Facebook Google+ Twitter

"Księgarenka w Big Stone Gap" - ryzykowne marzenie

"Księgarenka w Big Stone Gap" Wendy Welch to opowieść o przyjaźni, wspólnocie oraz nadzwyczajnej przyjemności z dobrej książki.

okładka / Fot. wydawnictwo Black PublishingMarzeniem wielu moli książkowych jest otworzenie przytulnej księgarenki. Miejsca, w którym panowałaby wyjątkowa atmosfera. W takiej księgarence oprócz dobrej książki można by było dostać kawę, którą delektowałoby się przy lekturze, a także podyskutować o książkach z innymi czytelnikami. Podobne marzenie mieli Wendy i Jack Welch, bohaterowie książki "Księgarenka w Big Stone Gap".

Wendy i Jack Welch to kochające się małżeństwo, które postanowiło spełnić swoje największe marzenie - założyć księgarnię z używanymi książkami. Przeprowadzili się do obcego miasteczka Big Stone Gap i kupili tam edwardiański dom z pięcioma sypialniami i trzema łazienkami, z których tylko jedna działała, skrzypiącymi drewnianymi podłogami i przeciekającym dachem. To właśnie w nim miała powstać księgarenka ich marzeń.

Ich początki były dość trudne, z braku gotówki sprzedawali swoje książki. Oczywiście nie było to dla nich łatwe. Hołdowali jednak zasadzie, że jeśli nie przeczytali ich przez 3 lata od zakupu, to znaczy, że nie są one tak cenne, jak im się wydało. Jednak nie było ich za wiele: półki wciąż jednak straszyły pustą przestrzenią. Z braku pieniędzy na zakup dalszych dzieł kładliśmy woluminy na płask na całej długości półek. Owszem, wypełniało to przestrzeń, ale stwarzało wrażenie kostnicy dla książek.

W dodatku musieli odnaleźć się w nowej społeczności, która była już ze sobą zżyta. Nie dziwi więc, że zewsząd słyszeli: Księgarnia?! Zwariowaliście. Jednak się tym nie przejmowali. Podobnie tym, że nie mają pojęcia o prowadzeniu księgarni ani za dużo pieniędzy. Wiedzieli, że panuje kryzys, że coraz więcej ludzi czyta e-booki, a mimo to podjęli ryzyko. Czy było warto?

Książkę czyta się w miarę szybko, gdyż jest napisana lekkim językiem, a opisywana w niej historia jest niezwykle ciekawa. Pewnie dlatego, że jest prawdziwa: część imion i szczegółów zmieniłam, niektóre postacie zostały stworzone na podstawie kilku autentycznych osób, przestawiłam parę elementów chronologii, by ułatwić zrozumienie przebiegu zdarzeń. Nie jest to jednak romantyczna opowieść o parze bibliofili, którzy spełniają swoje marzenia. To raczej opowieść o zderzeniu się z rzeczywistością, w której panuje moda na e-booki, a zamknięta społeczność nie jest zbyt przyjaźnie nastawiona do obcych.

Muszę przyznać, że kibicowałam państwu Welch, by mimo przeciwności losu rozkręcili ten niepewny interes. Szczególnie, że to bardzo sympatyczni ludzie, którzy służą dobrą radą - tak wynika z kart powieści. Ludzie uważali ich za dobrych terapeutów, którzy potrafią słuchać, wesprzeć uśmiechem i kubkiem herbaty. Polecam tę książkę wszystkim molom książkowym.

Wendy Welch jest doktorem etnologii i nauczycielem. Wraz z mężem Jackiem prowadzi księgarenkę z używanymi książkami. "Księgarenka w Big Stone Gap" to jej debiut literacki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.