
Maja Margasińska przenosi nas do współczesnej Warszawy. Naszych bohaterów poznajemy w chwili tajemniczego zniknięcia Alka. Z każdą stroną odkrywamy kim naprawdę jest Alek, co łączy go z czterema dorosłymi kobietami. Autorka pozwala nam wgłębić się w życie Oli, bliźniaczej siostry Alka. Nie mogąc pogodzić się ze zniknięciem brata rozpoczyna swoje prywatne śledztwo. Odkrywa jego drugie oblicze dalece odbiegające od złudnych wyobrażeń, a także swoją krótkowzroczność. Poznajemy także zapracowaną Julię, wychowującą dziecko głównego bohatera, Milenę - z pozoru niezwiązaną z Alkiem, a także samotną Lenę, pełną fantasmagorycznych snów o kimś, kto gdzieś na pewno istnieje.
Pisarka odsłania przed nami ciekawą, lekko przewrotną historię garstki osób, ukazując tym samym piękne emocje i wpływ życia jednej jednostki na pozostałych bohaterów. Prócz ciekawie skonstruowanej fabuły, autorka przygotowała czytelnikowi ciekawy wachlarz osobowości. Poznajemy Olę, która mistycznie utkała obraz Alka i powielała go przez lata. Stał się on zwodniczym bastionem jej życia, pozbawiając tym samym odpowiedzialności, umiejętności dostrzegania i oceny rzeczywistości. Tym co rzuca się czytelnikowi w oczy jest
rozdźwięk pomiędzy snami a rzeczywistością. Pod tym względem na uwagę zasługuje głownie Milena. Jest ciekawą postacią nadającą powieści nutkę erotyzmu. U niej najwyraźniej możemy zaobserwować zatarcie granicy między snem i jawą. Odkrywa ona bowiem, że mąż ma kochankę nawiedzającą go… we śnie, a zjawa nocna to tak naprawdę jej uzupełnienie, fenomen kobiecości, który gdzieś po drodze zagubiła.
Dr Jekyll czy może już Mr Hyde?Alek zmaga się samotnie z zespołem ChAD (choroba afektywna dwubiegunowa), nawet najbliższa mu Ola nie dostrzega zmian w jego osobowości, nieruchomego wzroku katatonika godzinami wbitego w biel ścian. Myślę, że warto tu podkreślić to, co autorka starała się nam subtelnie uzmysłowić – zapatrzeni w swoje sprawy nie dostrzegany najbardziej widocznych zmian zachodzących nawet w bliskiej osobie. A przecież dla wytrawnego słuchacza wystarczy nawet ten niemy krzyk rozpaczy. Myślę, ze warto zagłębić się bardziej w problematykę tej jednostki chorobowej, która powoli staje się chorobą społeczną.
Kiedy rośnie apetyt na życie... Julia, wydaje się być najbardziej dorosłą osobą w tej powieści. Jest matką samotnie wychowującą dziecko, odmawiającą sobie szczęścia, miłości, męskiego ramienia. Pojawia się jednak ktoś, kto nadaje szybkości, kolorów i ostrości jej życiu. Kim więc jest tajemniczy Jerzy i dlaczego jej syn rozmawia z niewidzialnym przyjacielem?