Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

90623 miejsce

Księżna bez butów. Recenzja filmu „Diana”

Jaka naprawdę była? To pytanie zadawało sobie wielu po śmierci księżnej. Film „Diana” nie do końca na nie odpowiada. Za to opowiada piękną i wzbudzającą emocje, ale wciąż wyrywkową, historię życia skomplikowanej kobiety.

Film przedstawia ostatnie dwa lata życia księżnej – przed rozwodem z księciem Karolem i do śmierci. Skupia się na jej relacji z kardiochirurgiem, Hasnatem Khanem (Naveen Andrews), działalności charytatywnej i nieustannej obserwacji przez fotoreporterów.

Księżna i kardiochirurg


 / Fot. Materiały prasoweDianę gra niezbyt do niej podobna Naomi Watts. Mimo to, gdy porówna się oryginalne nagrania z filmem, aktorka oddaje esencję uroku Diany. Postać kobiety wywołuje różnorakie emocje – bawi i wzrusza, zadziwia i smuci. Pod względem aktorskim najlepsze sceny są te, w których Diana jest wśród ludzi, działa charytatywnie. Są one krótkie, ale ukazują to, jaki wpływ miała na swoją epokę (tego też dotyczą napisy końcowe). Najgorsze te, w których jest razem z ukochanym kardiochirurgiem. Między nimi pada wiele słów o wielkiej miłości, cytaty poetów, ale są to tylko słowa. Ich relacja pozostaje płytka, nie czuć między nimi chemii. Film mija się z prawdą. Autentyczny Khan przyznał, że był w relacjach intymnych z księżną, ale to, co widzimy na ekranie to fantazja filmowców.

Księżna i Diana


Ciężko zgodzić się z zarzutem, że „Diana” to melodramat czy harlequin. Miłość to część historii opowiedzianej w filmie. Szkoda, że została tak płytko przedstawiona. Podobnie zostały także potraktowane relacje z synami czy z dworem królewskim. Odczuwa się pewien niedosyt, ale i zrozumienie – nie można wszystkiego opowiedzieć, bo wtedy film nigdy by się nie skończył. „Diana” przede wszystkim mówi o dramacie samotności, kontraście między księżną uśmiechniętą z pierwszych stron gazet, a tą za ciemnymi szybami samochodu. Diana to kobieta, która tęskniła za swoimi synami, nie za dobrze czuła się w pałacowych murach, marzyła o miłości, chciała być wśród ludzi i wieść zwykłe życie, mimo nadmiernej obserwacji przez fotoreporterów. Reżyserowi (Oliver Hirschbiegel) doskonale wyszedł intymny portret tej skomplikowanej kobiety, który porusza i zmusza do refleksji.

Księżna i kobieta


Mimo że to tylko część historii o księżnej, film mówi o niej coś istotnego. Takie właśnie było jej życie. Znamy je tylko z takich wzmianek w prasie czy telewizji, kolorowych migawek. Znamy je pobieżnie i możemy tylko zgadywać jaka była ta księżna, co chodziła boso po pałacowych dywanach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.