Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

183494 miejsce

Książka za Twoją recenzję: "Dom Augusty"

Książka Majgull Axelsson to jesienna powieść. Dużo w niej opadłych liści, pogniłych jabłek, wiatru. Życie bohaterek to też jesień, ale ich życia, chociaż najmłodsza z nich nie skończyła 18 lat. Czy wszystkie kobiety skazane są na przegraną?

okładka Baśnie umarły?

Wraz z powstaniem fabryk, umarły baśnie . A „Dom Augusty ” to ostatnie miejsce, gdzie żyją. Nie ma dla nich miejsca ani w przeszłości, ani w teraźniejszości, gdzie baśnie traktowane są jedynie jak brak wiedzy u prostych ludzi.

W domu Augusty panuje smutek. Nikt nigdy nie był w nim szczęśliwy. Nikt, kto jest z nim w jakikolwiek sposób związany. Najmłodsza z rodziny – Andżelika, jest tą najsmutniejszą, tą która najtragiczniej skończy swoje życie. Nienawidzona w rodzinie, wyszydzana w szkole, nietuzinkowo traktowana przez mężczyzn. Myślisz, że jest ofiarą? To jej własne życzenia, jej decyzję doprowadziły ją do upadku. Brak zrozumienia, złamane marzenia, życie bez perspektyw tylko przyśpieszyły proces, który rozpoczął się wraz z jej narodzinami. W życiu kobiet, potomków Augusty nie ma słowa przyszłość. Skazane przez swoją przeszłość, boleśnie przeżywają to co obecnie dzieje się w ich życiu.

Pytania i rozmyślania

Książka Majgull Axelsson to jesienna powieść. Mnóstwo w niej opadłych liści, pogniłych jabłek, wiatru. Życie bohaterek to też jesień, ale ich życia, chociaż najmłodsza z nich nie skończyła jeszcze 18 lat. Smutne losy kobiet, splatają się z baśniami. Bohaterkom towarzyszą nieodpowiedni mężczyźni niekończący się smutkiem. Tą walkę z życiem, prawdą i śmiercią obserwuje Augusta, a polem ostatecznej rozgrywki jest jej dom.

Czy wszystkie kobiety skazane są na przegraną? Jak ważną rolę w naszym życiu pełnią błędy sprzed kilkudziesięciu lat? Czy niepowodzenia Augusty przeszły na jej potomków? Czy da się naprawić przeszłość?

Książka – choć nie jest rozprawą filozoficzną – podejmuje niejako dyskusję z czytelnikiem. Czy Andżelika powinna umrzeć? Czy mogę żądać jej śmierci tylko dlatego, by książka nie zakończyła się tandetnym happy endem? Pomyślałam: tak, powinna umrzeć. A następnie sama się przed sobą zawstydziłam. Jakie mam prawo, by wydawać takie wyroki? Dopiero takie rozmyślanie otworzyło mi drogę, do namysłu nad ludźmi, ich samo destrukcyjnymi działaniami. Nie mamy prawa popychać kogoś, kto już stoi nad grobem i niezmiernie pragnie jak najszybciej się w nim znaleźć. Ale moje słowa to za mało – trzeba przeczytać tę książkę, przejść przez wszystkie emocje, uśpione dramaty, na własnej skórze poczuć zimno tego domu, by na końcu samemu osądzić czy nasze życie jest nasze, czy nierozerwalnie połączone jest z losami całego świata.

Książka za Twoją recenzję

Redakcja Wiadomości24.pl w ramach akcji "Książka za Twoją recenzję" wytypowała kilkunastu najaktywniejszych autorów, którzy w zamian za otrzymaną książkę, zobowiązali się napisać recenzję. Już są pierwsze efekty. Recenzję napisała Adriana Mateusiak.

Czytaj również recenzję: "Księżyc nad Zakopanem " napisaną przez Paulinę Nowicką .

 


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

"(...) nieodpowiedni mężczyźni, niekończący się smutkiem." ? Hmm... To mnie zaciekawiło

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajna recenzja. Braaawo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.