Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Ciekawostki > Księżycówka, Przepalanka, Duch Puszczy - alkohole rodem z Podlasia
2552 miejsce

Dział: Ciekawostki

Ocena: 55pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Księżycówka, Przepalanka, Duch Puszczy - alkohole rodem z Podlasia


Podlasie słynie z tego, że nazywane jest bimbrowym zagłębiem nielegalnej produkcji wysokoprocentowego alkoholu. Czy zalegalizowanie produkcji tych specjałów nie stanie się powodem przestawienia produkcji z jakości na ilość.

Podlasie kojarzy się z lasami. Potocznie nazywane jest Polską "B". Niewiele zakładów pracy, ziemia nieurodzajna, brak dróg dojazdowych, szczególnie zimą. Wszystko to miało wpływ na szukanie sposobu, żeby nie tylko przeżyć, ale żyć. Zimy bywały tu srogie, otaczające większość wsi ostępy leśne umożliwiały zdobycie opału na zimę, oraz wyżywienia, jakiego dostarczała natura.

Przed wojną, w czasie wojny i w okresie powojennym ludność wsi nauczyła się korzystać z dobrodziejstw lasu. Wraz z upływem czasu, wkraczający postęp oraz prawo zmusiło mieszkańców do zmiany stylu życia i poddania się jego wymogom. Niemniej niektórych przez lata nabytych przyzwyczajeń, nie udało się nawet za pośrednictwem surowego prawa wykorzenić. Ludzie mają swoje potrzeby, gdyż nadal rodzą się, żenią, świętują, umierają. To tylko niektóre przesłanki do tego żeby korzystając z okazji w szerszym gronie pobawić się. Zabawa bez alkoholu to raczej rzadkość u nas, Polaków. Więc trzeba chociażby dla kurażu skosztować tego zacnego trunku, żeby jakoś towarzystwo rozweselić. Bywały okresy, że brak było alkoholu na rynku, potem kosztował zbyt wiele. To miedzy innymi zmusiło ludzi do szukania sposobu na radzenie sobie z tym problemem - Polak potrafi !

Powrócił czas uruchomienia rodzimej produkcji alkoholu. Stróże prawa byli nieugięci w tępieniu tego typu procederu i z właściwą dla swej profesji zawziętością likwidowali wszelkiego rodzaju bimbrownie – epilogiem był wyrok sądowy. Następstwem tego było przeniesienie całej produkcji
bimbru w ostępy leśne. W trudno dostępnych miejscach, gdzie tylko wtajemniczeni znali drogę, a przyjezdni bali się zapuszczać tak głęboko w lasy.

Częstokroć unoszący się dym z bimbrowni, oraz specyficzny zapach zwabił leśnika, lub chłopaków z W.O.P. późniejszej S.G. to zmuszało do szybkiej zmiany miejsca i całkowitego porzucenia sprzętu. Noc okazywała się sprzymierzeńcem dlatego rodzaju procederu. Stąd wywodzi się nazwa księżycówka, gdyż przy świetle księżyca pędzona. Duch puszczy jak sama nazwa wskazuje w puszczy pędzony i miejsce trudne do zlokalizowania, ze względu na częste zmiany miejsc. Ponadto nigdy nie nabędzie się bimbru bez pośrednio u producenta, lecz przez pośredników – pełna konspiracja.

Ostatnio nagłośniona przez media sprawa otwarcia pierwszego Muzeum Bimbrownictwa w Jurowcach nadała rozgłosu sprawie. Trwa batalia o zalegalizowanie tzw. ,,dopalaczy"; czy przyjdzie kolej na legalizację produkcji bimbru? Kilka tygodni temu w mediach podawano, że ministerstwa rolnictwa i finansów chcą zalegalizować produkcję lokalnego alkoholu.

Nie ma chyba człowieka, któremu by nasz bimberek nie smakował, lub zaszkodził. Po spożyciu tego rodzimego specjału samopoczucie o poranku dnia następnego jest dowodem. Czujemy się wspaniale, głowa nie boli, wzrok bez zastrzeżeń, apetyt dopisuje. Legalizacja produkcji alkoholu dla własnych potrzeb nie byłaby złym pomysłem, ale czy monopol spirytusowy dopuści do tego żeby powstała mu konkurencja?

Zobacz także:

Antoni Nadzikowski OFFline profil autora

Autor: Antoni Nadzikowski

Napisz do autora

Artykuły (58) Galerie (38) Średnia ocen (4.81)

Miejscowość: Białystok | Kraj: Polska

O mnie: Uwielbiam obcowanie z naturą. Lubię historię.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Piotr A. Jeleń 29.03.2010 14:54

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 30

Drogi Antoni. Te przestrzeganie norm sanitarnych, to już dla własnego bezpieczeństwa powinno mobilizować przyszłych "producentów", jednakże koncepcja ta spali na panewce, gdyż znowu zostaniemy zastraszeni przez unijne "widzimisię".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.03.2010 14:42

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 67

Zaczynają się wymogi- a to białe kafelki na ścianach a to chłodnie , rurki o określonej długości i przekroju ;) Z opowieści mojej babci wiem ,że ta w czasie wojny pędziła "Ducha Puszczy" w czajniku :)))))))))))))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.03.2010 14:36

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 28

Istnieje taka możliwość, np we Francji nie ma z tym najmniejszego problemu, ale jest warunek, który ogranicza ilość wyprodukowanego alkoholu i tylko na własne potrzeby. Niestety u nas w kraju pozostaje jeszcze jedna przeszkoda, dopuszczenie "aparaturki" do eksploatacji a to już wymaga nakładu finansowego, przestrzegania norm sanitarnych itp. :)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 29.03.2010 14:21

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 28

Duch Puszczy - można by zarejestrować w UE jako wyrób regionalny :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 07.07.2009 22:41

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 36

Musi nie takimi pierepałkami radzili sobie ludzie na Podlasiu. ,,Pażywiom uwidim,, jak mawiaja Anglicy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jarosław Grondys (v.S) 07.07.2009 12:50

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 33

nie wiem czy "państwo" dopuści produkcję alkoholu na skalę mikro w kraju w której alkohol jest tak piętnowany , nikogo nie interesuje że jest to produkt narodowy tak jak dla Włocha czy Francuza wino - szkoda gdyż w Szkocji można podążać szlakiem "szkockiej" a u nas ojczyźnie wódki nic nie można - szkoda gdyż jest to też produkt regionalny i niepowtarzalny tak sam jak ogórki małosolne na liściu chrzanu lub oscypek - ale nie kultura jest mówić iż to też element naszej kultury

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.