Pozycja materiału w rankingach:
Biskupi alarmują, że alkohol jest przyczyną wielu problemów w życiu wiernych i ich rodzin. Sami duchowni nie są jednak wolni od uzależnienia.
Ksiądz to przewodnik duchowy. Musi być nieskalany, bez grzechu. Alkoholizm, narkomania, pracoholizm - te czy inne problemy go nie dotyczą, jest poza nimi. Słyszy o nich w czasie spowiedzi, ale tylko od grzesznych i zagubionych - taki jest schemat myślenia wiernych o duchownych. A jednak księża również wpadają w sidła alkoholizmu. "Odsetek pijących nałogowo księży jest taki sam, jak lekarzy czy nauczycieli. Ale kapłaństwo nie jest powodem niczyjego alkoholizmu" - przekonuje na łamach "Tygodnika Powszechnego" Stanisław Zasada. Można go uznać za eksperta w tej sprawie. Właśnie na rynku pojawiła się jego książka "Wyznania księży alkoholików". Krytyk literacki Krzysztof Masłoń na łamach "Uważam Rze" twierdzi, że wydawnictwo Znak, wydając tę książkę, przełamuje kolejne tabu w polskim Kościele.Zobacz także:
Artykuły
(124)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.99)
Miejscowość: Pionki | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
1060 13.08.2011 16:29
"Nie trzeba zbyt dużej inteligencji, by stwierdzić, że są to typowe problemy, z którymi zmaga się każdy człowiek."
No właśnie!
A czy nie pomyśleliście, że obnażanie słabości księży, którzy przecież także są tylko ludźmi, czyni społeczeństwu więcej złego niźli dobrego?
Ojciec (dobry czy zły) jest ojcem.
Matka - matką.
Dobrze jest pamiętać, że nimb szacunku dla dziadka, babci, wujka, ciotki, księdza, nauczyciela i in. dorosłych prawidłowo funkcjonujących w społeczeństwie, ułatwia wychowywanie latorośli. A jakimi ludźmi są naprawdę, każdy dowiaduje się i przekonuje w swoim, właściwym czasie.
Nie kocham Kościoła, lecz ta nagonka nie podoba mi się.
Niczego dobrego ze sobą nie niesie.
Arkadiusz Gębka 13.08.2011 13:48
Czy to przypadek, że największy kościół w Polsce zbudowano w "Lej Heniu"?... :)
Grzegorz Wink 13.08.2011 13:21
No cóż - ci pijący to średnio wskazują zagubionym drogę...
Przemysław Maksym 13.08.2011 12:55
Panie Robercie,
ksiądz jest ,, z ludu wzięty i dla ludu ustanowiony", jest szczególnym świadkiem Chrystusa w świecie. To kapłan w imię Boga rozgrzesza człowieka, udziela sakramentów świętych, mocą Jezusa przemienia wino i chleb w Jego krew i ciało. Ksiądz jak ewngeliczna lampa musi być widoczny dla ludzi, musi wskazywać zagubionym drogę do Boga. I to jest ta niezwykła sfera sacrum, w któej uczestniczy. Ale nie wolno zapominać, co podkreśliłem, żę ksiadz jest ,, z ludu", czyli z profanum. Nie jest poza problemami, pokusami tego świata. I też upada, też grzeszy. Ważne tylko, żeby tak jak on wspiera swoich wiernych, również i oni go wspierali.AMEN:)
Robert Kamiński 13.08.2011 11:01
Ksiądz jak każdy człowiek, nie jest wolny od grzechu . Jest po przypadłość każdej ludzkiej natury.
Jednak ksiądz, kapłan ma pełne uprawnienia do sprawowania ofiary przed ołtarzem . To go różni od zwykłego śmiertelnika , jednocześnie wymaga się więcej od niego.
To że autor pisze o przewodnictwie duchowym jest chyba tylko rozdzielaniem sfery sacrum i profanum na dwie przeciwne sobie i zwalczające się strony.
Zadając pytanie Panu Przemysławowi – czy dziennikarz jest także przewodnikiem duchowym , czy związku z tym nie należy oczekiwać od niego niż od zwykłego śmiertelnika.
A może jest on tak unurzany w owym profanum , że nie odróżnia prawny od fałszu , dobra od zła.
belfer 13.08.2011 09:24
Warto zwrócić uwagę na to z jakich rodzin księża się wywodzą, skąd ich ciągotki do nałogów, w tym alkoholu.Czy przyzwolenie społeczne powoduje, iż duchowni także ulegają alkoholizmowi, a może nikt od księży nie wymaga, aby dawali przykład abstynencji? Autor w swoim materiale porusza problem o którym wszyscy wiedza, tylko trwa zmowa milczenia. BRAWO PRZEMEK! czekamy na kolejne ciekawe, tabu tematy.
Satyryk 13.08.2011 01:49
Proponuję cykl: dzielnicowi z IQ poniżej 50ciu. Cykl można by zacząć od Wrocławia bo tam jest jeden pewniak :)
Grzegorz Wink 13.08.2011 01:45
Można by też "księża i nieformalne związki". :)
Mariusz Wójcik 13.08.2011 00:41
Być może to dobre rozpoczęcie cyklu. Jako kontynuację proponuję: Księża i pedofilia.
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +1054)