Facebook Google+ Twitter

Książki kuszą niczym pralinki... Frankfurckie Targi dobiegły końca

Taka pokusa na targach książki nachodzi w nocy. W przestrzennych i opustoszałych halach kolorowe okładki bestsellerów kuszą...

Pisarz niemiecki Günther Grass nie narzeka na fanów, błagających o autograf. / Fot. fot. Rajmund CzokTegoroczne frankfurckie targi książki przeszły do historii, ale bywają czasem chwile, które powracają niczym bumerang. Taki moment naszedł mnie dzisiaj, przenosząc myślami na minione targi, które dla wielu zwiedzających stanowią pokusę, której nie sposób się oprzeć - książki kuszą niczym pralinki. Taka pokusa nachodzi zwłaszcza nocą, wtedy przestrzenne hale ze stoiskami opanowuje grobowa cisza, klimatyzacja pracuje bezszelestnie, regały uginają się pod ciężarem setek tysięcy bestsellerów, nocni ochroniarze w akcji.

Czasem błogą ciszę zakłócą jedynie czyjeś kroki, ale nie stanowiące zagrożenia – to ochroniarze, pod osłoną nocy pilnujący drogocennych zasobów. Gdyby w tym czasie przyłapano kogoś szwendającego się, zostałby od razu wylegitymowany i zatrzymany. Dlatego, podwajając czujność, niektóre wydawnictwa zatrudniają prywatnie dodatkową ochronę. Przeważnie studentów, którzy za kilkaset euro chętnie podejmują się całonocnego stróżowania. I myliłby się ktoś, że taki nocny „stróż” nie skusi się na ponętną pralinkę. Mówi się, że „klasyczny złodziej” dawno przestał istnieć, jednak wielu spośród tych nocnych stróżów – dla zachowania czystego sumienia – nie powinno podejmować tego rodzaju zatrudnienia. Niektóre wydawnictwa, w obawie przed takimi niepewnymi stróżami, zabierają na noc wszystkie książki, pozostawiając jedynie opustoszałe regały.

Czytelnikom, którzy zaliczają się do kategorii „moli książkowych”, trudno się obejść nawet na moment bez książki. Książki są drogie, zaś niedosyt czytania dokucza. W takiej sytuacji łatwiej zająć wygodne miejsce na wybranym stoisku, bezpłatnie zagłębić się w treść wybranych książek. Jednak tym zadurzonym w literaturze czytelnikom dzień targowy bywa za krótki. Zaczytani w ciekawej prozie zapominają o bożym świecie, nie zauważają, że stoiska opustoszały, hale pozamykano. Takim zadurzonym koneserom służby ochroniarskie przetrząsają plecaki, wyławiając na dnie pralinki. Wtedy na nic zdaje się naiwne tłumaczenie, czasem nawet przypisywanie winy autorowi, że tak zauroczył treścią, iż przegapiono odłożenie pralinki (czyt.: książki) na swoje miejsce w regale.

Nawet przy zdwojonej czujności, służby ochroniarskie nie są w stanie wyłowić amatorów przywłaszczających sobie (cenne) pralinki. / Fot. fot. Rajmund CzokTradycyjnie na zakończenie udanego dnia targowego sporo wydawnictw organizuje na stoisku „Get together”. Osobom, które nie wylewają alkoholu za kołnierz zdarza się czasem, że obraz im matowieje, pamięć zanika… nie potrafią odnaleźć drogi wyjścia z hali. Zamroczeni lądują w jakimś zakątku i dopiero na ranem, gdy pamięć powraca, nadziewają się ma nocnych stróżów. Tolerancyjni (w takich wypadkach) stróże zamawiają na koszt delikwenta taksówkę i odwożą do domu.

Targi trwają pięć dni. Trzy pierwsze przeznaczone wyłącznie dla wydawców, księgarzy i bibliotekarzy. Pozostałe dwa dni otwierają podwoje dla szerokiej publiczności. Wtedy obowiązek zdwojonej czujności spada na dziennych stróżów. Stoiska oblegane są tłumnie przez młodzież, często nawet przebraną za fanów Cosplay. Oczywiście można wtedy kupić książki, jednak spora część zwiedzających wybiera dyskretne ominięcie kasy – dopuszcza się kradzieży. Skoro przez stoiska przewalają się wielotysięczne tłumy, złodzieja nie sposób rozpoznać, jeszcze trudniej złapać za rękę na gorącym uczynku. Któregoś razu, niemal przed samym zamknięciem targów książki, wydarzyła się niecodzienna kradzież. Na stoisku pewnego antykwariusza zjawiło się trzech elegancko ubranych dżentelmenów, zaintereso-wanych starodrukami. Alarm powstał dopiero po kilku godzinach, kiedy zauważono, że ze szklanej witryny wyparował drogocenny, liczący ponad tysiąc lat wyjątkowo cenny i rzadki rarytas, wyceniony przez ekspertów na ponad pół miliona euro.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

:)) Interesujące, że na Targach można się zamroczyć ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.