Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2625 miejsce

Księżycówka, Przepalanka, Duch Puszczy - alkohole rodem z Podlasia

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-07-07 12:28

Podlasie słynie z tego, że nazywane jest bimbrowym zagłębiem nielegalnej produkcji wysokoprocentowego alkoholu. Czy zalegalizowanie produkcji tych specjałów nie stanie się powodem przestawienia produkcji z jakości na ilość.

Podlasie kojarzy się z lasami. Potocznie nazywane jest Polską "B". Niewiele zakładów pracy, ziemia nieurodzajna, brak dróg dojazdowych, szczególnie zimą. Wszystko to miało wpływ na szukanie sposobu, żeby nie tylko przeżyć, ale żyć. Zimy bywały tu srogie, otaczające większość wsi ostępy leśne umożliwiały zdobycie opału na zimę, oraz wyżywienia, jakiego dostarczała natura.

Przed wojną, w czasie wojny i w okresie powojennym ludność wsi nauczyła się korzystać z dobrodziejstw lasu. Wraz z upływem czasu, wkraczający postęp oraz prawo zmusiło mieszkańców do zmiany stylu życia i poddania się jego wymogom. Niemniej niektórych przez lata nabytych przyzwyczajeń, nie udało się nawet za pośrednictwem surowego prawa wykorzenić. Ludzie mają swoje potrzeby, gdyż nadal rodzą się, żenią, świętują, umierają. To tylko niektóre przesłanki do tego żeby korzystając z okazji w szerszym gronie pobawić się. Zabawa bez alkoholu to raczej rzadkość u nas, Polaków. Więc trzeba chociażby dla kurażu skosztować tego zacnego trunku, żeby jakoś towarzystwo rozweselić. Bywały okresy, że brak było alkoholu na rynku, potem kosztował zbyt wiele. To miedzy innymi zmusiło ludzi do szukania sposobu na radzenie sobie z tym problemem - Polak potrafi !

Powrócił czas uruchomienia rodzimej produkcji alkoholu. Stróże prawa byli nieugięci w tępieniu tego typu procederu i z właściwą dla swej profesji zawziętością likwidowali wszelkiego rodzaju bimbrownie – epilogiem był wyrok sądowy. Następstwem tego było przeniesienie całej produkcji
bimbru w ostępy leśne. W trudno dostępnych miejscach, gdzie tylko wtajemniczeni znali drogę, a przyjezdni bali się zapuszczać tak głęboko w lasy.

Częstokroć unoszący się dym z bimbrowni, oraz specyficzny zapach zwabił leśnika, lub chłopaków z W.O.P. późniejszej S.G. to zmuszało do szybkiej zmiany miejsca i całkowitego porzucenia sprzętu. Noc okazywała się sprzymierzeńcem dlatego rodzaju procederu. Stąd wywodzi się nazwa księżycówka, gdyż przy świetle księżyca pędzona. Duch puszczy jak sama nazwa wskazuje w puszczy pędzony i miejsce trudne do zlokalizowania, ze względu na częste zmiany miejsc. Ponadto nigdy nie nabędzie się bimbru bez pośrednio u producenta, lecz przez pośredników – pełna konspiracja.

Ostatnio nagłośniona przez media sprawa otwarcia pierwszego Muzeum Bimbrownictwa w Jurowcach nadała rozgłosu sprawie. Trwa batalia o zalegalizowanie tzw. ,,dopalaczy"; czy przyjdzie kolej na legalizację produkcji bimbru? Kilka tygodni temu w mediach podawano, że ministerstwa rolnictwa i finansów chcą zalegalizować produkcję lokalnego alkoholu.

Nie ma chyba człowieka, któremu by nasz bimberek nie smakował, lub zaszkodził. Po spożyciu tego rodzimego specjału samopoczucie o poranku dnia następnego jest dowodem. Czujemy się wspaniale, głowa nie boli, wzrok bez zastrzeżeń, apetyt dopisuje. Legalizacja produkcji alkoholu dla własnych potrzeb nie byłaby złym pomysłem, ale czy monopol spirytusowy dopuści do tego żeby powstała mu konkurencja?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Drogi Antoni. Te przestrzeganie norm sanitarnych, to już dla własnego bezpieczeństwa powinno mobilizować przyszłych "producentów", jednakże koncepcja ta spali na panewce, gdyż znowu zostaniemy zastraszeni przez unijne "widzimisię".

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.03.2010 14:42

Zaczynają się wymogi- a to białe kafelki na ścianach a to chłodnie , rurki o określonej długości i przekroju ;) Z opowieści mojej babci wiem ,że ta w czasie wojny pędziła "Ducha Puszczy" w czajniku :)))))))))))))))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.03.2010 14:36

Istnieje taka możliwość, np we Francji nie ma z tym najmniejszego problemu, ale jest warunek, który ogranicza ilość wyprodukowanego alkoholu i tylko na własne potrzeby. Niestety u nas w kraju pozostaje jeszcze jedna przeszkoda, dopuszczenie "aparaturki" do eksploatacji a to już wymaga nakładu finansowego, przestrzegania norm sanitarnych itp. :)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.03.2010 14:21

Duch Puszczy - można by zarejestrować w UE jako wyrób regionalny :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 07.07.2009 22:41

Musi nie takimi pierepałkami radzili sobie ludzie na Podlasiu. ,,Pażywiom uwidim,, jak mawiaja Anglicy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie wiem czy "państwo" dopuści produkcję alkoholu na skalę mikro w kraju w której alkohol jest tak piętnowany , nikogo nie interesuje że jest to produkt narodowy tak jak dla Włocha czy Francuza wino - szkoda gdyż w Szkocji można podążać szlakiem "szkockiej" a u nas ojczyźnie wódki nic nie można - szkoda gdyż jest to też produkt regionalny i niepowtarzalny tak sam jak ogórki małosolne na liściu chrzanu lub oscypek - ale nie kultura jest mówić iż to też element naszej kultury

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.