Facebook Google+ Twitter

Książki migrują za czytelnikami

Wkrótce polskie dzieci z Cumbrii (Anglia) będą miały możliwość czytania większej ilości polskich książek. Natomiast młodzi zielonogórzanie będą mogli poczytać w oryginale m.in. Harry'ego Pottera. Wszystko to za sprawą wymiany książek między bibliotekami w Cumbrii i Zielonej Górze.

Na pomysł wymiany książek między bibliotekami wpadła Katarzyna Owczarek z centrum informacyjnego Europe Direct. Projekt został zainicjowany podczas powstawania centrum informacyjnego o nazwie Europe Direct Cumbria, które znajduje się w Cockermouth, w hrabstwie Cumbria (północno-zachodnia Anglia). Biura Europe Direct to nowa inicjatywa Komisji Europejskiej. Europe Direct Cumbria współfinansowane jest przez Komisję Europejską i Cumbria County Council (które jest odpowiednikiem samorządu lokalnego). Biura te powstają we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej i mają na celu udzielanie informacji o pracy, ekonomii, funduszach i programach edukacyjnych w Unii Europejskiej, organizowanie projektów (takich jak wymiana książek), poszukiwanie partnerów w krajach europejskich dla różnych organizacji i firm oraz organizowanie spotkań, konkursów i szkoleń.

Wnętrze jednaj z bibliotek publicznych w Cumbrii, objętej programem wymiany książek / Fot. Liz Bowe, Library Operations Manager- Przy tworzeniu naszego biura, od samego początku ściśle współpracowałam z Liz Bowe z Wydziału Bibliotek Publicznych w Cumbria County Council. Na jednym ze spotkań, Liz wspomniała o rosnącej liczbie Polaków, a w szczególności dzieci korzystających z bibliotek w hrabstwie Cumbria. I tak narodził się pomysł wysłania książek angielskich do Polski, a w zamian otrzymania książek polskich – mówi Kasia Owczarek z Europe Direct w Cumbrii. Ponieważ Cumbria County Council stara się wspierać mniejszości narodowe mieszkające w Cumbrii, szczególnie społeczność polską, pomysł wymiany książek spotkał się z bardzo dobra reakcją samorządu. - Po spotkaniu z Liz, skontaktowałam się z lubuskim oddziałem biura Europe Direct w Zielonej Górze, które umieściło ogłoszenie o inicjatywie na stronie internetowej. W ten sposób biblioteka publiczna w Zielonej Górze skontaktowała się ze mną i mogliśmy rozpocząć cały proces – dodaje. Dlaczego Zielona Góra? Pochodzę z Gorzowa Wielkopolskiego i jestem rodowitą Lubuszanką więc województwo lubuskie jest bliskie mojemu sercu.

Jak zaznacza Zdzisława Stokła – kierownik działu gromadzenia zbiorów z Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Zielonej Górze - do dzieci i młodzieży z Cumbrii trafi około 190 książek z literatury polskiej i literatury obcej w języku polskim takich autorów jak Wanda Chotomska, Edmund Niziurski oraz kilka egzemplarzy lubuskiego autora prozy młodzieżowej Zbigniewa Kozłowskiego. W zamian zielonogórska biblioteka otrzyma 200 anglojęzycznych książek, wśród których znajdą się takie tytuły jak "Harry Potter". Książki te trafią do lubuskiej biblioteki już za kilka dni, a pierwsi czytelnicy będą mogli z nich skorzystać już w marcu. Literatura, którą otrzymają zielonogórskie dzieci będzie prawie nowa, gdyż egzemplarze przysłane przez Anglików pochodzą w części z wydań po 2000 roku. Zielonogórska biblioteka wyśle egzemplarze literatury młodzieżowej z lat 80 i 90.

Wnętrze jednaj z bibliotek publicznych w Cumbrii, objętej programem wymiany książek / Fot. Liz Bowe, Library Operations ManagerZdzisława Stokła – kierownik działu gromadzenia zbiorów z Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Zielonej Górze przekonuje, że na wymianie książek nie ucierpią młodzi czytelnicy. Wysyłane książki to zapasy magazynowe i duplikaty. Nie zabierzemy dzieciom książek z półki – zaznacza. Dodaje, że książki obcojęzyczne cieszą się wśród młodzieży dużym zainteresowaniem, a bibliotekę nie zawsze stać na zakup takich pozycji stąd pomysł wymiany książek wzbudził duży entuzjazm bibliotekarzy. Najczęściej o takie pozycje pytają uczniowie klas językowych oraz studenci filologii angielskiej. Koszty dostarczenia książek pokrywa każda ze stron we własnym zakresie i wyniosą one około 500 złotych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Anglojęzyczne pokety na kiepskim papierze kosztują 5-10zł ;) Niestety obejmują tylko klasykę czytadeł :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lipa: ale mysle ze zalezy to od miejsca.. W krakowskiej Ksiegarni Hetmanskiej mozna dostac wydania anglojezyczne za bardzo przystepna cene. Ja za komplet Opowiesci z Narnii zaplacilam 50 zl, podobnie jakos za zbiorowe wydanie Szekspira (fakt, tekst w dwoch szpaltach na kazdej stronie, ale wydanie przyzwoite :)

A inicjatywa oczywiscie chwalebna :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

To dobry znak. Może skłoni to młodzież do sięgania po książki anglojęzyczne, bo na razie - przynajmniej wśród rówieśników - nie obserwuję wielkiego zainteresowania. Uczymy się języków, uczymy - ale gdy przychodzi wykorzystać ten język w praktyce i coś poczytać, to większość mówi: dziękuję... Inna rzecz, że wydania w języku angielskim są dość drogie, zwykle dużo droższe niż np. ich polskie przekłady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa i słuszna inicjatywa. Najnowsza część wspomnianego "Harrego Pottera" w Amazon.com kosztuje $21, w Merlinie - 80zł. Do tego wiele książek wydanych na Wyspach nie zostało wydanych w Polsce w ogóle i vice versa zresztą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.