Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10052 miejsce

KSW 36: Mistrzowie obronili pasy, perfekcyjny Mateusz Gamrot

Tomasz Narkun i Mateusz Gamrot obronili mistrzowskiej pasy KSW podczas sobotniej gali w Zielonej Górze.

KSW 36 / Fot. Mariusz KapałaNajciekawiej oczywiście zapowiadała się walka wieczoru Michała Materli z Rousimarem Palharesem. „Cipao” miał potwierdzić, że zmierza do odzyskania pasa mistrzowskiego w kategorii do 84 kg. Zrobił to w doskonałym stylu, bo długo wyczekiwał rywala, aż w końcu potężnym hakiem w szczękę powalił go na ziemie. Palhares padł jak rażony piorunem i długo nie wiedział, co się dzieje. Ale to była wyjątkowa gala także dla poznańskich fighterów.

Michał Włodarek, Mateusz Gamrot oraz debiutujący w federacji KSW Maciej Kazieczko sprawili, że nasi kibice z wypiekami na twarzy oczekiwali na 36. Edycję Konfrontacji Sztuk Walki w Zielonej Górze. Pasjonująco zapowiadał się zwłaszcza pojedynek Mateusza Gamrota (Ankos Poznań) z Renato „Pezinho”. „Gamer”, który bronił mistrzowskiego pasa w kategorii do 70 kg jest najmłodszym mistrzem w KSW, z kolei jego rywal w piątek miał problemy ze zmieszczeniem się w limicie wagi, który przekroczył o 100 gram. Dopiero po ściągnięciu bielizny i ponownym ważeniu został dopuszczony do sobotniej walki. Gamrot walkę zakończył w parterze dźwignią skrętną na nogę.

- Śledziłem każdy jego ruch, wiedziałem, w czym jest dobry, z czym ma problem – stwierdził Mateusz Gamrot po walce. – Spodziewałem się, że będzie uciekał z parteru. Ćwiczyliśmy stójkę, będę pracował nad tym, by w taki sposób kończyć akcje, ale jeśli nie będzie wychodziło, to zawsze będę naczynał i robił swoje w parterze – dodał „Gamer”, który z rywalem zupełnie przypadkowo spotkał się na dwa dni przed walką w saunie. – Cały czas mnie prowokował. Ja mu się odgryzałem, ale do rękoczynów nie doszło - uśmiechał się Gamrot, u którego nie zauważyliśmy nawet zadrapania na twarzy. – Łukasz Rajewski mnie mocniej potraktował na rozgrzewce niż rywal. Mógłbym walczyć w okularach, trochę ich jednak szkoda, bo mam całkiem niezłe – zakończył ze śmiechem.

Z kolei Michał Włodarek (Wrestler 24 Poznań), który wszem i wobec zapowiada, że jego marzeniem jest pas w wadze ciężkiej mierzył się z Michałem Kitą. W tej walce długo nic się nie działo, aż w końcu obaj zawodnicy znaleźli się w parterze. Wówczas Kita założył gilotynę i „Komar” już się nie wywinął. Debiutujący w federacji KSW Kazieczko zastąpił kontuzjowanego Tomasza Matusewicza w walce z Mariuszem Mazurem. Zmiana została ogłoszona na tydzień przed walką, więc Kazieczko na co dzień trenujący w Ankosie Poznań, musiał do niej przystąpić z marszu. Debiut był więc trudny, acz udany bo pochodzący z Zielonej Góry zawodnik wygrał na punkty.

W obronie pasa walczył też Tomasz Narkun. Trzykrotnie próbował skończyć walkę z Rameau Sokoudjou w parterze, lecz czarnoskóry zawodnik za każdym razem uciekał. W stójce już jednak nie miał szans. „Afrykański zabójca” przyjął kilka potężnych ciosów, co sprawiło, że stał w bezruchu, nie miał sił się bronić, więc sędzia zakończył walkę. A niewiele brakowało, by Narkun został zdyskwalifikowany za… trzymanie przeciwnika za włosy. - Powinien mieć je spięte, jak mają kobiety podczas walki – mówił oburzony po zawodach. W innych walkach Grzegorz Szulakowski pokonał na punkty Bartłomieja Kurczewskiego, Diana Belbita wygrała z Katarzyną Lubońską, zaś Leszek Krakowski nie dał rady Kleberowi Koike. Ariane Lipski z łatwością rozprawiła się z Shellą Gaff.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: KSW 36


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.