. Kłamie, że Francja była zachwycona zajęciem jej przez obce wojska w 1940 roku.
Parker zwraca uwagę na fakt, iż praca była napisana po wojnie i opublikowana w 1960 roku. Nie wiadomo jak autor zmienił swoje wspomnienia po procesach norymberskich hitlerowskich zbrodniarzy.
Dzięki Parkerowi dowiadujemy się kim był Frido von Senger und Etterlin. Urodził się w 1891 roku w arystokratycznej katolickiej rodzinie w Badenii. Walczył w I wojnie światowej w stopniu porucznika. Kochał konie i żałował, że zastąpiły je wojska pancerne. Już wspominałam, że studiował w Oksfordzie.


Niewygodne tajemnice


Von Senger był dowódcą obrony Monte Cassino. Ta sprawa zajmuje jedną piątą książki. Pisał także o agresji na Francję i włoskim sojuszniku. Sporo miejsca poświęcił swojemu udziałowi w walkach na froncie wschodnim, a dokładnie w próbach odblokowania Stalingradu i agonii armii Paulusa. Przeczytamy nie tylko o typowo wojskowych sprawach, ale zachowaniu ludności cywilnej. Nocował w kilku rosyjskich domach.
Potem nasz bohater opisuje walki w obronie Sycylii i Włoch. Chce skrócenia wojny, ale wszystkie swoje zdolności oddaje Hitlerowi. Walczący przeciw niemu włoscy partyzanci to bandyci. Cieszył się z błędów aliantów. Wojna nie przeszkadzała mu w zachwycie nad włoskim krajobrazem i zabytkami. Opisywał też rozmowy o kapitulacji i pobyt w niewoli.
W jednym rozdziale zastanawia się nad tym dlaczego upadły hitlerowskie Niemcy. Nie odpowiada na najważniejsze pytanie z jakiego powodu on i jego rodacy uwierzyli Hitlerowi. Nie zdradził czy w 1933 roku głosował na Hitlera. Uważał się za antynazistę. Nie przedstawił na to dowodów. No może poza dyskusjami w wąskim gronie zaufanych oficerów. Tym częstszymi im klęska wojenna bliżej. Znał zamachowców usiłujących zabić Hitlera, ale nie brał udziału w spisku. Uważał, że nie ma on szans powodzenia.


Eleganckie wydanie


Książka jest starannie wydana: twarda oprawa, dobra okładka z odpowiednim zdjęciem, niezły papier. Czytanie ułatwia podział na części i rozdziały oraz sposób pisania – malowniczy z dbałością o szczegóły i przenikliwością. Zamieszczenie wprowadzenia autorstwa Matthewu Parkera było dobrym pomysłem wydawnictwa Rebis.
Oprócz tekstu mamy szesnaście fotografii, w tym samego autora w generalskim mundurze i z walk o Monte Cassino. Ciekawe są zdjęcia z rozmów z aliantami o kapitulacji. Fotografii jest moim zdanie za mało.
Dla fanów zagadnień taktyki wojskowej są szkice walk w Rosji ( w okolicach Stalingradu), na Sycylii, o Monte Cassino i dotyczące przełamania przez aliantów ostatniej linii obrony we Włoszech.
Na zakończenie moja zwięzła opinia czy warto przeczytać tę książkę. Obraz II wojny światowej będzie niepełny, gdy poznamy go tylko ze strony aliantów. Potrzebna jest druga strona, czyli Niemcy. Nasza wiedza o wojnie jest tak duża, że nie damy się zwieść nawet diabłu, który ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni.








Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

"... diabeł ubrał się w ornat..." - Pani Grażyno, to typowa postawa dowódców walczących stron, aby sprawy niewygodne zawoalować. Podobnie swoje działania opisuje marszałek, minister ZSRR, Gieorgij Żukow we "Wspomnieniach i refleksjach", chociaż jak sugeruje Suworow nie jest to książka jego pióra. Zostawiam 5*, pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.