Pozycja materiału w rankingach:
Zawsze znajdzie się paru osobników, których intelektualne zdolności wzbudzą żywy strach bądź zażenowanie. Nie zamierzam się za nich wstydzić, nie zamierzam rozumieć, zamierzam zlinczować słowem uczestników obrzydliwej nagonki.
"Dziennik.pl" donosi dziś, że wobec brytyjskiego sędziego, który w ostatniej minucie meczu Polska-Austria podyktował dla Austriaków rzut karny, kierowane są w internecie pogróżki. Howard Webb wraz z rodziną otrzymali policyjną ochronę. Polscy internauci grożą Brytyjczykowi nawet śmiercią.
Takie słowa na jednym z największych polskich portali są naprawdę szokujące. Gorszącą nagonkę na sędziego obłudnie napędzają media i firmy reklamowe. Bo im się opłaca. To tak, jakby w głównych wydaniach serwisów informacyjnych promowano bijatyki kiboli. A sprawa jest równie odrażająca, jak kibolskie zachowania. Uczestniczą w niej ludzie, co najmniej mentalnie, identycznego pokroju. Widok złapanych przez policję pseudo-piłkarskich fanatyków zawsze napawa mnie radością. Cieszę się, gdy ich fizycznej tępocie przeciwstawiana jest siła większa. Umysłowo owi ludzie są bowiem i tak bezsilni.Zobacz także:
Artykuły
(66)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.08)
Wiek: 62 | Miejscowość: Olsztyn/Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Cytat na dziś: "Wielka Brytania nie ma wiecznych wrogów ani wiecznych przyjaciół. Wielka Brytania ma jedynie wieczne interesy." Lord Palmerston
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Grzegorz Korzeniowski 18.06.2008 22:34
Nie jest takie pewne, że Roger strzelił ze spalonego. Według wielu osób Saganowski nie podawał, tylko strzelał.
Marta Wieszczycka 17.06.2008 16:21
Co do samego sędziego, to być może po prostu facet wyszedł na przerwę, tam obejrzał sobie naszą bramkę wreszcie z różnych kamer na monitorze i dotarło do niego, że popełnił błąd. A potem wrodzone poczucie sprawiedliwości kazało mu poszukać okazji do wyrównania szans.
I to jest tylko kolejny dowód na to, że sędziowie powinni mieć prawo do zobaczenia tego samego, co widzą ludzie na całym świecie.
To przecież absurdalne, że my na kanapie dostajemy od razu widok z kilku kamer i widzimy, co się stało, a sędzia, który tam na miejscu decyduje i ocenia jest tej możliwości pozbawiony. Gdyby zasady były sensowniejsze, to Webb sprawdziłby naszą bramkę, podjął właściwą decyzję i nie zawracał sobie tym więcej głowy.
Łukasz Wolski 17.06.2008 12:11
Zaiste, historycznie się zgadzamy:)
Ok, każdy pozostaje przy swoim:)
Marek Bonarski 17.06.2008 11:11
Grzesiek, a jaki sens jest przeciągać dyskusje nie w temacie? Skoro pytasz to co sądzisz o wypowiedzi "powtarzam, bo opornie to przyjmujesz"? Bo dla mnie to jest wyraźna sugestia, że jeśli się nie zgadzam z czyimś zdaniem to jestem co najmniej oporny, być może nawet tępy. Mam swoje zdanie Łukasz swoje, a Ty swoje.
A propos dyskusji o niepokonanym Borucu (przy całym szacunku dla naszego bramkarza - jedynego jasnego punktu reprezentacji) i teoretyzowaniu co by było w meczu z Chorwacją i niestosowności takich dywagacji w kontekście meczu z Austrią - wczorajszy mecz pokazał wyraźnie co by było - bo się stało. I Chyba czas zakończyć ten wątek.
Grzegorz Korzeniowski 17.06.2008 11:00
Heh, Łukasz, jakiś historyczny moment tu mamy ;)
Bonar, a w którym momencie Łukasz coś Ci narzucił?
Łukasz Wolski 16.06.2008 17:23
Jakie tam insynuacje...ja żadnych nie zauważyłem w wypowiedziach Grześka
Marek Bonarski 16.06.2008 14:44
Grzesiek, nie narzucam nikomu mojej opinii, wyrażam swoje zdanie, a że dobitnie to po prostu mam taki sposób wysławiania się. Nie mowie za to że Ty, czy Łukasz jesteście oporni na moje argumenty, wbrew Twoim insynuacjom nie zamierzam nikogo zmuszać do zmiany zdania.
Marta Wieszczycka 16.06.2008 13:37
"Będą go kochać", "znienawidzą". Czy to nie przesadna egzaltacja?
Łukasz Wolski 16.06.2008 11:48
W każdym meczu gra się inaczej. Z jedną drużyną gra się nam dobrze, z drugą o wiele gorzej. Tak właśnie jest. Czasem łatwiej się gra z mocniejszym rywalem.
Po za tym zawodnik może nie strzelać przez 89 minut, marnować dziesiątki okazji, ale ja strzeli bramkę w 90 minucie i za to będą go kochać. A jak sędzia podyktuje karnego w 93 minucie to go znienawidzą i mają rację.
Grzegorz Korzeniowski 16.06.2008 11:38
"Dyskusja nie polega na tym że jak coś powiesz to drugiej stronie pozostaje przyjęcie Twoich racji."
Przed dawaniem innym rad, samemu warto je zastosować...
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)